Gry Recenzja

Tiki Taka Soccer

W zaskakująco mało gier grałem, w których sportem przewodnim jest piłka nożna. Oczywiście było sporo tytułów z serii FIFA, zaczynając od 2002 i wracając do serii w 10. Potem nie było przez długi czas nic. Okazuje się, że do 2016 roku grałem w dokładnie tyle samo serii gier, które skupiały się na piłce nożna, NHL, MLB, krykiecie i kolarstwie. Na drugim miejscu było NFL i NBA ,a prym wiodły samochody, wszelakie motocykle i… golf. Dzięki Game Troopers sytuacja się nieco zmieniła.

W roku 2016 wydali oni bowiem na Windows Phone’a grę o nazwie Tiki Taka Soccer wyprodukowaną przez Panic Barn (i wcześniej dostępną na iOSie i Androidzie). Jest to gra z widokiem z góry, która przypomina nieco futbolową sensację pierwszej połowy lat 90 – Sensible Soccer. W grze naszym zadaniem jest kierowanie drużyną w jej drodze na szczyt. Wybieramy kraj, w którym chcemy grać, początkowe parametry drużyny i zaczynamy naszą podróż.

wp_ss_20160521_0001

Zarządzanie drużyną jest dość proste. Polega ono na kupowaniu nowych zawodników, dostosowywaniu składu do wymagań kolejnego przeciwnika i zatrudnianiu trenerów i księgowego. Na ekranie zarządzania będziemy spędzać bardzo mało czasu podczas rozgrywki. Jedyne co tak naprawdę się tutaj robi, to raz na jakiś czas kupienie zawodnika jako zastępstwo dla kogoś, kto ma kontuzję, jest zawieszony, albo opuścił klub. Raz na kilka gier trzeba też odnowić kontrakty pracownikom, ale to wszystko. Po przejściu do następnej rozgrywki pokazuje nam się nasz skład i obecna formacja, a także możemy zobaczyć kto gra u przeciwnika. Gdy będziemy mieli już nieco więcej zawodników, to wszystko, co trzeba robić tutaj sprowadza się do automatycznej zmiany składów, która polega na skakaniem między zawodnikami najlepszymi i najbardziej wypoczętymi. Dwa pełne składy to wystarczająco, żeby nie musieć przejmować się formacją i tym kto gdzie gra.

wp_ss_20141126_0001

Jak już mamy wybrany skład, to czas zacząć grę. Tutaj oczywiście w zależności od tego, czy gramy u siebie czy na wyjeździe, zaczynamy my albo przeciwnik. Po pierwszym gwizdku okazuje się, że gra oferuje całkiem sporo w kwestii sterowania. Gra dzieli je na dwie kategorie – sterowanie podstawowe i zaawansowane. Podstawowe to bieganie, podawanie i strzelanie, zaawansowane to podania w puste pole, podania one two i podobne bardziej złożone zagrania. O ile gra mówi o podstawowych zagraniach, to żeby móc zobaczyć jak robić zagrania zaawansowane musimy wyjść do menu, nacisnąć na link do filmiku, opuścić grę, otworzyć przeglądarkę i dopiero tam obejrzeć film. Rozumiem, że film instruktażowy zwiększyłby dwukrotnie rozmiar gry, ale nieco przesadzili z odsyłaniem do Internetu, żeby nauczyć się zasad gry. Poza tym można by rozbudować nieco tutorial.

wp_ss_20160914_0004

Sama rozgrywka jest bardzo przyjemna i maksymalnie uproszczona. Wszystko robimy jednym palcem, ponieważ w grze nie ma krzyżaka i żadnych przycisków. Strzelamy robiąc kreskę w kierunku bramki i jeśli kreska będzie miała krzywiznę, to zawodnik podkręci piłkę. Podajemy naciskając na zawodnika naszej drużyny. Jeśli przeciwnik ma piłkę, to naciśnięcie na nieco spowoduje atak najbliższego zawodnika, a jeśli naciśniemy na naszym zawodniku, to będzie atakował on, co przydaje się nieco później w rozgrywce. Jest jednak kilka problemów, które napotkałem z tą mechaniką. Jeśli piłki nie ma nikt, to zawodnik biegnący do piłki nie jest zawsze najbliższym zawodnikiem, tylko zazwyczaj zawodnikiem, którego piłka minęła. Sprawia to, że gra uważa że ten zawodnik jest w posiadaniu piłki i naciśnięcie na bliższego zawodnika zapoczątkowuje podanie, a nie bieg wskazanego zawodnika do piłki, co nakazywałaby intuicja. Poza tym jest jeszcze kilka problemów, takich jak zupełna bezużyteczność murów, bo każda piłka przechodzi przez mur i nigdy się mi nie zdarzyło, żeby piłka się na nim zatrzymała. Wydawałoby się, że po to piłkę można podkręcać, żeby stałe fragmenty gry wymagały nieco finezji, a nie prostej kreski od piłki do bramki. No i oczywiście jest jeden mały szczególik, który pozwala wygrać w każdej sytuacji, niezależnie z kim się gra. Bramkarze też są bezużyteczni. Bardzo często kończę gry ze 100% skutecznością, ponieważ nie jest w tej grze problemem strzelić gola z połowy. Najprostszą taktyką na wygranie jest podanie piłki do obrońcy, poczekanie aż napastnik znajdzie się między obroną i pomocą przeciwnika i zanim piłka po podaniu do niego dotrze narysować kreskę strzału. Powoduje to natychmiastowy strzał po przyjęciu i niemalże pewną bramkę z kilkudziesięciu metrów. To nie jest trudna gra.

wp_ss_20160910_0001

W kwestii dźwięku gra zasługuje na małą pochwałę, bo dźwięki są i to wydawałoby się dość liczne. Udźwiękowiono wślizgi, strzały, słupki, starcia zawodników i całą paletę możliwych gwizdnięć sędziego i wygwizdań publiczności. Problem mam tylko z piłką, bo brzmi ona jak słabo napompowana piłka do koszykówki. Nie jest to przyjemny dźwięk i z pewnością bardziej on pasuje do gry z serii NBA niż w grze futbolowej. A poza tym, to naprawdę nie ma się do czego przyczepić.

Muszę przyznać, że ta gra zaskakuje. Jasne, że nie jest to FIFA, bo ta nie dość, że wygląda ładnie, to jest złożona i pozwala na naprawdę wiele. Jeśli natomiast potrzebujesz gry, która zajmie tobie 5 minut, nie wymaga połączenia z Internetem i wymaga ok. 20MB miejsca, a nie 1GB, to jest to idealny wybór. Jeśli natomiast kręci ciebie Ultimate Team i masz dużo więcej czasu do zagospodarowania, to Tiki Taka Soccer raczej ciebie nie zadowoli.

Grano na komórce z Windowsem Phone 8.1

Recenzent spędził 5 sezonów w grze, doświadczając wszystkiego, co gra ma do zaoferowania i zdobywając po drodze wszystkie 10 osiągnieć

7
Dźwięk:
6.5
Grafika:
6
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.