Gry TOP 5

TOP 5: Gry PC, które w oryginale zagościły na komórkach

Gry PC

Pamiętam jak gry na komórkach były dwukolorowymi antykami. Pamiętam jak jedyną grą godną uwagi na Nokii był jakiś golf. Pamiętam też pierwszego Assassin’s Creeda, Tomb Raidera i Call of Duty pobierane za SMSa z jakiegoś WAPowego sklepu. Pamiętam, że chyba kupiłem nawet Asphalt 3 albo 4. Teraz komórki są nieco inne, gry PC nie są dla nich problemem. Co prawda może nie są to pełnoprawne tytuły wymagające najnowszych technologii Intela i Nvidii, ale przynajmniej są to te, które stały się ponadczasowymi klasykami. Oto pięć gier, które wprost z PC trafiły na komórki.


5 – Icewind Dale: Enhanced Edition

Gry PC

Icewind Dale zajmuje piąte miejsce chyba tylko i wyłącznie ze względów sentymentalnych. Była to pierwsza gra takiego typu, w którą grałem. Nawet nie wiem skąd ją wziąłem, nie wiedziałem jak wykonać pierwsze zadanie i zabiło mnie kilka szczurów w piwnicy, ale mimo to dobrze się bawiłem. Jakiś czas temu została ona wydana w odświeżonej wersji na Windowsa, macOS, Linuksa, Androida i iOS dzięki wysiłkowi Beamdog, który ostatnimi czasu specjalizuje się w wydawaniu odświeżonych wersji gier ze świata Forgotten Realms. Wspomniałem, że gra jest na liście dzięki sentymentowi, ponieważ jest to dokładnie ta sama wersja gry, co na komputerach. I o ile nie przeszkadza to podczas rozgrywki, bo wszystkie ikony i tak są w grze dość duże i przyjazne dotykowi, to elementy takie jak dialogi są dość trudne do obsługi, ponieważ nie są przystosowane do palców, tylko do kursora. Nie zmienia to faktu, że gra jest fajna i nadal dość przyjemna.


 4 – Bioshock

gry PC

Kolejna gra na liście to niestety już tylko wspomnienie. Bioshock został na chwilkę wydany na iOS przez 2K Games, jednak w wyniku aktualizacji iOS gra stała się niestabilna, ludzie zaczęli żądać zwrotów, co popchnęło 2K do szybkiego wycofania gry z App Store niedługo po aktualizacji do iOS 8.4. Wielka szkoda, go gra wyglądała naprawdę ciekawie i całkiem nieźle jak na port. Zwracano uwagę, że doświadczenia Bioshocka z 2007 roku było nadal obecne w wersji na komórkę, ale twórcy musieli pójść na kompromis w kwestii grafiki i sterowania. Wirtualne analogi nigdy nie były wśród moich ulubionych, ale rzekomo bardzo dobrze wybrnięto z tego problemu, chociaż nie umywały się one do kontrolera w rękach. IGN w 2014 roku napisał ciekawą recenzję gry, w której znajduje się porównanie graficzne między iOSem i Xboksem 360. Muszę przyznać, że gra nie wyglądała źle, jeśli pominie się kwestie ubogiego oświetlenia. Szkoda, że 2K nie zaktualizowało gry.


3 – Max Payne Mobile

gry pc

Max Payne to była cudowna gra. Slow motion, rzucanie się, strzelanie ze wszystkiego co jest pod ręką i ten pociąg, na który było trudno wskoczyć jak grałem w tę grę po raz pierwszy. Gdy gra ukazała się na komórkach i tabletach chwyciłem ją, ale miałem tyle szczęścia, że mój tablet posiadał USB i klawiaturę, co pozwoliło mi wtedy grać mniej więcej jak na komputerze. Niestety gra miała te same problemy co każda gra akcji – wirtualne analogi są bardzo niewygodne i mało precyzyjne. Szczególnie w grze, która bardzo często ogranicza nas do wąskich korytarzy. Nie zmienia to faktu, że gra jest bardzo dobrze wykonana i we w zasadzie niezmienionej wersji. Przyjemność mordowania w pięknym stylu jest nie do podrobienia i w bardzo niewysokiej cenie. Mniej niż 15 złotych za pełnoprawny tytuł jest naprawdę niewysoką ceną, jeśli się spojrzy na to co i w jakiej cenie oferuje konkurencja.


