Gry TOP 5 Wpis

TOP 5: Jakie osiągnięcia NIE powinny być

Osiągnięcia. Jest to rzecz, dzięki której zainteresowałem się graniem na Xboksie. Po raz pierwszy odblokowałem osiągnięcie w grze DiRT 2 i nie wiedziałem jaka wspaniała przygoda mnie czeka. Wspaniała, ale jednocześnie pełna frustracji, podziwu, godzin przed grami, w które nie miałem ochoty zagrać. W każdej bowiem trzeba zdobyć wszystkie, a spora część z nich nie powinna w ogóle istnieć.

Wiele gier ma osiągnięcia, które są nie do zdobycia z takiego, czy innego powodu. Inne osiągnięcia są powiązane z czymś zupełnie idiotycznym do zrobienia. Część nie została zupełnie przemyślana w kontekście gry, w której są. Osiągnięcia można zepsuć na wiele sposobów. Chciałbym wam przedstawić pięć rodzajów osiągnięć, których nie powinno być w grach.

5 – Osiągnięcie mające zaspokoić próżność twórców

Grając w gry często możecie spotkać osiągnięcia, które można zaliczyć do tak zwanych „vanity achievements”, które zostały wrzucone do gry tylko i wyłącznie, żeby twórcy mogli się pokazać. To tej grupy zaliczają się zarówno osiągnięcia za odtworzenie i/lub obejrzenie listy płac, jak i osiągnięcia za zagranie z twórcami gry. Pół biedy, jak creditsy są dostępne z menu opcji i wystarczy je włączyć, ale niestety zdarzyły się przypadki, że są one wyświetlane tylko po zakończeniu gry i w dodatku trzeba je obejrzeć do końca, więc jeśli grasz w ciemno, bez znajomości listy osiągnięć, to może się okazać, że będzie trzeba powtórzyć część gry, albo nawet całą.

gtasa

Drugi typ tego osiągnięcia polega na interakcji z deweloperem, wydawcą lub kimś podobnym online. Na szczęście większość tych osiągnięć szerzy się niczym wirus i wystarczy zabić kogoś kto zabił osobę, która zabiła osobę, które zabiła dewelopera. Albo tę osobę uleczyć, zależy od natury gry. Są jednak gry takie jak Need for Speed: Carbon, które są bardzo odmienne w tej kwestii. Gra wymaga od gracza pokonania moderatora EA w wyścigu online. Nie kogoś, kto go pokonał, tę osobę samą w sobie. Sprawia to, że osiągnięcie jest nie do zdobycia na chwilę obecną, bo kto z ekipy EA interesuje się grami, które mają więcej niż rok i już nie przynoszą zysku? Nikt.

nfsc

4 – Osiągnięcia wymagające więcej niż 2 graczy przy jednej konsoli

Rozumiem, że deweloperzy chcą zachęcić graczy do gry wieloosobowej w swoich grach, bo sprawia to, że zazwyczaj gra się dłużej. Nie nawidzę jednak, gdy deweloperzy zmuszają graczy do zdobywania osiągnięć grając na jednej konsoli z więcej niż jednym partnerem. Jest tak z dwóch powodów. Każdy kontroler kosztuje, więc są to dodatkowe koszty, a jeśli osiągnięcie wymaga faktycznej rozgrywki, a nie tylko podłączenia kontrolerów, to gra u mnie jest przekreślona z powodu braku partnerów do rozgrywki. Tak się stało z Ghostbusters, w które zapewne nie prędko zagram tylko dlatego, że nie mam 4 kontrolerów do Xboksa One i osób, które chciałyby te kontrolery chwycić na długość trwania całego poziomu.

gb

Ale nie tylko na nowym Xboksie tak jest. Już na samym początku przygody z osiągnięciami deweloperzy robili dokładnie tak samo. Hannah Montana: The Movie zawiera osiągnięcie wymagające wygrania rozgrywki z trzema przyjaciółmi. Jasne, że zapewne masz tyle koleżanek gotowych zagrać w tę grę, gdy jesteś młodą nastolatką w 2010 roku, ale gdy masz 20-kilka lat, to pula osób chcących mieć cokolwiek do czynienia z Hanną Montaną drastycznie spada. Na chwilę obecną prawdziwa różnica między tymi sytuacjami polega na tym, że kontroler do Xboksa 360 kosztuje 50zł, a nie 150zł. Są to zupełnie niepotrzebne osiągnięcia, które nigdy nie powinny były się znaleźć na listach poszczególnych gier.

