Gra Wpis

Kupiłem moją pierwszą grę spod choinki – Original War

Końcówka roku, a raczej wyprzedaż na GOG sprawiła, że zachciałem zagrać w stare gry, które były jednymi z moich pierwszych. O ile przygodę z grami zaczynałem od Gruntz, to dopiero Panzer General, Original War i Delta Force pozwoliły mi się rozwinąć jako gracz. Original War… Jedna z najlepszych strategii, która kiedykolwiek została wydana…

Kto gra w 20-letnie gry?

Original War, Windows
Fanowskie mody przedłużają życie gry. Często są kiepskie, a czasami nawet kradną elementy z innych gier (tutaj chyba Jagged Alliance, w następnej scenie jest schron z Fallouta) (scr: odświeżona wersja)

Klasyczne gry mają wzięcie. Ludzie wciąż grają w klasyki, takie jak Warcraft III, Starcraft, Deus Ex, The Legend of Zelda i tym podobne. Kto jednak pamięta o małej czeskiej produkcji od Altar Games, która nazywa się Original War? Okazuje się, że fani nadal grają. Ja Original War dostałem niedługo po premierze, na święta, w big boksie. Gra stała się z miejsca moją ulubioną strategią czasu rzeczywistego z uwagi na kilka unikalnych elementów rozgrywki. W cyfrowej erze długo starałem się dorwać cyfrową kopię gry, bo moje płyty dawno przepadły. Okazało się, że jest problem. Deweloper już nie istnieje. Wydawca już nie istnieje. Do kogo należą prawa? Okazało się, że do Bohemii Interactive. Jak? Nie mam pojęcia, może przeprowadziły się wraz z kimś, może zostały kupione. W każdym razie po latach błagania GOG o dodanie gry do sklepu w końcu to zrobiono. I w pakiecie masz dwie gry. Klasykę i… Miękkiego moda.

Klasyk a odświeżona wersja

Original War, Windows
Odświeżona wersja gry to głównie zmiany interfejsu, poprawa stabilności, a także możliwość pokazania większego kawałka mapy, co znacznie wpływa na wygodę gry. (scr: odświeżona wersja)

Dlaczego dwie? Jest powód. Ponieważ gra ukazała się w 2001 roku, nie współgra z nowymi systemami. Tak naprawdę najlepiej czuła się na Windowsie XP i z każdą kolejną odsłoną systemu było już tylko gorzej. Do tego stopnia, że od Windowsa 8/10 gra była niemalże niegrywalna. Maksymalna rozdzielczość była dziwna, prawie zahaczająca o HD. Gra nie radziła sobie z szybkimi procesorami i dużą ilością pamięci, więc bardzo mocno się przycinała, a ilość klatek na sekundę wielokrotnie spadała poniżej 5. Tego można doświadczyć w starej wersji, która jest w pakiecie. Nowa wersja to… Powiedzmy, że mod. Jest to fanowska przeróbka gry, która wprowadza grę w drugą dekadę XXI wieku. Wsparcie dla wysokiej rozdzielczości. Usprawniony interfejs. Ułatwiona obsługa modowania gry. Szybki wywoływanie nowych kampanii. Tryb potyczki. To tylko nieliczne zmiany, które wprowadzono, a które najbardziej ułatwiają życie. Oczywiście wprowadzono poprawki skryptów, a także naprawiono kilka błędów. Jest to wersja OWSupport.

Co sprawia, że to unikat? Ograniczenia!

Dowodzenie ograniczonymi zasobami i ludźmi sprawia, że czasami trzeba się napocić, żeby wykonać cel główny i dodatkowe bez ponoszenia strat. (scr: odświeżona wersja)

