Gra Opinia Wpis

Cyberpunk 2077 – 5 rzeczy, które sprawiają, że jest fajny!

Ostatnio pisałem o 5 rzeczach, które nie przypadły mi do gustu w Cyberpunk 2077. Są jednak rzeczy, które zostały zaprojektowane fajnie, wyróżniają się i sprawiają, że gra się przyjemniej. Oto zestawienie tych 5 rzeczy, które w Cyberpunku 2077 wydają się mi najlepsze, najfajniejsze i unikatowe.

1. Mizutani Shion „Coyote”

Cyberpunk 2077, wpis, Xbox One, Xbox One X, Xbox Series S, Xbox Series S
Coyote to mój ulubiony samochód w grze. Ładny i szyki, ale nie narwany. Idealnie wchodzi w zakręty w mieści i dobrze trzyma się gruntu w terenie.

Zacznijmy listę dość nietypowo. Środki transportu są ważne w każdej grze z otwartym światem. Nieważne, czy to Płotka w Wiedźminie 3, powóz w Skyrim, czy Samochody w RAGE 2, są one ważnym i często przeoczanym elementem. Cyberpunk 2077 może pochwalić się wyborem prywatnych środków lokomocji większym niż broni. Jednym z nich jest Mizutani Shion w wersji „Coyote”, który możemy kupić od Dakoty Smith za 115 tysięcy €$. Samochód jest szybki, idealnie się go prowadzi zarówno w terenie, jak i na utwardzonej drodze, ale przede wszystkim jest piękny. Panele pancerza połączone z żółto-niebieską karoserią sprawiają wrażenie. Do tego duży spojler i szerokie opony wskazują, że samochód jest szybki. Dodatkowe wyposażenie Militechu, wspomagające utylitarność samochodu, nadaje mu agresywny wygląd. Na szczęście w grze jest możliwość szybkiego przywołania samochody, więc nie będzie trzeba za każdym razem przewijać listy pojazdów do „S”.

2. Inteligentne bronie

Cyberpunk 2077, wpis, Xbox One, Xbox One X, Xbox Series S, Xbox Series S
Skippy to unikatowa inteligentna broń, która zabawia nas rozmową. Jest to przykład tego, jak powinno być zaprojektowanych więcej broni w grze.

Inteligentne bronie to mocna strona gry. Cyberpunk 2077 cechuje się skromnym, ale wypełniającym wszystkie nisze, wyborem broni inteligentnych. Mam jednak wrażenie, że nadal najlepiej były one oddane w Titanfall. Inteligentny pistolet był tam zabójczy, bo celował w głowy, ale namierzenie przeciwnika zajmowało dużo czasu. Bronie w Cyberpunku celują w każdy element ciała, więc są trochę nieprzewidywalne, jeśli chodzi o zadawane obrażenia. Skippy, unikatowy inteligentny pistolet, to broń najbliższa ideałowi, bo może albo mordować przeciwników strzałami w głowę, albo paraliżować ich, waląc po kolanach. Inteligentny karabin snajperski też jest dobry. Początkowo namierza ciało, ale po chwili celowania namierzenie przeskakuje na głowę. Nawet z moim losowym zestawem umiejętności zadawał 5-25 tysięcy obrażeń, co wystarcza na eliminowanie większości napotkanych przeciwników jednym strzałem, niezależnie od ich poziomu. Niestety karabiny i pistolety maszynowe już tak fajne nie są, a ich niewielkie obrażenia sprawiają, że lepiej zainwestować w porządny konwencjonalny karabin.

3. Hakowanie i cyberdeck

Cyberpunk 2077, wpis, Xbox One, Xbox One X, Xbox Series S, Xbox Series S
Hakowanie to zestaw potężnych umiejętności, które pozwolą szybko eliminować wrogów. Z drugiej storny bez strzelania jest trochę nudno.

Kolejnym elementem gry, który nie zawodzi, chociaż początkowo jest trudny do ogarnięcia, jest hakowanie. Hakowanie pozwala nam na ingerencję we wszczepy i urządzenia elektroniczne. Zaawansowanie hakowania zależy od naszego cyberdecku, czyli osprzętu i softu hakerskiego. O ile samo kliknięcie celu i hackowanie nie jest trudne, to nieco kunsztu wymaga stworzenie dobrego buildu netrunnera. Moja postać pod koniec gry potrafiła nie tylko zabijać przeciwników jednym hakiem, ale miałem też możliwość obezwładnienia dużych grup przeciwników jednocześnie. Każda misja, w której liczyła się skrytość, nagle stawała się zbyt łatwa. Nie można jednak mordować wszystkich, jak leci. Hakowanie ogranicza nie tylko czas odnowienia haków, ale też dostępna ilość pamięci, którą wykorzystują haki. Niemalże każdy OS pozwala na jakiś stopień hakerstwa, ale w pełni rozwinąć skrzydła pozwalają moduły najwyższej jakości za kilkadziesiąt tysięcy. Każdy może zdalnie wyłączyć kamerę, ale nie każdy może zamordować małą korporacyjną armię, nie oddając jednego strzału.

