Gry Recenzja

Recenzja ZAMB! Redux

ZAMB! Redux

Nie wiem czy to wina mojego małego świata, czy przemielenie takiej liczby kiepskich gier, że ZAMB! Redux nie wydaje się być takim złym tytułem. Zazwyczaj tak nie zaczynam, ale z ciekawości sprawdziłem co się pisze o tej grze w Polsce i jestem nieco załamany. Szczególnie ludźmi, którzy o niej piszą.

ZAMB! Redux
Jedna z postaci używa wieżyczek…

Szczególnie dziwna wydała mi się recenzja gry na gram.pl, dlatego że autor od razu zaczyna wymieniać wady, a znajduje je dosłownie wszędzie. Że postacie są tylko dwie, że poziomy są takie same, że gra jest nudna i monotoniczna. Sprawdziłem co autor pisał o innych tytułach i trafiłem na chyba jedyną inną jego recenzję State of Decay 2, która jest nieco sarkastyczna i porównuje State of Decay 2 do God of War i Assassin’s Creed Origins, a jeszcze dodaje na końcu, że najlepsza gra to nadal Dying Light, a najlepiej poczekać na Days Gone. Widać, że autor mimo rzekomej znajomości rynku gier lata z głową w obłokach i prawdę powiedziawszy nie wie o czym mowa. State of Decay to gra innego kalibru niż wielomilionowe tytuły pokroju Assassin’s Creed czy God of War. A ZAMB! Redux to gra, która nie zasługuje na zmieszanie z błotem, bo nic jej nie dolega. Prawie.

ZAMB! Redux
… A drugą trzeba dość często ratować

Z tych rzeczy mniej przyjemnych, to gra ma błędy, jak każda. Udało mi się zepsuć misje samouczka i sprawić, że będzie nie do przejścia. Zauważyłem, że strona listy płac nie jest przetłumaczona na język polski i po zmianie zostaje w domyślnym angielskim. Ale to by było na tyle, jeśli chodzi o błędy. W ZAMB! grałem godzinami i gra nie było monotonna, była frustrująca, bo nie wiedziałem na czym polega robienie combo, ale gdy już się dowiedziałem, to mogłem w końcu zdobyć tę ostatnią gwiazdkę na pierwszym poziomie! Bo o ile poziomów jest zaledwie 27, to oferują one po 6 wyzwań dla każdego z nich. Pierwsze 3 są związane z ukończeniem poziomu, a trzy kolejne z wyczynami podczas walki. Przykładowo dla 3 poziomu musimy użyć konkretnego combo, nie podnosić wieżyczki i stracić mniej niż 3 łącznie. Nie trudne, ale z czasem poziom trudności rośnie, ale i też rośnie poziom bohaterów.

ZAMB! Redux
Doładowane postacie potrafią poradzić sobie ze wszystkim na swojej drodze

To natomiast wiąże się bezpośrednio z rozwijaniem umiejętności postaci i zdobywaniem nowych raz na jakiś czas. Postacie, jak już wspominałem, są dwie. Jedna z nich specjalizuje się walką w zwarciu i używaniem przeróżnego typu pułapek i… magii? Magicznych technologii? Technologii? Czegoś takiego. W każdym razie, kule ognia, pioruny, i przeciwnicy zamienieni w sople lodu. Druga to specjalista od walki na dystans, który lubuje się w przeróżnych wieżyczkach obronnych. W pewnym momencie będziemy mieli wystarczająco umiejętności i wieżyczek do dyspozycji, że normalne stanie się planowanie obrony. Jest zwłaszcza przydatne na wyższych poziomach, gdzie trudność wzrasta, jednak robi to powolutku i nie wykładniczo jak zazwyczaj w takich grach. Przy odpowiednim połączeniu wieżyczek i umiejętności jesteśmy w stanie wymordować dosłownie wszystko, co stanie na naszej drodze. I tak będzie trzeba robić przez długi czas, ponieważ ostatnie osiągnięcia wymagają od nas wykupienia wszystkich ulepszeń wieżyczek i umiejętności. Obecnie ma je nieco ponad pół procenta graczy.

ZAMB! Redux
Postacie korzystają ze wspólnej puli „diamentów” w celu wykorzystania swoich atutów

W całej zabawie może nam pomóc rzecz jasna partner lokalny, ale nic o tym nie wiem, nie mam przy sobie drugiego kontrolera. Mogę jednak powiedzieć, że gra ze sztuczną inteligencją jest… Nijaka. Rozumiem dlaczego nie używa ona umiejętności i nie stawia wieżyczek. Szkoda byłoby mieć zrujnowany misterny plan obrony przez bota stawiającego wieżyczki przy każdej okazji. W praktyce oznacza to jednak spore ograniczenia w skuteczności naszej pomocy. Żonglowanie między postaciami w celu uzyskania combo, czy optymalnej obrony są normą, chociaż używanie postaci walczącej w zwarciu jest zupełnie niepraktyczne z uwagi na przyjmowane wysokie obrażenia i częsty brak energii do wykorzystania umiejętności podczas zaciętej obrony. No i dochodzi do tego dość kiepski system celowania, który można poprawić prostym dodaniem lasera do broni i wizualizacja zasięgu ataku w zwarciu, coś zerżnięte wprost z prawie każdej gry MOBA.

ZAMB! Redux
Plusem jest to, że gra zapewni dziesiątki goni gry, proponuję z partnerem

A konkluzja jest następująca. ZAMB! Redux to nie jest gra zła. Jest wręcz całkiem porządna. Aspekt obrony nie jest wykonany idealnie, ale jest to raczej kwestia podejścia do sposobu obrony, gdzie musimy łączyć wieżyczki i umiejętności korzystając z jednej puli do obrony. Combo są najpotężniejsze, ale zdecydowanie za szybko tracimy możliwość ich wykonywania. Niewielkie zmiany w sposobie rozgrywki sprawiłyby, że nieco frustracji podczas rozgrywki by zupełnie zniknęło. A czy gra jest monotonna? Nie zasnąłem przy niej, więc nie. A nie powiem, zdarzyło mi się to kilka razy przy Metal Gear Solid, czy wielu wyścigówkach. Jedno mnie tylko martwi. Cena gry jest wysoka. Pierwsza wersja tego tytuły została wydana na Steamie i kosztuje 18 złotych. 70 to nieco za dużo jak na ten tytuł.



Gra została udostępniona przez Nano Games

Recenzent spędził w grze ponad 18005 sekund, zdobywając 8 osiągnięć, oraz zdając sobie sprawę że aplikacja Xboksa z jakiegoś powodu liczy tej grze sekundy, a nie godziny

6.5
Dźwięk:
6
Grafika:
6.5
Rzogrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.