2 – Grand Theft Auto III: 10th Anniversary

gry pc

GTA III to było moje pierwsze wprowadzenie do świata niesamowitej przemocy oferowanej przez serię, w wieku, w którym nie powinienem był grać w takie gry. Jak dowiedziałem się, że po latach będzie wydana wersja odświeżona, na tablet, który wtedy zawsze towarzyszył mi na uczelni, byłem niesamowicie zadowolony. W końcu będzie można grać w coś nieco innego niż Hill Climb Racing. Zacząłem więc granie, jednak byłem zniesmaczony tą wersją. Nie zrozumcie mnie źle, to nadal całkiem dobra gra, jednak posiada momenty, które jest trudno zaliczyć z użyciem myszki i klawiatury, o dotykowych analogach nie wspominając. Pierwszym poważnym wyzwaniem była misja Gran Turismo i lata temu dużo się z nią męczyłem, bo jeśli przeciwnicy nie będą taranować siebie nawzajem, to prędzej czy później zrobią to z twoim samochodem. Tym niemniej, gra była warta zakupu. Późniejsze pojawienie się kolejnych odsłon GTA jeszcze polepszyło sytuację i przyjemnie było odwiedzić kolorowe Vice City po kilku dobrych godzinach w szarym i brudnym Liberty City.


Honorowe wyróżnienia

Colin McRae Rally – klasyk jakich mało, ale niesamowicie słaby port

Tomb Raider – nadal preferuję odświeżoną wersję

The 7th Guest – podobno popularna gra, o której nigdy nie słyszałem


 1 – XCOM: Enemy Within

gry pc

Jeśli chodzi o gry PC na komórkach, to może być tylko jeden zwycięzca. Jest to pełne doświadczenie, dobrze przystosowane do dotykania ekranu, a jedynym jest minusem jest fakt, że gra posiada nieco gorszą grafikę niż wersja na PC i konsole, żeby mogła płynnie działać. XCOM: Enemy Within jest zdecydowanie grą wartą zainteresowania, jeśli spędzasz godziny grając w tę grę na komputerze lub konsoli. Co prawda cena jest powalająca, bo 50 złotych to naprawdę duże, jednak mniej niż większość gier z serii Final Fantasy, które są dostępne, a to dobrze. Generalnie rzecz biorąc, 2K Games robi dobrą robotę, jeśli chodzi o wydawanie swoich gier na komórki i tablety. Jeśli chcecie więc wydać kilka dych na grę, która zdecydowanie spełni wasze oczekiwania, to XCOM: Enemy Within na pewno was nie zawiedzie! Mnie natomiast czeka na razie ukończenie tej gry na Xboksie.


Liczba gier PC, które ukazały się na Androidzie jest zatrważająca. Jest tylko jeden duży problem. Spora część z nich albo została po prostu żywcem przeniesiona z komputerów na mobilne OSy, albo wymaga konkretnego sprzętu. Duża liczba gier, naprawdę dobrych gier, została wydana ze wsparciem Nvidia Shield. Gry takie jak DOOM 3: BFG Edition, Half-Life 2, Resident Evil 5, czy Contrast – pełnoprawne gry na PC i konsole – są niestety dostępne z tym konkretnym tabletem lub jego odpowiednikiem w wersji stacjonarnej. Niestety wybór gier, w które można zagrać bez Shielda jest ograniczony do mniejszych niezależnych tytułów i tych, które ukazały się już dobrych kilka lat temu. Doprowadza to często do sytuacji, gdzie gry dopiero przeniesione na konsole nie umywają się do ich odpowiedników robionych specjalnie na urządzenia mobilne. Colin McRae Rally miał znaleźć się na liście, i to nawet wysoko, jednak okazało się, że gra jest po prostu tragicznie wykonana i Big Ben Interactive bije ją na głowę swoim własnym tytułem – WRC: The Official Game.

Jeszcze długa droga przed tabletami i telefonami. Nigdy nie zdominują rynku pełnopranych gier. Nintendo Switch, niezależnie od jego sukcesu, czy porażki, raczej nie doczeka się też następstwa. Wydaje mi się, że granie w trasie musi być szybkie i przyjemne, niekoniecznie takie samo jak na PC, czy konsoli. Angry Birds, Candy Crush, Hexic, czy Fallout Shelter są idealna, bo możesz zagrać chwilkę i skończyć. Nie wiem, czy chciałbym spędzać godziny przed tabletem grając w Skyrima, czy Borderlands za cenę sprzętu, który jest wymagany do odpalenia tych gier. Ale jeśli już go masz, graj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.