Gry World of Tanks Xbox One 4

World of Tanks – Fatherland IS-3A do zdobycia w zadaniu

World of Tanks: Console Edition – Fatherland IS-3A

Wargaming.net przygotowało nam kolejne zadanie. Tym razem nagroda jest niesamowicie wartościowa, ale i wyzwanie nie należy do najłatwiejszych. Mamy czas do 2 marca, żeby zdobyć sporą ilość doświadczenia, ale w nagrodę dostaniemy czołg premium VIII poziomu – unikatowy konsolowy czołg Fatherland IS-3A.

Fatherland IS-3A specjalna wersja IS-3A, zwanego także IS-3 auto, która pomalowana jest dość niestandardowo. Cały kadłub jest w rażącej czerwieni, i chociaż byłoby to problemem na prawdziwym polu walki, to stało się to już niejako standardem urozmaicania rozgrywki w World of Tanks. IS-3A to wersja czołgu IS-3, która została poddana znacznym modyfikacją wieżyczki. Zamiast normalnego systemu ładowania, który bym stosowany dotychczas, zainstalowano w nim dość innowacyjny jak na tamte czasy automatyczny system ładowania pocisków, co zmniejszało konieczność zastosowania ładowniczego. W grze przekłada się to na większą szybkostrzelność, zwiększoną siłę ognia, ale jednocześnie mniejszą penetrację pocisku niż w IS-3. Fatherland jest w stanie wypluć ze swojej lufy około 2000 punktów obrażeń na minutę, strzelając co niespełna 12 sekund, poruszać się z prędkością 40 km/h, a pocisk wystrzelony z jego lufy osiąga aż 1400 m/s. Trzeba sobie jednak zadać pytanie, czy warto?

World of Tanks: Console Edition – Fatherland IS-3A
Fatherland nie ma tak genialnego pancerza jak późniejsze modele radzieckich czołgów

Porównajmy Fatherland IS-3A z konkurencją, czyli IS-3 po stronie ZSRR, T32 po stronie USA, Tygrysem II z Niemiec, 110 z Chin, i przedstawicielem Wielkiej Brytanii w formie Caernarvona. Wszystkie są czołgami ciężkimi VIII poziomu i od razu widać pewną ciekawą rzecz. IS-3A dominuje większość z nich. 2000 punktów obrażeń zadawane konkurencji jest przyćmione tylko przez Brytyjczyka, który ma najmniejsze działo spośród nich, ale największą szybkostrzelność, oraz dysponuje całkiem porządną penetracją. W walce 1 na 1 IS-3A wypadł by genialnie, zajmując drugie miejsce. Swoje obrażenia pokutuje jednak niską szybkostrzelnością, więc trzeba myśleć nad tym w co i gdzie się strzela. W tym czołgu nie stać nas na pomyłki. Wolniej strzela jedynie IS-3, a każdy z wymienionych czołgów posiada niższe obrażenia, ale znacznie większą szybkostrzelność. Niesamowitym plusem jest jednak prędkość pocisku, która zaskakuje. Na średnich odległościach będziemy musieli niewiele korygować strzał przy poruszającym się celu. Problemy pojawiają się jednak w momencie, gdy jednak musimy wycelować, a wokół nas sporo się dzieje.

World of Tanks: Console Edition – Fatherland IS-3A
Tył czołgu charakteryzuje się niesamowicie cienkim pancerzem i kiepską geometrią

Czołg w ruchu jest niesamowicie niecelny. Żaden z wymienionych czołgów nie jest mniej celny od IS-3A, przy czym najcelniejszym wydaje się Tygrys II. Każdy ruch powoduje, że celownik wybucha, a my musimy czekać aż 3,4 sekundy na odzyskanie pełni celności. I sam ten fakt sprawia, że zaczyna się kreować pewna rola dla Fatherland IS-3A. Jeśli dodamy do tego fakt, że pancerz kadłuba tego czołgu jest najgorszy, ale za to pancerz wieżyczki ustępuje tylko T32, to jasno widać, że należy zrobić jedną rzecz. Znaleźć niską skałę, osłonić kadłub, czekać, nie ruszać się i strzelać. Wysokie obrażenia, niska szybkostrzelność, pudełkowaty pancerz boczny i tylny, tragiczna prędkość obrotu czołgu i wieżyczki, a także nienajlepszy pancerz sprawiają, że czołg szybko ulegnie zwinniejszym czołgom lekkim, średnim i nawet niszczycielom czołgów, chociaż od czołgów ciężkich nie należy spodziewać się większych trudności. Problem polega na tym, że Fatherland IS-3A to dobry czołg tak długo, jak przeciwnik jest przed nami. Gdy zbliży się za bardzo i zacznie robić kółka wokół nas, to Fatherland IS-3A musi skapitulować.

