Gra Recenzja

Nowe oblicze Battle Royale – Recenzja Call of Duty: Warzone

Warzone jest tym, na co wszyscy czekali. Battle Royale dla Call of Duty! Mnie już się niedobrze robi, gdy słysze o dodaniu do kolejnej gry Battle Royale, ale to nie zmienia faktu, że to jest obecnie trend. Tak samo, jak każda gra musiała mieć loot boksy, crafting, osłony, teraz każda musi mieć Battle Royale. Ale czym Call of Duty: Warzone wyróżnia się od innych?

Modern Warfare ale za darmo

Call of Duty: Warzone, recenzja, review, Xbox One
Warzone jest dostępne jako aktualizacja dla Call of Duty: Modern Warfare, albo jako osobna gra o rozmiarze około 100 GB.

Call of Duty: Warzone to darmowe Battle Royale, które ukazało się w tym tygodniu na komputery i konsole. Activision wyciągnęło wnioski z Firestorm, które było BR dla Battlefielda V i postanowili nie ograniczać puli swoich graczy, na pewno mając nadzieję, że część osób, która doświadczy Warzone albo kupi któryś z elementów premium w grze, albo postanowi zakupić Modern Warfare. Bycie darmowym to nie jest jednak jedyna rzecz, która może przemawiać na korzyść Warzone. W zamian za pobranie prawie 100 GB gry (łatka w przypadku posiadania Modern Warfare chyba mieści się w okolicach 20 GB) dostajemy pełną możliwość zdobywania poziomów, dostęp do nagród z Battle Pass, możliwość rozgrywki z pozostałymi platformami (crossplay konsol i PC), a także dwa tryby rozgrywki o strukturze Battle Royale, ale znacznie różniące się od pozostałych ofert dostępnych na rynku. A co najważniejsze, żadnego trybu trzecioosobowego!

Mapa ponoć najważniejsza

Call of Duty: Warzone, recenzja, review, Xbox One
Na mapie znajdziemy między innymi zaśnieżony las, blokowisko, lotnisko, złom i bazę wojskową. Typowy wschodnioeuropejski krajobraz.

Niczym każda inna gra swojego gatunku, Warzone zaczyna z jedną mapą. Bardzo możliwe, że kolejnych nie będzie, ale na potwierdzenie tej informacji przyjdzie nam jeszcze poczekać. Werdańsk — bo tak nazywa się lokacja, w której przyjdzie nam walczyć — to dość obszerny i zróżnicowany obszar, który pozwala nam na walkę w terenie otwartym, zabudowanym, leśnym, na lotnisku, złomowisko, w blokowisku i pośród drewnianych domków zaraz obok kanału. Mapa jest bardzo rozbudowana i każdy znajdzie na niej coś dla siebie. Większość walk będzie jednak działo się na bardzo długim dystansie, co bardziej przypomina rozgrywkę w PUBG niż w Apex Legends. Niestety dominować tutaj będą osoby, które siedzą przed monitorami 4K, z oczami dosłownie centymetry od ekranu. Ja, siedząc wygodnie przed telewizorem, miałem problemy z zauważeniem sporej ilości osób, która do mnie strzelała, a jedyne co zdradzało ich pozycję, to rozbłysk wystrzału. Warzone zupełnie zmienia sposób prowadzenia rozgrywki w Call of Duty, czego nie zrobił nawet tryb Groundwar.

Pomoc z zewnątrz

Call of Duty: Warzone, recenzja, review, Xbox One
W grze możemy wezwać zaopatrzenie, które dostarczy nam broń, gadżety i perki w inny sposób niedostępne w tym trybie.

Warzone wyróżnia się nie tym, w jaki sposób dostajemy się do gry, a w jaki sposób zdobywamy dodatkowy sprzęt. Zrzutu dokonujemy za pomocą samolotu przelatującego nad całą mapą i jest to dość standardowy system, który polega na ewakuowaniu się w dowolnym momencie i wylądowaniu tam, gdzie akurat chcesz dolecieć. Zaczynasz oczywiście z pistoletem, a zdobycie reszty wyposażenia to już twój problem. Po mapach rozsiane są skrzynki ze sprzętem różnej wartości, na ogół im wyższa wartość skrzynki, tym więcej akcesoriów znajduje się na broni. Dodatkowo zbieramy gadżety, granaty i kasę. Gadżety bywają fajne, bo granie z monitorem wykrywającym przeciwnika pozwala poruszać się po terenie zabudowanym z większą pewnością, a rozstawiany ciężki karabin maszynowy pozwala zatrzymać przeciwnika w wąskim przejściu, ale to nie broń, czy gadżety będą najważniejsze, a kasa. Z kasę kupujemy różne dodatki, takie jak dodatkowe płyty pancerza, które możemy nosić, ożywiamy członków naszej drużyny, ale też możemy zakupić i wezwać zrzut zaopatrzenia. Co w nim jest takiego ciekawego, pytasz? Dosłownie to, co chcesz. Po wezwaniu zaopatrzenia wszystkie zasady Battle Royale lecą przez okno. Masz możliwość wyboru własnego pełnego zestawu wyposażenia. Broni podstawowej, dodatkowej, perków, granatów, gadżetów. Gdy po raz pierwszy to odkryłem, to pomyślałem, że jest to sporą przesadą i faktycznie. Moja pierwsza wygrana w Battle Royale miała miejsce, gdy zacząłem biegać z karabinem maszynowym z celownikiem termowizyjnym. W pewnym momencie Battle Royale zmienia się po prostu w bardzo duży squad deathmatch, w którym gra z nami 149 innych graczy.

