Gra Opinia

Cyberpunk 2077, czyli jak sprzedano nam betę

CD Projekt Red od dnia powstania było studiem ambitnym. Pierwszy Wiedźmin był przyjemną grą, która posiadała genialny, rozbudowany świat i ciekawy system walki. Wiedźmin 2 budował na jedynce, a Wiedźmin 3 był jedną z najlepszych gier RPG poprzedniej generacji. Co więc poszło nie tak z Cyberpunkiem 2077? I dlaczego wszyscy to olewają?

Wielkie ambicje, wielka gra

Cyberpunk 2077, CD Projekt RED, Xbox One, Windows, PlayStation 4
O ile recenzje gry na PC pojawiły się już 7 grudnia, to recenzje gry w odsłonie konsolowej dopiero zaczynają spływać.

Prace nad Cyberpunkiem 2077 rozpoczęły się w 2016 roku (gra została zapowiedziana w 2012 roku) i od samego początku był on uważany za bardzo ambitną grę. Miał być najlepszą polską produkcją w historii, co zdecydowanie udało się grze osiągnąć. Sukces finansowy, jaki osiągnęła gra, zwracając się samymi pre-orderami, jest rzadko spotykany. Rozmiar studia podwoił się od premiery Wiedźmina 3: Dziki Gon. Mimo to studio musiało nawiązać współpracę na wielu płaszczyznach, żeby ułatwić sobie pracę, kilkakrotnie przekładano datę premiery gry, a wybuch globalnej pandemii nie pomógł. Gra została wydana ostatecznie w zeszłym tygodniu, 10 grudnia 2020 roku i… Okazało się, że recenzje gry są kolejnym rzadko spotykanym ewenementem. Gra zdobyła 89% pozytywnych recenzji na Metacriticu (wersje na PS4 i Xboksa One odpowiednio 52% i 55%), a na OpenCriticu zdobywając wynik 84 pozytywnych recenzji z 84% rekomendacji. Jednocześnie okazuje się, że recenzenci są zażenowani ilością błędów i wyglądem niektórych elementów gry, chwaląc rozgrywkę i klimat. Ale chwila. Błędy, dużo błędów, błędy uniemożliwiające rozgrywkę, błędy związane z NPC, broniami, pojazdami, błędy z niemal każdym aspektem gry. Jakim cudem wydaje się, że każdy rekomenduje grę?

CDPR, rycerz na białym koniu?

Xbox One, CD Projekt RED, Cyberpunk 2077
Gra na Xboksie One i PlayStation 4 jest rozmazana, brzydka i wybrakowana. Ale mniejszy ruch na ulicy sprawia, że samochodem jeździ się prościej. Plusy?

CD Projekt Red był, z jakiegoś powodu, uważany za rycerza na białym koniu. Wszystko, co inni robili źle, oni robili dobrze. Ktoś chce sprzedać ci DLC? Oni dadzą je tobie za darmo! Nagłówki nagle mówią, że CDPR rozdaje za darmo kilkanaście darmowych dodatków dla Wiedźmina 3, zupełnie nie zwracając uwagi na skalę. Dostaliśmy pancerz, alternatywny wygląd, jakieś zadania. Było to ładnie rozłożone w czasie, żeby CDPR wyglądało dobrze przez dłuższy okres, choć i tak za te prawdziwe dodatki było trzeba słono zapłacić. Sprytna zagrywka z punktu widzenia PR. Było jeszcze kilka podobnych sytuacji, w których studio kreowało się na obrońcę każdego anonimowego gracza. Obiecali nam też darmową aktualizację dla Wiedźmina 3 na nowe konsole! Najbardziej skandaliczna była jednak hipokryzja, którą pokazało CDPR w drugiej połowie tego roku. Po tym, jak CDPR potępił zjawisko crunchu (albo bardziej po naszemu, nadgodzin) i obiecało nie wprowadzać go w swoim studio. Jednak podczas ostatnich miesięcy przed premierą zaczęły pojawiać się doniesienia o stosowaniu tej praktyki w studio. CDPR oznajmiło, że „no musieli”. Wszyscy zawtórowali „no przecież musieli”. Coś, za co bojkotuje się inne studia, nie miało wpływu na polskiego producenta, a graczy byli przekonani, że przez nadgodziny gra będzie jeszcze lepsza. Wiele im się wybacza. Opinia publiczna i gracze są oczarowani studiem, które dało im Wiedźmina i które obiecało genialnego Cyberpunka 2077.