World of Tanks: Console Edition – Fatherland IS-3A
Pancerz przedni Fatherland IS-3A jest dobry miejscami, ale nie powala…

Podczas moich kilku walk stoczonych w tym czołgu byłem zaskoczony jak wiele razy byłem wykańczany przed pojedynczy niszczyciel czołgów, czy lekki czołg, który cały czas robił wokół mnie kółka, a ja nie miałem wystarczającej połączonej prędkości wieżyczki i gąsienic, żeby móc w niego wycelować. Raz wykończył mnie Skorpion G, raz wykończył mnie niemiecki Walker Bulldog, a kolejnym razem przez Sheridana, chociaż wystarczyły by 3 strzały, żeby je zniszczyć.To wszystko jednak zanim zaczniemy walkę z czołgami wyższych poziomów. Niestety okazuje się, że Fatherland IS-3A to nie jest najlepszy czołg do walki z ciężej opancerzonymi przeciwnikami, szczególnie… cóż. Po prostu podczas walki z poziomami X i IX celność i prędkość strzelania nie pozwolą się popisać. Ale to, w czym IS-3A jest dobry, to zarabianie kasy. Nawet gdy nie zadamy żadnych obrażeń, nikogo nie odkryjemy i przegramy, to nadal możemy liczyć na kilka tysięcy zarobku bez konta premium. Naprawa czołgu kosztuje tylko 7,5 tysiąca, ale za to każdy strzał wyniesie nas już 1180 srebra, więc mamy kolejny powód do ostrożnego strzelania.

World of Tanks: Console Edition – Fatherland IS-3A
… Chociaż jest o niebo lepszy od pancerza standardowego IS-3

A więc… Chcemy Fatherland IS-3A? Jasne! Dlaczego? Bo każdy czołg premium daje niesamowite plusy. Większe doświadczenie zdobywane w czołgu (15% w przypadku Fatherland IS-3A) i premia do srebra (tutaj dodatkowe 50%) powodują, że jest to dobry pojazd do szkolenia naszej załogi, a także do zdobywania przyzwoitych ilości złota. Tylko, że jeśli go chcemy, to musimy wydać 15 428 sztuk złota, żeby móc go kupić. Na szczęście Wargaming.net pozwoliło nam w tym tygodniu zdobyć czołg za darmo. No, jedynym kosztem będzie nasz czas. Dużo naszego czasu. Obecnie jest uruchomiona seria zadań Fatherland. Polega ona na zdobyciu określonej ilości doświadczenia w walkach poziomów III do X. Maszyna nie ma znaczenia, poziom też, po prostu trzeba dobrze grać. Przetestowałem kilka bonusów do doświadczenia, i zdradzę wam kilka sekretów, żeby można było zdobyć najwięcej doświadczenia w jak najkrótszym czasie.


Przede wszystkim nie całe zdobywane doświadczenie podczas walki jest liczone do zadania. Byłem zaskoczony jak Rudym ze wszystkimi bonusami zdobyłem 10 tysięcy doświadczenia, a licznik zadania podskoczył o jedyne 3 tysiące. Przede wszystkim bonus  „Wzmocnienie PD” NIE LICZY SIĘ. Jest to poważny cios, ale musimy go znieść. Liczą się natomiast: premia doświadczenia dla czołgów premium, bonus konta premium, a także dzienna premia za każdą wygraną. Najlepszą strategią, jest zaczęcie od rozgrywki czołgami, które mają wciąż niewykorzystaną dzienną premie do doświadczenia za pierwszą wygraną. A następnie wybranie czołgu premium poziomu VI-VIII, w którym czujemy się najlepiej i wygrywanie. W gruncie rzeczy nie ma więcej rad, przepraszam za oczywiste uwagi, ale czołg premium to podstawa, chyba że jesteś wystarczająco dobrym gracem żeby poradzić sobie bez niego. Łącznie bowiem musimy zdobyć niebagatelne 400 000 punktów doświadczenia. Ja jestem w stanie średnio zdobyć 3-4 za wygraną walkę z kontem premium. Oznacza to około 100 przeciętnych wygranych i nawet do 150 rozgrywek łącznie, jeśli założyć przegraną w co drugiej walce.

Czy to dużo? Zdecydowanie. Ile czasu to zajmie? Licząc, że średnia długość walki to wielokrotnie deklarowane 8 minut, to 150 walk możemy odbyć w 20 godzin. Zbliża się weekend, więc można przy grze posiedzieć nieco dłużej, więc można liczyć, że da się to zrobić w 3 dni, czyli do końca weekendu. Czy warto poświęcić te godziny, udowadniając swoją wyższość nad innymi, zdobywając doświadczenie, dobrze się bawiąc, i przy okazji zdobywając prototypową radziecką fortecę? Moim zdaniem warto. Poza tym, drodzy gracze, ten czołg jest drogi, lepiej zdobyć go za darmo!

Aha, no i jakby ktoś się zastanawiał nad porównaniem czołgu z innymi, to tutaj jest porównanie dla wersji na PC. Statystyki IS-3A są takie same jak Fatherland, reszty tych czołgów też zgadzają się z konsolą.

4 komentarze

  • Odpowiedz
    kamcio
    Lut 27, 2018 1:03 am

    Czyli nie warto się trudzić dla tego ciężkiego?

    • Odpowiedz
      Łukasz
      Lut 27, 2018 1:08 am

      Do końca eventu zostało już stosunkowo niewiele czasu, więc to bardzo zależy od tego ile już masz doświadczenia. Dzisiaj grałem z kolegą na konsoli i pokazał mi, że Fatherland to jednak dobry czołg.

      • Odpowiedz
        kamcio
        Lut 27, 2018 1:09 am

        Mam jeszcze ze 200 tysiecy .

        • Odpowiedz
          Łukasz
          Lut 27, 2018 1:11 am

          W takim razie po 40-50 dziennie i da się wykonać jeszcze zadanie. Wykorzystaj dzienne bonusy, nieco przyspieszą zbieranie doświadczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.