Gra Opinia

Hitman 3 ma problemy

Hitman 3 ukazał się na rynku. Jest to wyczekiwana gra, chociaż wydaje się po prostu kolejną wersją rozwojową rebootu Hitmana z 2016 roku. Wiele osób zauważyło jednocześnie, że rozwój gry spowolnił, deweloperzy wydają się przywiązywać mniejszą uwagę do nowej zawartości i jakość spada. Czy mają rację? Zdecydowanie. A mogło być tak pięknie.

Hitman 1+2+3

Mam wrażenie, że Hitman z czasem staje się coraz mniejszą grą. Hitman był czymś zupełnie innym niż wcześniejsze gry z serii. Nie mieliśmy tutaj prostej narracji od misji do misji, a raczej zlepek otwartych poziomów, które połączone są przerywnikami filmowymi, a uzupełnienie fabuły stanowią komentarze naszej łączniczki. Nie zmieniło się to przez kolejne lata, gdy pojawiały się nowe poziomy, a nawet nowe gry. Hitman 2 był dokładnie tym samym, tylko wprowadzało kilka nowych sposobów na zabicie celu i minimalne poprawki w grafice. Do tego nowe poziomy i możliwość zagrania w poziomy z Hitmana w dwójce. Gra dodała także misje Sniper Assassin, gdzie samemu lub we dwójkę można zabić cele z dystansu. Hitman 3 to miało być więcej tego samego. Okazuje się jednak, że IOI spowolniło i zaczęło sobie liczyć za niemalże wszystko i to nie mało.

Kasa, kasa, kasa

Hitman 3, Xbox One, Xbox Series X|S, opinia, Season of Sloth
Comiesięczne pakiety zawartości nazwane są na cześć 7 grzechów głównych. Żeby się cieszyć ich zawartością, należy zapłacić nieco ponad 20 złotych. Część zawartości jest jednak darmowa.

Lista dodatków nie jest wielka, jeśli chodzi o całą serię Hitman. W trójce wydawałoby się, że jest ich wręcz mało. Za skromne 430 złotych możemy kupić dostęp do całej zawartości gier Hitman i Hitman 2. Za drugie tyle dostęp do całej zawartości gry Hitman 3. Jest to przerażająco wysoka suma. Nie jest lepiej, jak chcemy kupić tylko podstawową wersję gry, bo wyniesie ona nas aż 290 złotych. Nie obejmuje to rzecz jasna popremierowej zawartości, która skupia się na siedmiu grzechach głównych. Wokół tej zawartości jest nieco kontrowersji, ponieważ IOI chce kasy za zawartość, która bywała darmowa i jest stosunkowo skromna. Za 20 złotych dostaniemy nowy garnitur, dwie nowe bronie lub gadżety i nową eskalację. Usprawiedliwienie ceny? Bo pakiet dodatków przedpremierowych dla Hitmana tyle kosztował, a oni jeszcze dodatkowo dorzucają eskalację, wiec warto! Tego rozumowania nie da się podważyć. Szkoda tylko, że zamiast porządnej misji dostajemy eskalację.

No właśnie, eskalacja

Hitman 3, Xbox One, Xbox Series X|S, opinia, Chonigqing
Eskalacja nie zmieniła się od samego początku odświeżonej trylogii. Mamy 5 lub 3 zabójstwa o rosnącym poziomie trudności. Na końcu często czeka na nas nagroda, ale to wszystko.

Eskalacja to kolejny problem, z którym boryka się Hitman. Rozumiem, że eskalacja to szybki sposób na dodanie dodatkowej zawartości do gry. Wybierzmy cel, może dajmy mu jakieś nietypowe zachowania, co odróżni eskalację od stworzonego przez gracza kontraktu i… Voila. Teraz stwórzmy kilka wersji tego samego zlecenia, które z czasem stają się coraz bardziej restrykcyjne i po prostu trudne. Mamy eskalację. Problem z eskalacją jest taki, że nie ma do niej swobodnego dostępu. Wielokrotnie na forach, w mediach społecznościowych i na Reddicie komentowano sytuację. Dlaczego po ukończeniu eskalacji nie ma swobodnego dostępu do wszystkich poziomów? Żeby dotrzeć do drugiego i trzeciego poziomu, trzeba najpierw ukończyć pierwszy, a jak już ukończymy ten drugi, to trzeba zabawę zacząć od nowa. Jest lista najlepszych eskalacji, które są wyzwaniem, ale nie są bezsensownie trudne i rzadko da się tam znaleźć pierwszy poziom. Ostatni zresztą też. Najlepsze eskalacje są w samym środku.

Bo byłoby za łatwo

Hitman 3, Xbox One, Xbox Series X|S, opinia
Co prawda cała grywalna zawartość poprzednich gier jest dostępna i poprawiona, jednak nie wszystkie zdobyte przedmioty będą obecne w najnowszej odsłonie gry. Nie wiadomo dlaczego.

Kolejną kwestią, która budzi emocje, są bronie i gadżety. Na pierwszy ogień może pójść brak w Hitmanie 3 rażącego telefonu. Był to gadżet, który dostawaliśmy pod koniec Hitmana 2 za ukończenie wyzwań fabularnych w Nowym Jorku. Śmiertelnie raził cel prądem, gdy ten go odebrał. Fajna zabawka, bo wystarczyło odseparować cel od ochrony i podłożyć telefon. Cel umierał bezszelestnie, co jest znacznie lepsze niż ogłaszanie tego całego światu wybuchem. Gadżet pozwalał kombinować i znajdować nowe sposoby na eliminowanie celów. IOI doszło najwyraźniej do wniosku, że będzie graczom za łatwo z tym gadżetem i postanowili bez powodu wyciąć go z gry w trzeciej odsłonie serii. Jakby tego było mało, to w pewnym momencie zakradła się stagnacja w grze. Cichy pistolet to Krugermeier 2-2. Pojemny to HWK 21 Covert. Celny to dowolny Silverballer. Snajperka? Sieger 300 Ghost. Reszta broni może nie istnieć, a te, które są, wydają się po prostu kopiami samych siebie.

Jest dobrze, mogło być lepiej

Hitman 3, Xbox One, Xbox Series X|S, opinia
Nowe lokacje w Hitmanie 3 są jednymi z najciekawszych i najbardziej imponujących, jednak nowej zawartości bazowej jest stosunkowo niewiele. Deweloperzy bazowali raczej na zawartości dodatkowej.

Wszystko co napisałem, too nie są rzeczy, które sprawiają, że Hitman 3 to zła gra. Jest to techniczna i fabularna kontynuacja genialnego rebootu. Rebootu, który sprawił, że w Hitmana może grać zwykły śmiertelnik. Gra jest przystępna dla każdego gracza, który ceni każdy styl rozgrywki, ale jednocześnie jest trudna, jeśli tego zachcemy. Wkradający się brak różnorodności i branie kasy za zlecenia jest ewidentną oznaką kończącej się trylogii. Nie można w grze upchnąć już wiele więcej. Pomysły się kończą, a gra musi pójść w odstawkę na kilka lat, żeby dorośli młodzi fani kolejnej generacji gier z serii. Albo i nie. Czemu by nie odświeżyć każdej z gier w serii w nowym silniku i z nowymi możliwościami? Chętnie zagrałbym w Codename 47 w nowej odsłonie… W każdym razie Hitman 3 nie jest najlepszą grą w serii. Jest nią raczej Hitman 2, jednak nie oznacza to, że trójce czegoś brakuje. Czas na przerwę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.