Przekładamy, bo błędy

Cyberpunk 2077, CD Projekt RED, Twitter
Ostatnie przeniesienie premiery gry miało miejsce, bo deweloperom nie starczyło czasu, żeby grę dopracować. I pierwsze też miało miejsce z tego powodu.

Można było zrozumieć, że nastąpiło pierwsze przełożenie daty premiery. Koronawirus się pojawił i budził przerażenie, pozamykano niemalże wszystko, ale świat wrócił już do normy. CDPR zaczęło normalnie pracować, po czym przełożono premierę ponownie. Dlaczego? W celu naprawienia błędów, bo gra niby była grywalna w 100%. Jeśli przez cały ten czas CDPR naprawiało błędy, a ostateczna wersja gry nadal ich tyle ma, to można wyciągnąć kilka wniosków. CDPR albo nie wie, co robi, każdą poprawką psując więcej rzeczy, co powoduje piętrzenie się błędów (co się zdarza, jakimś cudem Bethesda naprawiając jedną poważną rzecz lubi psuć kilka pomniejszych). Inną opcją jest to, że premiera gry została przełożona, bo CDPR się po prostu nie wyrabiał z terminami i jakoś musieli wytłumaczyć przesunięcia premier. Nie chcę pisać, że przedstawiciele CDPR łżą, ale tak to wygląda. Jak bardzo optymistyczne były pierwotne założenia kwietniowej premiery? Jaką grę byśmy wtedy dostali?

Hej, trzymajcie kopie do recek, ale tylko na PC

OpenCritic, IGN, PC Gamer, Eurogamer, Cyberpunk 2077
Recenzje mówią, że Cyberpunk 2077 jest najlepszą najgorszą grą. Albo coś w tym stylu. Tylko IGN się wyłamuje i raz mówi, że jest idealnie, a raz, że całkiem kiepsko.

Podczas kontaktowania się z CDPR w celu zdobycia kopii Cyberpunka 2077 do recenzji, dostałem informację zwrotną, że zobaczą, co da się zrobić. Po przypomnieniu się, nieco bliżej premiery, dostałem informację, że kopii gry nie dostanę. Standardowa gadka, jesteście za mali, a zainteresowanie grą za duże. Jasne, rozumiem. Od razu pytam, czy jak pojawi się wersja gry na konsolę nowej generacji, będzie dodatkowa partia kopii? Nie, nie ma planów odświeżania zapasu. Okazuje się, że nie tylko mnie odmówiono wersji na konsolę, wręcz mam wrażenie, że żadnego zapasu kopii recenzenckich na konsole nie było. Ze wszystkich przedpremierowych recenzji, żadna nie jest na konsolę. CDPR ostatnio wystosował nawet oświadczenie, że przepraszają, że nie skupili się wystarczająco na PS4 i Xboksie One, ale czy te przeprosiny można zaakceptować? W moich oczach nie, szczególnie że nawet ich obietnica pomocy przy reklamacji nie funkcjonuje odpowiednio (rzekomo CDPR odsyła ludzi, którzy chcą pomocy w reklamacji do obsługi klienta Sony i Microsoftu). Nie w momencie, gdy ktoś działa z premedytacją, wiedząc, że recenzenci gier na PC dysponują ponadprzeciętnymi komputerami, z najnowszymi kartami graficznymi i najszybszymi procesorami. Komputerami, które są warte więcej, niż moje i twoje życie. Nie można liczyć, że IGN, EuroGamer, czy inny portal odpali grę na minimalnych wymaganiach sprzętowych.