Original War wyróżnia się kilkoma ciekawymi elementami rozgrywki, które są rzadko spotykane w strategiach. Mowa tutaj głównie o strategiach czasu rzeczywistego z elementami budowy bazy, żeby było jasne. Po pierwsze mamy ściśle określoną ilość ludzi. Na początku każdej misji mamy swoją ekipę, która często jest dyktowana przez fabułę, a gdy kogoś stracimy, to znika. Nie z tej rozgrywki, tylko z całej fabuły. W jednej z pierwszych misji kampanii amerykańskiej ratujemy dr Joan Fergusson. Jest ona fabularnie ważną postacią, ale może zginąć, przez co zmieniają się ważne wydarzenia i kilka dialogów. Ludzie to najważniejszy ograniczony zasób w grze, bo bez nich nie da się nic zbadać i zbudować. Kolejnym unikatem są zasoby. Przybywają one z przyszłości (o tym zaraz) jako skrzynki. Przybywają, uwaga, w losowych miejscach na mapie. Ważny jest zwiad i transport. No i też walka o zasoby, bo w tej grze kto pierwszy, ten lepszy!

No i ta fabuła!

Original War, Windows
Fabuła oferowana jest jako dialogi podczas misji, ale także szkice Johna i nagrania propagandowe Burłaka. (scr: oryginał)

Fabuła Original War to opowieść o wycieczce w czasy prehistoryczne. Odnaleziono na ziemi technologię obcych i nazwaną ją Eon (Czapa). Pozwala ona na podróż w czasie o 2 miliony lat wstecz. Okazuje się też, że jest on powiązany z nowym rodzajem paliwa – Syberytem (Alaskitem). Amerykańska (Rosyjska) ekspedycja ma za zadanie przetransportowanie paliwa z Syberii (Alaski) na Alaskę (Syberię), żeby zabezpieczyć energetyczne potrzeby swojego kraju. Na miejscu dość szybko dochodzi do starcia dwóch sił. Amerykanie podczas przesłuchania Rosjanina dowiadują się, że nie są oni z tej samej linii czasu. O ile Amerykanie są z naszej, Sowieci są z zupełnie innej. Wiecie, Hitler nigdy nie rządził i takie tam. Jakby tego było mało, do konfliktu dołączają państwa arabskie wspierane przez niemieckich najemników z amerykańskiej linii czasu. No i mamy wojnę. Fabuła jest wypełniona zwrotami akcji, zmyślnymi poziomami i pozwala nawet na alternatywne zakończenie, gdzie rosyjscy i amerykańscy naukowcy chcą pokoju. Bajka.

Moc charakterów

Original War, Windows
Nasz główny bohater nawiązuje relacje z innymi postaciami, a kształtować się mogą one różnie. Większość może nawet nie przeżyć swoje introdukcji, jeśli jesteśmy nieuważni. (scr: oryginał)

Postacie to ważna kwestia w grze. Ponieważ ich śmierć jest permanentna, to do części się przywiązujemy, część zaczynami nienawidzić, a po pewnym czasie nie zwracamy już uwagi na zapchajdziury, którymi są postacie dodatkowe. Tim Gladstone to naukowiec, który jest zafascynowany człekokształtnymi i celem jego życia jest zgłębianie wiedzy o nich, co doprowadza do oswojenia małp. Walka o dowództwo w amerykańskich szeregach rozgrywa się między Harrisonem i Powelem, którzy są swoimi skrajnymi przeciwieństwami. Stevens to natomiast naukowiec, który chce okiełznać syberyt do tego stopnia, że zbudza niechęć innych naukowców, którzy postanawiają się odłączyć od swojej armii. Po stronie Rosyjskiej jest podobnie. Mamy tutaj zbyt ambitnych i zbyt dumnych. Są trzeźwo myślący i krytyczni. Mamy też do wykonania rozkazy, których nikt nie powinien wydawać. Na zasadzie „poświęć się, żeby inni mogli żyć dalej”. A to nawet nie wspominając głównych bohaterów i ich relacji z niemalże każdą z postaci w Origial War.

