Gry World of Tanks

World of Tanks – Caboose

World of Tanks: Mercenaries – Caboose

Jest kilka słynnych czołgów na niskich poziomach. Najbardziej sławetne z nich to MTLS-1G14 (także konsolowa świąteczna odmiana – Blitzen) i Pz.Kpfw. II Ausf. J, ale aktualizacja Mercenaries wprowadziła kolejne czołgi z potencjałem. Pierwszy z nich – Caboose – wyróżnia się obrażeniami, konstrukcją i byciem odpowiednikiem KV-2 na III poziomie!

World of Tanks: Mercenaries – Caboose
Najlepszą taktyką w tym czołgu jest flankowanie przeciwników i niszczenie ich z boku lub od tyłu

Caboose to ten czołg na który narzekałem poprzednio, gdy wspominałem o aktualizacji. Jest on miszmaszem czeskiej i japońskiej technologii. Jego konstrukcja powstała na bazie czeskiego wkładu w niemiecką machinę wojenną – Pz.Kpfw. 38 (t). Pojazd dziedziczy także czeski silnik produkcji Pragi, jednak reszta konstrukcji pochodzi z Azji. Drugą maszyną, która stanowiła dawcę było japońskie Type 91 Heavy. Dało to maszynę kolorową, obsadzoną przez japońską załogę, która jest znacznie szybsza od japońskich czołgów, ale dysponującą taką samą mocą, choć o nieco papierowym kadłubie. Czołg niestety wydaje się posiadać dużą wagę podczas doboru drużyn, co sprawiało, że zawsze lądowałem w grze jako najniższy poziom i po dłuższym czasie oczekiwania. Niestety Caboose trudno radzi sobie z KV-1, O-I Experimental, czy chociażby z innym dowolnym czołgiem ciężkim i średnim V poziomu. Nawet przypadkowe trafienie od nich zabierze nam połowę punktów wytrzymałości, a penetracja ich pancerza wydaje się być możliwa tylko od tyłu i w płaski bok.

World of Tanks: Mercenaries – Caboose
Receptą na wszystkie francuskie czołgi jest amunicja HEAT

A to możliwe jest dzięki ciężkiemu działu. Jest to zabawka najlepsza spośród tych, które są dostępna dla czołgów lekkich. Głównie dlatego, że pochodzi z czołgu ciężkiego tego samego poziomu.Jesteśmy w stanie zadać nim 100 punktów obrażeń za pomocą pocisków przeciwpancernych i HEAT i aż 160 za pomocą pocisków HE. O ile penetracja pierwszych i ostatnich nie powala (odpowiednio 30 i 35 mm), to penetracja pocisków HEAT wynosi aż 90 przy zachowaniu obrażeń na poziomie 100 punktów. Pozwalają one nawiązać walkę z wyższymi poziomami, ale musimy się liczyć z potężnym rachunkiem za uzupełnienie zapasów. Uwagę może jeszcze zwrócić fakt, że pociski HE mają większą penetrację od pocisków AP. Dzieje się tak dlatego, że czołg jest trochę, jak to mówią gracze WoT, derpem. Celność działa na poziomie 0,48m na 100 m sugeruje, że czołg służy raczej do walki na krótkie odległości. Przy braku ognia pośredniego w czołgach, właśnie takie zastosowanie ma haubica.

World of Tanks: Mercenaries – Caboose
Nawet D.W. 2 sprawi nam problemy od frontu, jeśli nie chcemy używać amunicji premium

Sporym minusem jest jednak szybkostrzelność działa i wszystkie jego parametry niezwiązane z amunicją. Jak wspomniałem, jest to haubica. Jak na poziom III, to wolno przeładowuje, bo zajmuje to w okolicach 4 sekund. Wolno mierzy, bo zajmuje to aż 2,6 sekundy, a jest to wynik niesamowicie wysoki. Celność Caboose jest niska, na poziomie Pz.Kpfw. IIIE i archaicznego AMX 38. Jest jednak jeden śmieszny plus. Jeśli strzelamy na odległość granicy widoku przeciwnika, to zanim poprzedni pocisk uderzy w przeciwnika, to wystrzelimy już kolejny. Oznacza to mniej więcej tyle, że podróż pocisku po paraboli zajmuje około 4 sekund. Uniemożliwia to strzelanie do celów, które są w ruchu, a nawet jeśli będziemy chcieli tego dokonać, to musimy wziąć pod uwagę nie tylko czas lotu, ale parabolę, co w praktyce spowoduje, że pocisk uderzy w przeciwnika od góry, może penetrując cieńszy pancerz, ale często po prostu przelatując niżej albo wyżej.

Wold of Tanks: Caboose
Zwycięska walka moim Lorraine przyniosła śmierć aż 3 niewykrytych przeciwników – artylerii

No i zostaje jeszcze kwestia kontraktów. Plułem na nie z kilku powodów. Nie wiem, czy one będą się zmieniać, czy są stałe, bo jeśli są stałe, to sprawią wiele problemów nawet doświadczonym graczom, którzy nie będą chcieli się poświęcić. Gra wymaga od nas grania czołgami lekkimi i ciężkimi, niemieckimi i japońskimi. Japońskie ciężkie służyć mają do zwiadu bojem, gdzie mamy za zadanie wykryć w nich 6 przeciwników (co wydaje się niemożliwe w pojeździe innym niż O-I Experimental), a w lekkich niemieckich musimy wykryć aż 9 przeciwników. Nie wydaje się trudne, ale większość map powoduje szybkie rozdzielenie przeciwników na znacznie mniejsze grupy niż 6. Zostaje więc szczęście i mapy takie jak Fisherman’s Bay, czy Prohorovka, gdzie kontakt z przeciwnikiem następuje szybko, zanim zdąży się rozproszyć. Jest to jednak metoda w większości przypadków samobójcza, za co dostałem w wiadomości kilka oklasków od członków mojej drużyny. No i trzeba zabić przeciwnika, który nie jest wykryty, ale to da się zrobić w miarę prosto francuską artylerią, która używa silnika Maybacha znanego z Pantery i Tygrysa II.

World of Tanks: Mercenaries – Caboose
Można trafić w przeciwnika z połowy mapy, ale nasz pocisk będzie leciał koło 3 sekund.

Caboose jest czołgiem dobrym, śmiesznym i radzącym sobie w walce na poziomie o jeden wyższym niż swój własny. Panzer II J raczej nie będzie dla nas problemem, AMX 40 nadal odbije kilka naszych pocisków, a każdy  czołg I i II poziomu nie wytrzyma więcej niż dwóch strzałów. Nie jest to jednak czołg Premium, więc musimy uważać na uciekające srebro. Penetracja pocisków HEAT kusi, sam się łapałem często na wybieraniu jej kilka sekund po starcie tylko dlatego, że w drużynie przeciwnika był jakiś czołg co do którego miałem wątpliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.