Gry Recenzja

Wondershot

Gry z widokiem z góry mają potencjał. Mogą całkiem ładnie wyglądać, mieć bogatą tematykę i być grami dość wciągającymi. Jak do tego wszystkiego doda się co-op lokalny i po sieci, a wszystko uzupełni dobrym trybem fabularnym, to gra nie może się nie udać. Z tego powodu widać jak wielkim rozczarowaniem i niewykorzystaną okazją jest Wondershot wyprodukowany i wydany na Xboksie One i PC przez francuskie studio Laikir.

Zanim przejdę do negatywów, to postaram się wydobyć z tej gry coś pozytywnego. A więc wygląda ona dość ładnie. Posiada bardzo prostą, kolorową grafikę, która jest przyjemna dla oka i nie męczy jak część gier wykonanych w podobnej stylistyce, acz zupełnie inne pod względem rozgrywki, jak na przykład Happy Wars. Sama gra jest „brawlerem” z widokiem z góry hołdującemu zasadzie, że jedno uderzenie morduje wszystko. Sprawia to, że aby uzyskać wysokie wyniki trzeba znać grę od podszewki i być odpornym na frustrację. Niestety gra nie została stworzona z myślą o rozgrywce dla jednego gracza, co nieco rozczarowuje i prawdę powiedziawszy irytuje.

image

Gra posiada za to „couch co-op”, czyli rozgrywkę lokalną dla maksymalnie czterech graczy. Co ciekawe jest to zupełnie offline’owa gra, co oznacza, że nie uświadczymy żadnego rodzaju rozgrywki dla wielu graczy. I tutaj niestety zaczynają się problemy i marnowanie potencjału. Jak można było pominąć tryb online w grze, która była najwyraźniej tworzona z myślą o kooperacji? Wszędzie widać, że jest na to miejsce. Są cztery postacie, inna broń dla każdej z nich, ekran wyboru postaci zawsze jest podzielony na cztery zagrody. Jak włączyłem grę po raz pierwszy i zobaczyłem, że mogę sobie powalczyć, to od razu włączyłem tryb „multi” i wybrałem tryb gry, po czym musiałem wrócić do głównego menu, ponieważ nie mogę grać sam, potrzebuję więcej graczy, a wykryto tylko jeden kontroler. Sytuacji nie ratuje tryb dla pojedynczego gracza, bo w zasadzie go nie ma. Nie można liczyć na jakikolwiek tryb fabularny, a jedyne co można zrobić samemu to zaliczyć serię 1-minutowych wyzwań, które polegają na zamordowaniu X potworów bronią Y – to wszystko. Jest oczywiście tryb Endless, ale on ma swoje własne problemy, jak na przykład…

image (1)

Sterowanie. Jaka jest pierwsza myśl przechodząca przez umysł gracza, gdy w jednym zdaniu występują pojęcia takie jak „widok z góry” i „gra akcji”? Dwa drążki, twin-stick. Nie tym razem. Tutaj poruszasz się i celujesz tylko jednym drążkiem, drugi jest bezużyteczny. Wiem nawet jaki może być powód – podczas portowania gry na Xboxa One z PC nie zdano sobie sprawy z tego, że Xbox nie ma myszki i olano w zupełności przełożenie ruchów kursora na konsolę. Oznacza to, że gra wylądowała na konsoli, która jest znacznie lepsza w obsłudze gier tego typu, z wybrakowanym schematem sterowania. Ten fakt połączony z jednouderzeniową śmiercią powoduje, że można się czasami mocno zirytować brakiem niezależnego od ruchu celowania, a możliwość zablokowania celowania w jednym miejscu wcale nie pomaga, ponieważ nie dodaje żadnej precyzji i wymaga dość drastycznej zmiany założeń sterowania ze swobodnego ruchu na całkowite poruszanie się na boki.

image (2)

Sam Endless nie jest złym trybem rozgrywki, jeśli pominie się problemy z nieintuicyjnym sterowaniem. Polega na na pokonywaniu kolejnych fal przeciwników o coraz różniejszych umiejętnościach i rosnącej sile. Endless polega jednak na współpracy kilku graczy i podczas gry samemu pojawiają się problemy z brakiem podstawowych mechanik jak ożywianie poległych towarzyszy, co powoduje dość szybkie zakończenie rozgrywki w większości przypadków.

Wondershot to gra, której nie można polecić posiadaczom Xboxa One z czystym sumieniem. Gra jest po prostu zbyt kosztowna. Kopia kosztuje 60 złotych, każdy kolejny kontroler to 200 złotych, a jeszcze trzeba znaleźć kogoś, kto będzie chciał z nami usiąść i zagrać kilka godzin w Wondershot podczas gdy my pracujemy nad osiągnięciami, co jest niemal nie do zrobienia. Twórcy gry nieco strzelili sobie w stopę wypuszczając produkt, który można by uznać za nieukończony z powodu brakujących podstawowych aspektów powszechnych w podobnych grach. Niestety, ona jest ukończona i niezbyt udana tam, gdzie się liczy.

Gra udostępniona przez wydawcę

Morze niewykorzystanych możliwości w dość ładnym pudełku

6.3
Dźwięk:
7
Grafika:
8
Rozgrywka:
4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.