4. Widoki wielkiego miasta

Cyberpunk 2077, wpis, Xbox One, Xbox One X, Xbox Series S, Xbox Series S
Night City może być ładnym miastem, chociaż niektóre zakamarki miasta, szczególnie nocą i w deszczu, przepełnione są mrokiem.

Night City to spore miasto, wypchane różniącymi się dzielnicami, frakcjami i stylem. Industrialne i brudne Watson. Opuszczona Pacifica. Pełne biznesu Centrum. Etniczne Heywood i ostatecznie mocno uporządkowane Santo Domingo. Każda dzielnica miasta ma swój styl i swój klimat. Cybernetyczni członkowie gangu Maelstrom idealnie wpasowują się w opuszczone fabryki północnego Watson, a gęsta zabudowa Little China i Kabuki dobrze odwzorowuje azjatyckie połączenie kontrastujących jasnych świateł i dużej biedoty. Tak jest w każdym regionie, ale przez większość czasu jedziemy za szybko, albo zbyt intensywnie gonimy cel, żeby się przyjrzeć miastu. Johnny, ładnie to ujął podczas podróży przez miasto. Piękno Night City umyka, gdy nie ma czasu się dokładnie przyjrzeć temu miastu. Cały zespół designerski odpowiedzialny za układ i projekt miasta, a także poszczególnych dzielnic, zasługuje na wielką pochwałę, bo jest to kawał dobrej roboty. Natomiast cała okolica miasta wydaje się pusta, nawet w miejscach wypełnionych infrastrukturą. Badlandom przydałoby się nieco życia.

5. Fabuła, tak jakby, bo pierwsze dwa akty

Cyberpunk 2077, wpis, Xbox One, Xbox One X, Xbox Series S, Xbox Series S
Niemalże każda postać spotkana w grze ma coś ciekawego do powiedzenia. Nieważne, czy to szef korporacji, uliczny zabijaka, czy buntowniczy nomad.

Fabuła w Cyberpunku jest bardzo ważna i dobrze zrobiona. Poza zakończeniami. Zakończenia są w moim odczuciu tragiczne. Niemniej jednak pierwsze dwa akty są fajne. Wstęp i spotkanie Jackiego Wellsa są dobrze wykonane we wszystkich trzech wersjach. Wolałem jednak zaczynać z Wellsem jako przyjacielem, a nie najemnikiem. Drugi akt i jego fabuła, która rozrywa się na trzy ścieżki fabularne, został skonstruowany w ciekawy sposób i pozwala doświadczyć nam kilku różnych wątków we własnym tempie. Gra nie narzuca robienia misji po misji, daje nam czas między kolejnymi zadaniami. Często trzeba poczekać na telefon od kogoś, więc mamy czas na zrobienie kilku pobocznych zadań. Poznamy wiele ciekawych postaci jak Goro Takemura, czy Panam Palmer i wiele innych. Każda z nich jest unikalna. Takemura jest tak lojalny, że jest gotów przeciwstawić się swojej rodzimej korporacji. Panam jest natomiast tak buntownicza, że zawsze musi iść pod prąd, wybierając trudniejszą drogę. Każda postać wydaje się ludzka…

Liczą się też małe zwycięstwa

Cyberpunk 2077, wpis, Xbox One, Xbox One X, Xbox Series S, Xbox Series S
Barwne postacie i świat bazujący na szanowanej licencji sprawiają, że Cyberpunk 2077 wypełniony jest ciekawostkami, smaczkami i nawiązaniami do popkultury.

Cyberpunk 2077 wciąż jest polaryzującą grą. Nie pomaga, że snobistyczni PC-towcy uważają, że gra na konsolach ledwo działa i tragicznie wygląda. Trzeba jednak przyznać, że podwaliny pod aktualizacje gry są solidne. Cyberpunk 2077 jest wypełniony dobrze zaprojektowanymi i zaimplementowanymi elementami, które wymagają tylko nieco uporządkowania. Mam wrażenie, że Cyberpunk 2077 z czasem stanie się grą niczym Fallout 76, Assassin’s Creed: Unity, czy Mass Effect: Andromeda. Gra, która na zawsze pozostanie w opiniach graczy kontrowersyjna, niegrywalna i brzydka. Czas jednak zmienia stan rzeczy i tak samo, jak Mass Effect, Assassin’s Creed i Fallout, tak i Cyberpunk 2077 z czasem wyzbędzie się swoich błędów, a lista rzeczy, które są w grze po prostu dobre, zacznie być coraz dłuższa. Tylko te zakończenia jakby robione na szybko i nieco bezsensowne…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.