hmtm

3 – „Negatywne” osiągnięcia

Osiągnięcia mają pokazać, że zrobiło się wszystko, co gra oferuje, a potem coś jeszcze. Dlatego są osiągnięcia za przejście gry bez podnoszenia alarmu, zabijania kogokolwiek, albo robienie innych rzeczy, na które człowiek by nie wpadł. Z tego powodu dziwnym podejściem do gry wydają się osiągnięcia negatywne, czyli takie, które nagradzają porażkę. Pięknym przykładem byłoby tutaj osiągnięcie z Turoka o nazwie „Grab Bag”, które między innymi wymagało samobójstwa i zabicia kolegi z drużyny w jednym meczu online, ale zostało zmienione niedługo przed premierą gry. Cóż, zostaje inny piękny przykład z gry F.E.A.R.: First Encounter Assault Recon. Osiągnięcie wymaga zdobycia negatywnego wyniku w grze online, co wymaga albo seryjnych samobójstw, albo zabijania drużyny. Ani jedno ani drugie nie powinno być promowane w grze online, szczególnie osiągnięciem. 0 punktów? Nieważne, przecież gra nie będzie wisieć nieskończona, bo jesteś zbyt dobrym graczem.

fear

Kolejny przykład nagradzania negatywnego zachowania to przegrywanie. Command & Conquer 3: Tiberium Wars oferuje nam osiągnięcie za przegranie 5 razy z rzędu w grze online. Rozumiem, że część graczy nie będzie musiała nawet starać się zdobyć tego osiągnięcia, szczególnie że jest ono w strategii na konsoli, ale skoro gra wymaga od graczy potencjalnego podkładania się, to nie jest fajnie. Wszyscy wydają się atakować nagrody „za udział” bez rezultatów. Ta nagroda też mówi „trzymaj, przynajmniej włączyłeś tryb online.” A że za 0 punktów? Większość z nich jest. Samobójstwa w kampanii F.E.A.R. nagrodzone osiągnięciem za 0 punktów wydają się być usprawiedliwione, to niestety już nie.

cc3tw

2 – Osiągnięcia wymagające bezsensownego zbieractwa

To wydaje się uniwersalne dla każdego gracza. Kochamy zbierać, czy to maniakalne podnoszenie każdego kawałka złomu w The Elder Scrolls, czy kolekcjonowanie wszystkich gier. Gdy jednak te skrupulatnie gromadzone gry każą nam zbierać, to uratować ją może tylko sensowność tego, co każe nam zbierać. Niestety często tak nie jest. Bioshock charakteryzuje się wysokim poziomem przedmiotów do zbierania, bo zarówno nagrania z pierwszych dwóch, jak i nagrania z trzeciego Bioshocka pozwalają nam poznać co się działo zaraz przed wydarzeniami w grze i w chociaż małym stopniu lepiej ogarnąć co się dzieje teraz. Bioshock ma bowiem wiele niuansów i można się w nim pogubić. Jeśli jednak gra wymaga od nas zbierania zupełnie bezsensownych rzeczy, to zalewa mnie krew. Flagi w Assassin’s Creed były zdecydowanie najbardziej uciążliwym wyzwaniem z uwagi na ograniczenia narzucane przez grę. Obrazka nie dostaną dlatego, że nie chcę mieć z nimi już nic do czynienia. Równie irytujące były natomiast piórka w drugiej odsłonie serii. I trend wydaje się być kontynuowany z każdą kolejną odsłoną gry, chociaż przynajmniej Black Flag nie wymaga od nas zbierania dosłownie wszystkiego, co wala się nam pod nogami.

acii

Samo zbieranie to już czasami pół biedy. Śmiesznie zaczyna się, jeśli naszym przedmiotem do zebrania są truchła gołębi. GTA IV wymaga bowiem zamordowania 200 gołębi. Jest to uciążliwe z dwóch powodów. Gołębie są małe i czasami słabo dostępne, oraz mają tendencje do ginięcia bez naszej wiedzy, co sprawia, że monitorowanie stanu gołębi w Liberty City jest uciążliwym zadaniem.

