Gry Recenzja

Recenzja Wonder Boy: The Dragon’s Trap

Wonder Boy

Wonder Boy III: The Dragon’s Trap to gra wydana w 1989 na Sega Master System. Dowiedziałem się o niej tydzień temu, kiedy to okazało się, że gra jest dostępna na Xboksa One. Lizardcube podjęło się zrobienia odświeżonej wersji gry i została ona wydana na Windowsa, Xboksa One, PlayStation 4, i Nintendo Switch. Czy warto się nią zainteresować?

Wonder Boy: The Dragon's Trap
Gra prezentuje się wyśmienicie pod względem wizualnym, łączy piękno i prostotę designu

Ekipa z Paryża podeszła w dobrze znanym nam stylu remasterowania gier, czyli 1:1. Nie jest to Metro Redux, gdzie zostały dodane dodatkowe poziomy, a raczej The Secret of Monkey Island, gdzie wszystko jest dokładnie tam gdzie było. W przypadku Wonder Boy: The Dragon’s Trap – oznaczenie trzeciej części zostało pominięte – postanowiono dokładnie odwzorować poziomy, przy czym poziom graficzny gry uległ niesamowitemu przeistoczeniu. Dodano dodatkowe tła, cudowne animacje, i bardzo miły dla oka styl graficzny. Na chwilę obecną gra wydaje się cudowną bajką, a nie tytułem sprzed prawie 30 lat. Jakbyśmy byli jednak fanami klasycznego tytułu, to mamy możliwość zagrania w niego. Gra oferuje możliwość dynamicznego przeskoku między wersjami gry, co jest naprawdę miłe i pozwala porównać oba tytuły, a także zaobserwować różnice w tych wersjach. W pewnym momencie przechodziłem przez most zwodzony i zastanawiałem się jak on wyglądał kilkadziesiąt lat temu. Okazało się, że w ogóle go nie było.

Wonder Boy: The Dragon's Trap
Komentarze wygłaszane przez NPC bywają całkiem śmieszne

Chęć umilenia graczom życia nie poszła jednak zbyt daleko. Nie uświadczymy tutaj tutoriali, więc wszystko musimy wykombinować. Na szczęście postanowiono jednak dać nam wskazówki, jeśli byśmy sobie nie radzili. Podczas pierwszej walki z bossem nie wiedziałem, że trzeba go uderzyć w głowę, więc umarłem kilka razy, a potem pojawiła się podpowiedź. Wiem, że to nie jest zbyt skomplikowane i całkiem oczywiste, ale nie udało mi się na to wpaść. Brak też jakichkolwiek map, czy wytycznych zadania. To wspomnianego bossa szedłem dobre kilkanaście minut tylko dlatego, że zawsze przeskakiwałem dziurę, w którą trzeba było wpaść, a bez wizyty w niej wszystkie sale były zapętlone i chodziłem w kółko. To wszystko sprawia, że po raz pierwszy mamy do czynienia z retro doznaniami, które wyglądają jak gra z tego roku. Nie postanowiono dodać kilku dodatkowych pikseli, tylko stworzyć piękne grafiki, na które miło się patrzy. Nawet wprowadzono muzykę z gry w XXI wiek, i oczywiście jest opcja zmiany na oryginalne udźwiękowienie.

Wonder Boy: The Dragon's Trap
Historia w grze przedstawiona jest za pomocą statycznych tablic

Rozgrywka jest dość prosta, bo jest ona bezpośrednio wyciągnięta z pierwowzoru. Możemy biegać w prawo i w lewo, skakać, i się schylać. Dodatkowo mamy możliwość wykorzystywania różnych ataków, między innymi mieczem, czy ognistym oddechem. Wszystko składa się na całkiem interesującą grę o „minimalistycznej” rozgrywce, ale posiada wszystko, co jest najważniejsze w takim tytule. Brakuje porządnie odświeżonych gier, które są dobre zarówno dla młodych graczy, którzy chcą doświadczyć ich po raz pierwszy, a także dla starszych graczy, którzy chcą zaspokoić nieco nostalgię. Mam nadzieję, że będzie pojawiać się więcej gier stworzonych w taki sposób. Problemem może czasami okazać się brak jakichkolwiek podpowiedzi, pomijając sporadyczne komentarze odwiedzanych NPC-tów. Jeśli po byciu przeklętym, jedyna wskazówka jaką dostałem to „teraz naprawdę potrzebujesz antidotum”, to nieco ręce mi opadają. Ale gdzie je znaleźć?! Wykombinuj sam.

Wonder Boy: The Dragon's Trap
W każdym momencie możemy przełączyć wersję wizualną oraz dźwiękową na nową lub klasyczną

Wonder Boy: The Dragon’s Trap to cudowny tytuł, który powala wizualnie i pozwala się cieszyć prostą rozgrywką. Świat gry nie jest ogromny, ale nawigowanie w nim zajmuje wiele czasu, który spędzimy na eliminowaniu nieskończonych fal potworów. Nigdy nie dane mi było doświadczyć starszych systemów, poza Pegasusem, więc jestem zadowolony z możliwości zagrania w ten genialny tytuł na Xboksie. Raz na jakiś czas możemy przełączyć w tryb „retro” i doświadczyć postępu, jaki dokonał się w branży gier wideo. Gra jest godna polecenia chyba każdemu, bo gra się prosto i bardzo przyjemnie!



Gra została udostępniona przez DotEmu

Recenzent spędził w grze ponad 6 godzin, zdobywając w niej 8 osiągnięć, i podziwiając jej wygląd na każdym kroku

7.8
Dźwięk:
8
Grafika:
8.5
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.