Nowe Battle Royale

Call of Duty: Warzone, recenzja, review, Xbox One
Jeśli zginiemy po raz pierwszy w Battle Royale, zostajemy przeniesieni do gułagu, gdzie czeka nas walka 1 na 1 o szansę natychmiastowego powrotu do gry.

Sam tryb Battle Royale, który nazywa się Warzone, to tylko jeden z dwóch trybów, który dostarczono z grą. Na nim skupię się jako na pierwszym. Warzone to walka w 50 drużynach po 3 osoby, dając łącznie aż 150 graczy (w planach jest zwiększenie liczby graczy do 200, zakładam, że dla 4-osobowych drużyn). Rozgrywka oferuje kilka mechanik zupełnie niespotykanych w innych grach Battle Royale między innymi mechanikę drugiej szansy (Gułag), czy możliwość wezwania zrzutu zaopatrzenia, z którego będziemy mogli wybrać dowolny ze wcześniej utworzonych zestawów wyposażenia. O możliwości wezwania zrzutu już pisałem, ale Gułag to nowa sprawa. Jest to miejsce, w które każdy gracza trafia po śmierci. Wchodzi tym samym do kolejki trybu Gunfight jeden na jednego, a zwycięzca się natychmiastowo odradza. Przegrany natomiast musi poczekać, aż zostanie wykupiony przez jednego z sojuszników i dostanie szansę odrodzenia się. Poza tym, Warzone to typowe Battle Royale, wygrywa ostatnia drużyna, przegrywa każdy inny. Jeśli jednak Battle Royale to nie jest twój ulubiony tryb, możesz rozważyć kilka gier w uwagi na to, jak szybko da się wbić poziomy, grając w Battle Royale. Ja miałem 11 poziom po już dwóch grach. Jeśli to nie jest twoim zdaniem dużo, to podobne spostrzeżenia mili jackfrags i Westie, którzy spędzili nieco więcej czasu, grając w Modern Warfare.

Nowy Heist

Call of Duty: Warzone, recenzja, review, Xbox One
W trybie Grabież mniejszy nacisk jest kładziony na wyposażenie, a większy na pieniądze, jakie można zdobyć. Te często lezą w dużych ilościach po kątach.

Nowy tryb rozgrywki, który wprowadza Warzone to Grabież. Charakteryzuje się tym, że zamiast walki o to, kto przetrwa dłużej, walczymy przeciwko innym graczom w drodze do miliona. Naszym zadaniem jest zabijanie innych i przeszukiwanie lokacji w grze w poszukiwaniu pieniędzy. W tym trybie dostajemy ich znacznie więcej, często zdarzają się pakiety nawet po kilkanaście tysięcy. Cała trudność polega na tym, że gdy zbierzemy odpowiednią ilość pieniędzy, to zaczynamy być wyświetlani na mapie innych graczy, co umożliwia wszystkim polowanie na najbardziej aktywnych zawodników. Rzecz jasna naszą kasę możemy zabezpieczyć wysyłając ją w bezpieczne miejsce, ale wymaga to albo użycia balonów (są rzadkie) albo helikoptera (o którym każdy wie). W tym trybie mamy możliwość odradzania się ile chcemy, a to dobrze, bo w tym trybie walka, szczególnie o dużą kasę w okolicach lądowiska helikoptera, jest zacięta i na każdą odległość. Snajper z pobliskiego dachu poluje na każdego ze swoim celownikiem na podczerwień, widząc każdy ruch i powoli, ale konsekwentnie, zabija każdego, kto stanie chociażby na chwilkę. Na ziemi natomiast wszyscy biegają jak szaleni próbując uratować to, co jeszcze zostało w ich kieszeniach, bo każdy tysiąc jest na wagę złota, gdy gra zbliżą się ku końcowi.

Jak nie powielać błędów EA

Call of Duty: Warzone, recenzja, review, Xbox One
Udostępnienie trybu za darmo każdemu chętnemu sprawiło, że 150-osobowe serwery można zapełnić bez większego problemu.

Musze przyznać, że Activision zrobiło genialną rzecz z nowym trybem swojej gry, umożliwiając nowym graczom grę za darmo. Wiele osób uważa, że Firestorm dostępny w Battlefieldzie V to jeden z lepszych trybów Battle Royale, chociaż nadal boryka się z wieloma problemami. Największym było natomiast niewypuszczenie trybu jako osobnej gry. Call of Duty: Warzone nie tylko może pochwalić się największym trybem Battle Royale, gdzie może zagrać ze sobą jednocześnie aż 150 graczy, ale także zapewniło sobie długowieczność. Warzone będzie zdecydowanie cieszyć się popularnością przez długi czas, ale nie wiem jak wyeliminowanie czynników losowych wpłynie na konkurencję z grami takimi jak Fortnite i PUBG. Jeśli jeszcze nie dane było ci grać w Warzone, zdecydowanie polecam tę grę. Mimo mojej niechęci do Activision, muszę przyznać, że stworzyli jak na razie jedną z ciekawszych pozycji 2020 roku. Na szczęście jeszcze dużo czasu przed nami!



Grano na Xboksie One X

Call of Duty: Warzone jest darmową grą.

8
Call of Duty: Warzone:
8

Dodaj komentarz