Trzy nacje, trzy podejścia

Original War, Windows
Misje Przymierza, stanowiące końcową trzecią część misji obu frakcji (jeśli się z nimi sprzymierzymy) oferują nam możliwość zagrania połączonymi siłami adwersarzy. (scr: oryginał)

Kolejna sprawa tyczy się trzech nacji w grze. Amerykanie to technologicznie zaawansowany naród. Korzystają ze słońca jako zasilania, znajdując wykorzystanie dla paneli słonecznych w transportach. Budują też zdalnie sterowane pojazdy, które są znacznie lepsze niż komputerowe, ale wymagają mechanika do obsługi kilku jednocześnie. Mają też lasery, radary, pojazdy o zmiennym zawieszeniu. Z drugiej strony ich pojazdy są raczej lekko opancerzone i broń nie dorównuje rosyjskiej. Rosjanie to natomiast naród dość technologicznie nieokrzesany. Ich podstawą energetyczną jest ropa, a pojazdy są proste, chociaż dobrze opancerzone i o znacznie lepszej broni. Nie zajmowali się wysoce rozwiniętymi technologiami, ale skupili się na rozwoju broni syberytowej, co daje im przewagę w walce. Arabowie to… Można powiedzieć, że są bardzo post-apo. Ich pojazdy są szybkie, mają kiepski pancerz i kiepską broń, chociaż produkuje się je szybko i tanio. Posiadają też moździerze, co pozwala eliminować stanowiska przeciwnika, pozostając poza zasięgiem ostrzału. Poświęcone są im fanowskie kampanie.

Jest fajnie, co?

Original War, Windows
Kolejne rozgrywki tworzą rozgałęziające się linie czasowe. Jest to istotne, ponieważ nie każda postać musi przeżyć każdą misję, a nie każda nasza decyzja będzie bez konsekwencji. (scr: oryginał)

Czy to wszystko, co napisałem, nie brzmi po prostu genialnie? Fabuła jest ciekawa, rozgrywka przyjemna i potrafi stanowić wyzwanie. Niemalże każda misja jest fajnie zaprojektowana, chociaż jest kilka wolniejszych, nudnych misji, gdzie trzeba sporo czekać. No i jest ten łańcuch wydarzeń, który tworzy fabułę. Wszystko jest przedstawione jako linia czasu, gdzie widać nasze osiągnięcia w misji, a jeśli chcemy zagrać misje jeszcze raz? Powstanie nowa linia czasu. Często w kolejnej misji wykorzystane są pojazdy albo bazy, które stworzyliśmy wcześniej. Przykładowo, jeśli nie wiemy, co nas czeka, możemy wybrać pojazdy, które będą bezużyteczne w następnej misji. Przykładem może być tutaj misja dla zbuntowanych naukowców, gdzie jako Burłak, bohater radziecki, musimy zniszczyć amerykańską bazę. Wybierasz zły pojazd? Po prostu ci się nie uda, a to jaki możemy wziąć albo zbudować, zależy od tego, jak wyglądała nasza baza we wcześniejszej misji, bo mamy dostęp do warsztatu i małej ilości zasobów.

Poczułem radość grania!

Original War, Windows
Jedna ze wczesnych radzieckich misji. Nudna, ale okazało się, że robię ją źle i mój genialny plan obrony bez zatrzymywania transportów nie wypali bez ponoszenia ofiar. (scr: odświeżona wersja)

Moja decyzja w zagranie w kilka klasycznych gier została głównie zainspirowana przez świąteczną wyprzedaż. Budując komputer, myślałem jednak, że właśnie w takie gry będę na nim grać. Co prawda jest w stanie pociągnąć najnowsze gry bez najmniejszych problemów, jednak nie to było celem. Z tego powodu na moim dysku króluje klasyki w postaci Strongholda, Europa Universalis, S.T.A.L.K.E.R.-a i właśnie Original War. Odpalenie każdej z tych gier wiąże się z miłymi wspomnieniami, porównywalnymi z ponownym graniem w Most Wanted. Pomaga, że Original War to gra, która się dobrze zestarzała. Wygląda nadal przyjemnie, zwłaszcza w wysokiej rozdzielczości. Nie jest tak ze wszystkimi grami. Po odpaleniu S.T.A.L.K.E.R.-a nieco się rozczarowałem. A raczej przypomniałem sobie jaka ta gra brzydko wyglądała i jaka była toporna. Wgranie 4-gigabajtowej paczki modów pomogło, ale tak nie powinno być. Ale cóż, Original War w wersji, w którą grałem, to też swego rodzaju mod.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.