gta-iv


(Nie)honorowe wyróżnienia

Osiągnięcia wymagające bycia online w grze dla pojedynczego gracza

całe Dorito’s Crash Course 2

całe Might & Magic: Duel of Champions

Osiągnięcia z bardzo dużymi liczbami w opisach

Seriously 2.0 – Gears of War 2

I Love This Club – FIFA 13


1 – Osiągnięcia nie do zdobycia

Wiecie ci jest najgorsze dla osoby grającej regularnie na Xboksie i niemalże trudniącej się zdobywaniem osiągnięć? Zobaczenie na TrueAchievements wielkiego czerwonego napisu, że gra posiada osiągnięcia nie do odblokowania. Nie ważne czy minęło kilka dni od premiery, czy lata, ten widok zawsze mrozi krew w żyłach. Moich pierwszym osiągnięciem, którego nie mogłem zdobyć z powodu zamknięcia serwera było osiągnięcie w grze FIFA 12 za zdobycie 20 poziomu w EAS FC. Od tamtej pory grę uznaję za zaliczoną w momencie, gdy odblokuję ostatnie osiągnięcie, które da się odblokować. Ale to jest kwestia serwerów i ich zamykania po kilku latach. Nie lubię jak to się dzieje, ale poniekąd rozumiem tę praktykę. Czego nie mogę zrozumieć, to fakt, że niektóre gry mają osiągnięcia nie do zdobycia w dniu premiery nigdy nie zostają naprawione. Game Troopers w swoich grach na Windowsa i Windowsa Mobile/Phone miało kilka wpadek, ale zawsze łatali gry i osiągnięcia zazwyczaj da się zdobyć jakiś czas po premierze. Wkurza mnie jednak zachowanie deweloperów, którzy olewają tę kwestię w zupełności. Pięknie prezentuje to ta rozmowa na Twitterze:

W skrócie: ludzie odpowiedzialni za stworzenie Toy Soldiers: War Chest mają w dupie to, że skopali element gry, ponieważ ich wydawca się nie przyczepił do tego w żadnym stopniu, dlatego oni nie będą nawet próbować naprawić osiągnięcia. Oto deweloper, który zadowolony jest, gdy jego produkt działa. Jak działa to kwestia drugorządna.

tswc

Inna sprawa to brak wiedzy deweloperów. Osmos wydane na PC w ramach Games for Windows LIVE traktowane było tak jak tytuł XBLA. Miało ograniczenia co do rozmiaru i tylko 12 osiągnięć. To nie było problemem, bo gra nie była duża i 12 osiągnięć to aż za dużo. Ponieważ w grze było ich tylko 11, to powstała taka perełka:

osmos

Oto wspaniały przykład jak wygląda osiągnięcie, którego nie ma, ale jest. I co na to deweloper? Zamiast dodać osiągnięcie, bo mogli to zrobić, przecież deweloperzy Turoka usunęli ze swojego osiągnięcia wymóg zabicia członka własnej drużyny. Deweloper podszedł do sprawy nieco z innej perspektywy niż wspomniana wyżej porażka z Toy Soldiers, oni po prostu powiedzieli, że 12 osiągnięcia nie ma. I to by było na tyle, nic nie zamierzają z tym zrobić.

zrzut-ekranu-2016-09-29-o-23-58-15

Przypadków niewypałów w świecie osiągnięć jest naprawdę dużo. Od pojedynczych trudnych do zdobycia, przez sporadyczne po prostu głupio trudne osiągnięcia, masę osiągnięć już nie do zdobycia, aż po całe gry do wywalenia. Pośród całej masy gier z osiągnięciami o których można już tylko pomarzyć istnieje kilka perełek, które leżąc na półce będą zawsze przypominały jak seria złych decyzji doprowadziła do gry, której nie da się ukończyć, na mojej są perełki takie jak niedoceniany Homefront, Forza Motorsport 4, czy ostatnio Forza Horizon. Naprawdę dobre gry, które musiałem zostawić zanim mogłem poznać wszystko, co mają do zaoferowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.