Xbox One i PS4 są za słabe?

Cyberpunk 2077, CD Projekt RED, Twitter
CD Projekt Red oświadcza, że dopiero planują zacząć pracę nad grą i poprawki przyjdą w styczniu. Jakby nie mieli na to już kilku lat…

Kwestia mocy Xboksa One i PlayStation 4 jest poruszana od premiery konsol. W oczach graczy wywodzących się z PC były one zawsze słabe. Nie przeszkadzało to jednak deweloperom w stworzeniu naprawdę ładnych gier. Ryse: Son of Rome, Horizon: Zero Dawn, czy Call of Duty: Modern Warfare to naprawdę imponujące gry. Dlaczego więc Cyberpunk ma tyle problemów z wydajnością? Dlaczego musimy stać przed postacią i czekać, aż model się załaduje, co może zająć nawet kilka sekund? Dlaczego tak dużo NPC to klony? W końcu, dlaczego gra jest tak mało stabilna, mimo tak okropnego wyglądu? Czyżby CDPR zupełnie olał Cyberpunka 2077 na konsole? Ponownie, na to właśnie wygląda i wskazują na to słowa w przeprosinach, które CDPR skierowało do graczy na konsolach. Ale obiecują, obiecują poprawki. Proces deweloperski Cyberpunka 2077 na konsole ma się zacząć w styczniu, kiedy to mają się pojawić poprawki, które mają na celu poprawienie wydajności i wyglądu gry na konsolach. Ciekawe jak im to wyjdzie. Aha, no i jeszcze muszą stworzyć wersje na nowe konsole, bo obecnie grę da się odpalić na PS5 i Xboksie Series X|S dzięki wstecznej kompatybilności (tak samo ma się sytuacja w przypadku Ghostrunnera).

Spójrzmy prawdzie w oczy, to jest beta

CD Projekt RED, Cyberpunk 2077
Nie dajcie się zwieść, chęć pomocy graczom nie wynika z dobrego serca CD Projektu, tylko z pustych portfeli inwestorów.

Oglądając recenzje, czytając opinie i wertując Reddita, odnoszę wrażenie, że Cyberpunk 2077 został nam wszystkim sprzedany jako beta. Nieważne, czy masz PC, czy konsolę, CDPR wykorzystało dobrą wolę graczy i sprzedał nam gówno. Gówno, w które można się wciągnąć, które może ładnie wyglądać, ale nadal gówno. Zaczęła się z tego powodu fala krytyki dewelopera, jednak ewidentnie bardzo delikatna. IGN, zamiast obniżyć ocenę gry, stworzył osobne wpisy dla wersji konsolowej. Pozostali recenzenci nawet nie zwracają uwagi na problemy z konsolową wersją gry. OpenCritic chyba zaatakował najsilniej, bo umieścił uwagę na swojej stronie, że podejrzewają nieczystą zagrywkę ze strony CDPR. Oskarżają studio o celowe działanie, żeby zwieść graczy, nie prezentując gry na Xboksie One i PlayStation 4, zamiast tego prezentując tylko rozgrywkę PS4 Pro i Xbox One X. Czy zaszkodzi to CDPR? Zapewne nie, chociaż chciałbym, żeby dostali kopa w dupę i nauczkę na przyszłość. Na pewno nie będą zadowoleni inwestorzy, bo akcje CD Projektu spadają od dnia pierwszych recenzji. Warto zauważyć, że pozytywnych. Mam wrażenie, że jedyne, co teraz interesuje CD Projekt, to wyjście z twarzą przed inwestorami. Change my mind.


W gwoli przejrzystości, odmówiono nam kopii recenzenckiej gry na Xboksa One.

Leave a Reply