Gra Recenzja

Recenzja Aggelos

Aggelos, recenzja, review, Xbox One

Aggelos to klasyczna platformówka, która z wyglądu przypomina nieco gry pokroju Wonder Boy wydane dekady temu na pierwsze konsole. Aggelos jest też jedną z przyjemniejszych przgodówek w swoim gatunku, ponieważ postanowiono sprytnie ułatwić życie graczom, eliminując wiele frustracji. Nie obyło się jednak bez kilku absurdów.

Klasyka w nowym wydaniu

Aggelos, recenzja, review, Xbox One
Każdy region ma swoje unikatowe potwory, a każdy z nich ma coś specjalnego do zaoferowania, rzadko zdarzają się kopie wcześniejszych wersji.

Jakiś czas temu recenzowałem Wonder Boy. Była to gra, która grę Wonder Boy III: The Dragon’s Trap i nadawała jej wszystkie cechy współczesnej platformówki, oddając jak najlepiej wygląd i odczucia związane z klasykiem. Aggelos podchodzi do tematu nieco inaczej. W Aggelos doświadczymy klasycznego wyglądu i wiele klasycznych mechanik, jednak zostały one wzbogacone o współczesne elementy. W grze można na początku tylko skakać i atakować. Z czasem dostajemy możliwość na przykład szarżowania, czy wykonywania ataku w dół po skoku, co pomoże nam pokonać kilka platformowych łamigłówek, czy pozwoli dostać się w miejsce, które są wcześniej niedostępne. Istotne są jednak znaczne ułatwienia i nie będziemy mieli tutaj doświadczeń podobnych do tych, które mają miejsce w jednej z najgorzej zrobionych platformówek 2D – Ghosts ‘n Goblins. Ataki są bardzo szerokie i wybaczają wiele, pozwalając, na przykład, siec przeciwnika, który jest nieco do góry i nieco za nami. Sprawia to, że unikniemy sytuacji, w których nie możemy obronić się przed rybą na dnie fosy tylko dlatego, że one może sobie swobodnie pływać, a my lecimy na dno jak kamień.

Niemy bohater? Naprawdę…?

Aggelos, recenzja, review, Xbox One
Rozumiem, że walczyć będziemy w różnych środowiskach, ale obecność misia na dnia morza jest nieco nieuzasadniona!

Już po starcie gry zauważamy pierwszą przedziwną rzec, która ma miejsce w Aggelos. Okazuje się, że nasz bohater jest całkowicie niemy. Często zdarza się to w strzelankach, wyścigach i przygodówkach. Mamy sobie wyobrazić, że to my jesteśmy tą postacią, a nie tylko obserwatorem. W tym przypadku posunięto się jednak o krok dalej i naszej postaci nie tylko nie słyszymy (bo w grze nie ma udźwiękowienia), ale też nie rzuca on ani jedną linijką tekstu. W zasadzie jedyne co widzimy, to krótkie narracje, typu „to miał być dzień jak każdy inny…” Jakby tego było mało, każda postać, którą napotkamy potrafi czytać nam w myślach i wynikają z tego prześmieszne dialogi. Księżniczka mówi „zabierz mnie do zamku”, „…” odpowiada nasz bohater, „mówisz, że w twoim domu będę bezpieczniejsza?”, „…”, „dobra, zaczekam tam na eskortę z zamku”, „…”, „nie, pod zamkiem jest sekretne przejście.” Tak wyglądają dialogi w całej grze, bo musimy się domyślać, co miała powiedzieć nasza postać. Z drugiej strony, rzecz jasna nie są to zbyt złożone sekwencje wyrazów i nie trudno domyślić się, co nasz bohater chciał przekazać swoim milczeniem.

Za króla i królestwo!

Aggelos, recenzja, review, Xbox One
W grze przyjdzie nam zwiedzić wiele lokacji, w tym podwodne miasto. Szkoda, że SpongeBoba tam nie znajdziemy.

Uratowanie księżniczki to rzecz jasna dopiero pierwszy krok w naszych przygodach. Niedługo po tym, jak rycerska eskorta przyprowadziła księżniczkę do zamku, okazuje się, co tak naprawdę dzieje się ze światem. Wielkie, nie do końca znane zło chcę przejąć kontrolę nad światem, a nasz niemy bohater bez słowa rusza w podróż, chociaż jakby mógł mówić, powinien powiedzieć, że nie ma mowy. Naszym zadaniem jest zdobycie czterech kamieni żywiołów, które znajdują się w czterech świątyniach, a są oczywiście strzeżone przez armie i bossów. Same świątynie są wypełnione również platformowymi łamigłówkami, a pozostałe lokacje, mimo że ich nie posiadają, zachwycają wyglądem, co odróżnia je od świątyń, które często są utrzymane w jednym stylu. Lokacje są kolorowe i pełne szczegółów, nawet jak na niezachwycającą wizualnie grę.

Kill, loot, repeat

Aggelos, recenzja, review, Xbox One
Pieniądze są ważne w grze, przyjdzie nam za nie kupować nie tylko broń i pancerz, ale też mikstury i wyposażenie. Nawet małpą możemy trochę “dać”.

Aggelos czerpie jednak więcej z nowszych gier, implementuje elementy tak, żeby pasowały do stylu gry i robi w tej kwestii całkiem niezłą robotę. Mamy dodane poziomy, kasę, wyposażenie, mikstury, generalnie rzeczy, którymi sobie nie zawracano głowy w dużej ilości klasycznych gier. Sprawia to jednak, że aby mieć pewność, że kolejny potworek nie zgładzi nas jednym uderzeniem, trzeba włożyć w grę nieco grindu, szczególnie na wyższych poziomach trudności, gdzie zdrowie jest niesamowicie cenne. Grind polega na tym, że gra jest podzielona na typowe dla klasycznych kafelki, których mozaika tworzy grę. Po wyjściu i wejściu do danego poziomu potwory się resetują, co pozwala na swobodne mordowanie i resetowanie stref, żeby móc w końcu kupić ten nowiutki miecz, czy uzupełnić zapas mikstur. Pod tym względem gra przypomina nieco współczesne gry RPG, gdzie postęp jest blokowany przez po prostu zbyt silnego bossa. Aggelos posiada też dość hojny system zapisu gry, który jednocześnie uzupełnia nasz poziom zdrowia.

Pozycja obowiązkowa?

Aggelos, recenzja, review, Xbox One
Ten jegomość to nie jest ostatni boss, a powinien nim być. Wygląd znacznie lepiej i to on jest na okładce gry!

Aggelos jest naprawdę przyjemną grą, którą powinien zainteresować się każdy fan klasycznych platformówek. Jeśli dobrze wspominasz gry pokroju Wonder Boy, a ostatnimi czasy wiele przyjemności sprawiły tobie Hollow Knight i Shovel Knight, to Aggelos na pewno dostarczy tobie kilka godzin dobrej zabawy. Styl, muzyka, fabuła, wszystko jest zaskakująco proste i zaskakująco przyjemne. Gra zdecydowanie zasługuje na uwagę i kupno (szczególnie na wyprzedaży, bo gra nie jest najtańsza w swojej kategorii, a są lepsze i w podobnej cenie).



Gra została dostarczone pezez PQube

Recenzent spędził w grze 7 godzin, zdobywając 26 osiągnięć i nadal nie mogąc uporać się z bossami na najwyższym poziomie trudności!

7.5
Dźwięk:
7
Grafika:
6
Rozgrywka:
7.5
Błędy:
9.5

Leave a Reply