Gry Recenzja

Recenzja Trulon: The Shadow Engine

Trulon

Trulon: The Shadow Engine to gra stworzona przez Kyy Games i dostępna na Xboksa One, PC, Androida i iOS. Jest to dość nietypowe turowe RPG. Czy dość mało znane studio i dość dobrze znany autor potrafią połączyć siły, żeby stworzyć coś naprawdę spektakularnego?

Trulon

Wspomniany autor – Jak Koke – będzie zapewne znany fanom Shadowrun, ponieważ napisał kilka dość dobrze ocenianych książek dziejących się w tym świecie RPG. Ma także jedną czerpiącą z Forgotten Realms w serii The Wilds. W grze odpowiedzialny on jest za stronę fabularną projektu. I co z tego wyszło? Okazuje się, że niestety niewiele. Fabuła gry nie jest powalająca. Wydaje się być typową koncepcją „coś się stało. Dowiedz się co, a potem uratuj świat. Tylko ty możesz to zrobić, pomimo braku doświadczenia i środków.” Sposób prezentacji też niestety nie zachwyca. Rozumiem, że jest to dość mała gra, jednak brak narracji, chociażby tych najważniejszych kwestii, jest dla mnie nie do przeoczenia. Oceanhorn poradził sobie tutaj znacznie lepiej, pomimo bycia projektem podobnych rozmiarów. Fabuła nie jest zbyt kreatywna, ale z drugiej strony nie jest ona najważniejszym elementem tej gry. Znacznie większą uwagę należy skupić na elemencie turowym. Mamy tutaj bowiem do czynienia z karcianką.

Trulon

Kyy Games bawiło się już z kartami w przeszłości, jednak ich dotychczasowy dorobek był dość mierny. Tym razem ich gra jest połączeniem typowego jRPG z karcianką. Podczas walki stajemy na przeciwko szerokiego spektrum przeciwników, od małp zaczynając, na przerośniętych robotach kończąc. Zarówno my, jak i oni, używamy kart w miejsce umiejętności i elementów ekwipunku znanych z typowych gier jRPG, takich jak Final Fantasy. Karty zbieramy podczas naszej rozgrywki jako nagrody za zadania, pojedynki, lub pozostawione w skrzyniach. Poza tytułem, mają one rzecz jasna pewne działanie, które może uwydatniać cechy postaci, lub być ogólnego zastosowania. Od samego początku dostępne są całkiem niezłe karty, które pozwalają nam zaatakować wiele przeciwników na raz, czy w zamian za zmniejszone obrażenia pozwalają na zagranie drugiej karty. Sprawia to, że Trulon to gra jest wymagająca nie tylko z powodu potrzeby taktycznego podejścia do sytuacji, ale także z powodu nieprzewidywalnego elementu losowego, który może sprawić, że przegramy, lub cudem się wybronimy.

Trulon

Graficznie nie jest źle. Jest nawet całkiem przyjemnie. Świat gry składa się z dwóch warstw rozgrywki. Pierwszą jest generalny widok okolicy, który umożliwia nam poruszanie się. Jest to swoista interaktywna mapa, gdzie mamy zaznaczone lokalizacje i gdzie odbywa się całe podróżowanie. Gdy wejdziemy do lokacji, to gra zamienia się w znacznie nowocześniejszą i ładniejszą. Jest to przeskok między grafiką stylizowaną na 16-bitową, z niesamowitą ilością wygładzania, a grafiką znaną bardziej z malowanych przygodówek. Taka hybrydyzacja jest całkiem miła dla oka, a w najgorszym przypadku zupełnie nie przeszkadza w graniu. Audio, jak już wspomniałem, jest jednak na dość niskim poziomie. Nie uświadczymy tutaj niczego poza dźwiękami tła i walki. Brak jakiejkolwiek narracji sprawia, że gra spada o szczebelek jeśli chodzi o całkowitą jakość produkcji. Samam muzyka tła jest dość przyjemna i jest dokładnie taka jak powinna być. Zupełnie nie przeszkadzała mi, gdy zostawiłem grę działającą w tle. Pokój został po prostu wypełniony dźwiękiem.

Trulon

Trulon to gra, którą dość ciężko ogarnąć jako projekt. Została stworzona jako spin-off nieistniejącego, na pierwszy rzut oka, opowiadania i wraz z przedstawieniem teatralnym, którego nie mogłem nigdzie znaleźć. Możliwe, że oba dzieła uwydatniłyby dość kiepską fabułę. Na chwilę obecną jednak Trulon to gra, która sama w sobie bazuje tylko na mechanice, która może być od czasu do czasu problematyczna z powodu niesamowicie silnych przeciwników sparowanych z kiepskimi kartami. Jeśli nie dbasz o osiągnięcia, to polecam grę na komórce. Jest kilkadziesiąt złotych tańsza i dotyk nic jej nie ujmuje w kwestii sterowania.

Gra została udostępniona przez Headup Games

Recenzent spędził w grze 3 godzin, zdobywając 9 osiągnięć i będąc nieco sfrustrowanym swoim brakiem szczęścia podczas rozdania kart.

6
Dźwięk:
5
Grafika:
6
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *