Gra Recenzja

Recenzja World of Warships: Legends

World of Warships: Legends recenzja review

World of Warships po raz pierwszy zagościło na komputerach osobistych 4 lata temu. Teraz, po długim czasie oczekiwania, gra w końcu pojawiła się na konsolach. Gracze mogą za darmo zasiąść za sterami statków wielu klas i stanąć naprzeciw kapitanom w World of Warships: Legends. Gra ma jednak skromne początki, tak samo jak World of Tanks.

World of Warships: Legends recenzja review
W ostatecznej wersji gry doświadczymy drobnych zmian interfejsu w porównaniu z betą

Miałem okazję zagrać w betę kilka tygodni temu, a to doświadczenie przekonało mnie, że statki nie są takie nudne. Co prawda ostrzeliwujemy się z odległości kilometrów, a ich prędkość i zwinność znacznie cierpi z uwagi na ich masę i ośrodek, w którym się poruszają, ale ostatecznie pewna bezwładność i konieczność myślenia sprawiają, że w World of Warships: Legends gra się genialnie. Po włączeniu gry nadal wita nas wiadomość o konieczności zagrania przeciwko sztucznej inteligencji, żeby ogarnąć podstawy sterowania i ostrzału, ale już po kilku walkach zostaje oddana nam pełnia gry, a ta ma wiele elementów składowych. Statki, dowódcy, zadania, wyposażenie, kamuflaże, loot boksy. W tej grze jest wszystko, jednak rzecz jasna nie obyło się bez kilku potknięć, które na szczęście nie są poważne i nie wpływają na rozgrywkę w znaczny sposób, może jedynie ranią moje uczucia estetyczne i pozostawiają pewien niedosyt, który na pewno będzie zaspokojony w przyszłych aktualizacjach. Tego nauczyło nas World of Tanks.

World of Warships: Legends recenzja review
Kapitanowie zapewniają niewielkie bonusy naszym okrętom, a ich liczba zależy od ich poziomu doświadczenia

Zanim zaczniemy walkę, przyjrzyjmy się temu, co spotka nas w menu. Rzecz jasna mamy tutaj możliwość wyboru naszego statku, a w nim dostosowania wyposażenia, zmiany kamuflażu, czy kapitana. Ten jest nową rzeczą, ponieważ w przeciwieństwie do załogi w WoT, kapitan może dowodzić kilkoma statkami jednocześnie. Prowadzi to do specjalizacji kapitanów, których umiejętności dobieramy pod konkretne zadanie na polu walki. Same umiejętności to niewielkie bonusy do takich statystyk jak czas przeładowania, czy zwrotność statku. Możemy także sprawdzić tutaj dostępne zadania, pogrupowane w powiązane serie i zobaczyć jakim statkiem musimy grać, żeby zdobyć dzienne i tygodniowe bonusy. Sklep działa tutaj tak samo jak w WoT, kupujemy złoto, a za złoto statki i przeróżne dodatki. Na razie jest jednak mało okrętów premium, żeby były dostępne pakiety, na razie jest na sprzedaż tylko jeden statek premium z Japonii. Szybki skok do drzewek technologicznych i… Małe rozczarowanie.

World of Warships: Legends recenzja review
Niestety w grze na razie dostępna jest dość mocno ograniczona liczba okrętów trzech nacji

Niestety liczba statków nie powala. Na razie w grze dostępne są tylko okręty Royal Navy, US Navy i Nippon Kaigun. Dodatkowo dla szczególnie odważnych i skłonnych zapłacić 320 złotych (i uwaga, oszałamiające 420 złotych na PlayStation 4) dostępna jest edycja ostateczna gry zawierająca jeden okręt radziecki. Jakby tego było mało, to drzewka nie są pełne, nie uświadczymy więc bardziej zmyślnych statków najwyższych poziomów. Wydaje mi się, że będziemy musieli poczekać na poziomy VIII, IX i X, a także na lotniskowce, które dostępna są na PC. Prawdę powiedziawszy, to można czuć mały zawód. World of Warships: Legends nie posiada żadnej fajnej przewagi nad swoim odpowiednikiem na PC i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że każdy brak rzuca się w oczy. Nie zrozum mnie źle, statki, które są obecnie dostępne gwarantują długie godziny dobrej zabawy i niesamowitą różnorodność, ale trudno się patrzy na niekompletne drzewka technologiczne, niezależnie w jakiej grze są.

World of Warships: Legends recenzja review
Gra wygląda naprawdę dobrze, przyjemnie ogląda się ostrzeliwujące się statki

Przechodząc do walki, możemy wybrać albo tryb walki przeciwko sztucznej inteligencji, albo przeciwko innym graczom. Oba tryby są całkiem użyteczne, bo nie zawsze mamy ochotę testować nowy okręt w walce przeciwko doświadczonym kapitanom. Przeciwko sztucznej inteligencji możemy nieco odpuścić i pobawić się nowym sprzętem, bez obaw o opieprzających nas innych graczy. Tutaj bowiem mamy czat głosowy zaimplementowany w grze, którego mogą używać wszyscy, którzy mają podłączony mikrofon albo Kinecta. Jest to całkiem dobra funkcja, która przydałaby się także w czołgach, gdzie gra jest szybka. Tutaj generalnie ogranicza się do taktycznych zagrywek w końcowych fazach gry. Rzecz jasna zanim wystrzelimy po raz pierwszy gra musi załadować mapę i tutaj mam drugi problem z grą. Obecnie dostępne w grze mapy są bardzo ogólnymi regionami walki, zbalansowanymi pod kątem dostępu do baz i osłony przed ostrzałem długodystansowym. Brakuje niestety miejsc historycznych bitew morskich, a nawet ja – który nie znam historii boju na morzu – potrafię wymienić kilka prostych, o topologii idealnej do implementacji w grze.

World of Warships: Legends recenzja review
Jeśli znajdziemy się w samym centrum walki, to na ekranie całkiem sporo się dzieje, statki nie muszą być nudne!

Gdy jednak jedna z map się załaduje i przebolejemy, że walczymy na kole podbiegunowym, a nie koło Helgolandu, zostaniemy oszołomieni wyglądem gry. Jest ona naprawdę piękna. Zarówno modele statków, jak i woda są wykonane naprawdę genialnie i widać że ktoś poświęcił sporo czasu zarówno na modelowanie okrętów, jak i programowanie fizyki wody. Dźwięk też jest niczego sobie, działa mają swoje charakterystyczne odgłosy wystrzałów, silników elektrycznych odpowiadających za kąt poziomy i pionowy ostrzału, dzwony, czy komentarze i komendy obsługi, które szybko informują nas o wydarzeniach z udziałem naszego okrętu, takich jak zatopienie statku przeciwnika, czy nadciągające torpedy, których czasami się po prostu nie zauważa. Dodatkowo kamera odpowiadająca za widok z pokładu okrętu przenosi się z rufy na dziób i z powrotem, a jest to idealna kamera podczas powolnych początków w pierwszych dwóch minutach gry, jak jeszcze żadnego przeciwnika nie widać na mapie. No i fale, animacje fal tworzonych przez okręty podczas poruszania i zatapiania są porządnie wykonane, a są szczególnie ważne, bo często to jedyny sposób na określenie w którą stronę płynie statek daleko na horyzoncie. Och, no i pociski lecące przez powietrze, te długie sekundy wyczekiwania, czy trafią w cel, czy nie. World of Warships: Legends jest grą pełną naprawdę satysfakcjonujących elementów.

W World of Warships: Legends na razie brakuje elementów, które wyróżnią tę wersję na tle oryginału, królującego na PC od 2015 roku

Nie będę opisywał statków, czy map, na to przyjdzie pora w przyszłości, więc chyba powoli pora kończyć. Grając w World of Warships: Legends podczas bety miałem podobne konkluzje, do tych, które mam teraz. World of Warships: Legends jest już w pełni wydaną grą, ale nadal brakuje w niej funkcji, statków, map i tego czegoś, co wyróżni tę pozycję. Nie chcę, że wersja Legends skończyła jako port, chcę żeby gra zrobiła to samo, co World of Tanks, dodawała kolejne elementy, których będą zazdrościć gracze na PC – zmienne pory roku ograniczające zasięg mapy, warunki atmosferyczne ograniczające widoczność do bardzo krótkich odległości, może nawet sztorm zupełnie ograniczający użycie dział na dalekich odległościach. Jest tyle elementów, które przychodzą mi na myśl, a które idealnie czułyby się w World of Warships na konsolach. Mam nadzieję, że Wargaming ma plany co do gry na konsole, bo na chwilę obecną jest to dla mnie pozycja obowiązkowa dla każdego, bo jest darmowa i naprawdę dobra. Walka okrętami może nie wydawać się ekscytująca, ale nie ma lepszej pochwały dla gry niż słowa „ta gra nie jest taka zła jak mi się wydawało” wypowiedziane przez dziewczynę siedzącą obok już piątą walkę i obserwującą kolejne zwycięstwa.



Pakiet Ultimate został dostarczony przez Wargaming.net

Recenzent spędził w grze łącznie 13 godzin na trzech kontach i dwóch konsolach, ale nie zdobył żadnego osiągnięcia i trofeum. Na razie nie są dostępne.

8.3
Dźwięk:
8
Grafika:
8.5
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.