Gra World of Tanks

E 75 – World of Tanks

E 75

E 75 to ciekawa maszyna. Zajmuje miejsce na IX poziomie niemieckiego drzewka rozwojowego jednej z ciężkich odnóg. Poprzedza E 100, następuje po Tygrysie II. Nie jest najcięższą maszyną, ale potrafi ugryźć. W niemieckim drzewku bardziej przypomina czołg średni niż ciężki. Dużo charakterystyk, bo i maszyna interesująca.

E 75 World of Tanks
Nieco śmieszy to, że jedynymi źródłami zdjęć czołgu jest World of Tanks, albo modele w skali

Pod względem historycznym nie można nic powiedzieć o tej konstrukcji. Nie zachowały się żadne dokumenty mogące świadczyć o detalach czołgu, grubości pancerza, czy jego geometrii. Było jednak nieco informacji o koncepcjach jego użycia i uzbrojeniu. Czołg miał być wyposażony w działo 8,8 cm KwK 43 L/71, czyli armatę dobrze znaną z Tygrysa II. Podobno istniała też koncepcja wykorzystania nadwozia czołgu jako platformy dla nowego niszczyciela, jednak informacje na ten temat są nieliczne i wątpliwej jakości. W każdym razie E 75 miał być czołgiem ciężkim ważącym od 75 do 100 ton, miał być wyposażony w rozwojową wersję silnika Maybach HL 230 o oznaczeniu 234, prędkość maksymalną w okolicach 40 km/h na szosie oraz działo miało być osadzone w wieżyczce typu Schmalturm, testowanej w późnych modelach Pantery, oznaczonych jako Ausf. F. W skrócie można powiedzieć, że E 75 było Tygrysem II przystosowanym do szybszej produkcji i poprawiającym niektóre z błędów swojego poprzednika.

E 75 World of Tanks
Dolną płytę należy chować, bo jest dużym i łatwym w penetracji celem dla przeciwników

W grze E 75 planem nie jest w przeciwieństwie do swojego realnego odpowiednika. Do naszych rąk zostaje oddany czołg zdecydowanie dziwaczny. Wszystko wskazuje na to, że jest prawdopodobnie najgorszym czołgiem ciężkim, który jest w grze! Ale nie jestem pewien czy tak faktycznie jest. E 75 grało mi się naprawdę przyjemnie, ale to zapewne dlatego, że najwięcej grałem czołgami średnimi. I właśnie tak zachowuje się E 75. Lepiej na niego spojrzeć jak na ciężko opancerzony czołg średni. Dlaczego? E 75 ma najniższe DPM, drugą najniższą penetrację, najniższą prędkość pocisku i najdłuższe przeładowanie. Kilka cech lepszych od czołgów w swojej klasie to większa zwinność, potencjalnie lepszy pancerz od sporej liczby czołgów i znacznie większe obrażenia. Na obrażenia trzeba jednak poczekać, a pancerz prawie wcale nie jest pochylony. Czołg jest chyba tylko uniwersalnie lepszy od WZ-111 1-4 i jest porównywalny z VK 45.02 B, który jest prawie dokładną kopią tej maszyny, ale o innym położeniu wieżyczki. Nie wygląda to dobrze.

E 75 World of Tanks
Jeśli tego nie zrobimy, to mogą ją bez problemów penetrować czołgi niższych poziomów

Zaczynając jednak od samej góry, mamy do czynienia z kilkoma różnymi działami, ale jedynym słusznym wyborem wydaje się być działo 12,8 cm KwK 44 L/55. Jest to standardowe działo E 100 i Mausa, więc idzie się przestraszyć wyskakując zza zakrętu i widząc charakterystyczne perforacje tłumika na końcu lufy celującej w twój bok. W tym momencie wiesz, że już nie masz co najmniej 450 punktów wytrzymałości. Dodatkowo penetracja na poziomie 246/311 pozwala na walkę z czołgami X poziomu takimi jak IS-7 czy E 100. Nie musimy się obawiać walki frontalnej z tymi maszynami, a w momencie gdy przód przestaje być dobrym celem, to już pokazują nam wystarczająco boku, żeby pocisk przeszył ich pancerz. Jedynie najcięższe z ciężkich czołgów będą wyzwaniem. Głównie z tego powodu należy zapomnieć o działach mniejszego kalibru. Możliwość zadania uszkodzeń przeciwnikowi wyższego poziomu jest nieoceniona, jeśli naszą alternatywą dwukrotnie większa szybkostrzelność okupiona brakiem penetracji.

E 75 World of Tanks
Obniżenie lufy pozwala razić przeciwników, którzy zapuścili się nieco za wysoko, ale walka przez szczyt to zły pomysł

Niżej jest kadłub i nie jest on powodem do dumy. O ile geometria Schmalturm pozwala cienkiemu pancerzowi zyskać na grubości efektywnej, to dokładnie taki sam pancerz znajdziemy na froncie – 160 milimetrów na górnej płycie i 130 na dolnej. Da to odpowiednio 260 milimetrów na górnej płycie i około 230 na dolnej. Nie jest to wiele, zważywszy na to, że nie pamiętam żebym kiedykolwiek odbił pocisk przeciwnika kadłubem, a pamiętam penetracje od czołgów VIII poziomu takich jak Object 252U. Nie oznacza to jednak, że opancerzenie czołgu jest złe, większym problemem jest geometria kadłuba, bo podobne grubości uzyskują czołgi ze szczupaczym nosem na froncie konstrukcji chińskiej i radzieckiej. Wysoki profil E 75 też nie ułatwia zadania, sprawiając że każdy element czołgu jest jest większym celem. Plusem jest zwinność czołgu. Wydawało mi się, że maszyna jest zaskakująco szybka i nie obraca się tak powolnie jak reszta podobnych czołgów. Dzięki temu udało mi się wyjść cało z sytuacji, gdzie wymagany był szybki obrót i skierowanie frontu i działa ku oskrzydlającym mnie przeciwnikom.

E 75 World of Tanks
Perforowana lufa budzi strach. Szczególnie jeśli jest to pierwsza rzecz, którą widzimy po wyjechaniu zza zakrętu

Ogólnie rzecz biorąc niegenialny pancerz, wysoki profil, oraz potężne, choć wolno przeładowujące działo przypominają mi dobre czołgi średnie bardziej niż ciężkie. Dlatego też najlepiej czułem się odsuwając czołg nieco od frontu, ale nadal pozostając w zasięgu przeciwnika. Jest to idealna pozycja dla E 75. Chociaż część czołgistów może uznać to za nieco tchórzliwe pozycjonowanie czołgu, to spełnia ono każdą rolę, którą podobny czołg powinien. W miarę potrzeby popcha front naprzód, ale bez zbędnego ryzyka będzie w stanie razić przeciwnika próbującego wychylić się zza rogu. Jest jeszcze jeden dość ironiczny szczegół tego czołgu, który sprawia, że jest on idealny w walce z Rosjanami. Ta wysokość, która sprawia, że jest jednym z większych celów na polu walki? Sprawia też, że do czołgów radzieckich i chińskich strzelamy z góry, co pozwala bezproblemowo penetrować górne płyty nosa szczupaka. Może ktoś znajdzie zastosowanie dla tego faktu gdy będzie musiał stanąć naprzeciw ostatniemu IS-7 w drużynie przeciwnika. Nadal bardziej polecam atak w bok, ale w ostateczności…

Leave a Reply