Gry Recenzja

Recenzja The Witness

The Witness

The Witness to ciekawa sprawa. Najwyraźniej można wiele dobrego pisać o tej grze. Ludzie ją kochają, rozpływają się nad jej trudnością, zagadkami, czasem rozgrywki, a ja skończyłem ją w jakieś 3 godziny. I najgorsze jest to, że nie widzę w niej nic genialnego poza efektami wizualnymi, które są całkiem dobre.

The Witness
Cała wyspa jest podzielona na regiony, a każdy z nich ja konkretny temat przewodni

Prawda o grze jest taka, że jest ona technologicznym krokiem naprzód, ale zamysł gry jest niesamowicie prosty. Jonathan Blow zaczął grę tworzyć niedługo po zakończeniu prac nad Braidem. Sukces tej gry pozwolił mu rozwinąć skrzydła, zatrudnić ekipę, zainwestować we własne studio i technologię. Efektem końcowym prac jest The Witness, prosta gra, która bazuje na jednej zagadce w wielu wariantach powtarzanej kilkaset razy. Gra bazuje na spostrzegawczości, a także umiejętności zrozumienia zagadek, które nigdy nie są nam wytłumaczone. Musimy sami na nie wpaść, co bywa trudne z początku, a potem wydaje się nadzwyczaj oczywiste. The Witness nie wprowadza do gatunku nic nadzwyczajnego, jest powtarzalny do znudzenia, i nie posiada fabuły. I od razu piszę, że jeśli jakaś historia jest przedstawiona tylko w postaci nagrań i filmów, to nie jest fabułą. Nie bierzemy w niej udziału, nikt nie mówi nam o co chodzi, niczego nie musimy dochodzić, po prostu za drzwiami zablokowanymi łamigłówką są kolejne takie same.

The Witness
Światło nadaje uroku krajobrazom korzystającym z wąskiej palety barw

Ale nie mogę po tej grze jechać za bardzo. Oczywiste wydaje się być to, że jest to jednak z najlepszych gier swojego gatunku w ostatnich latach. Wcześniejszą udaną grą, która miała podobny stopień sukcesu i podobne charakterystyki był Fez. Gra oferuje masę zagadek, oraz zapierający dech styl graficzny, który bazuje na jaskrawych kolorach i silnych kontrastach. The Witness jest tytułem będącym czasami relaksującą grą, a czasami grą, która wprowadza w furię. Początkowo zagadki bazują tylko na pociągnięciu lini między początkiem i końcem labiryntu. Reszta zagadek też silnie bazuje na labiryncie, tylko są wprowadzane kolejne stopnia trudności. Musimy oddzielić kolory siebie, pogrupować je w dwójki, pociągnąć określoną liczbę kresek wokoło określonych pól, tworząc przy okazji kształty zadane w polach, a potem dopiero pociągnąć linię przez labirynt. Z czasem zagadki stają się naprawdę skomplikowane, chociaż wciąż bazują na dość prostych koncepcjach, bo cała ich trudność polega na dokładaniu kolejnych elementów do planszy i sprawianiu, że staje się zbyt tłoczna, żeby ją ogarnąć jednym rzutem oka.

The Witness
Niektóre lasery da się uruchomić rozwiązując tylko jedną planszę

Wizualnie jednak gra powala. Nie jest ona szczytowym osiągnięciem w dziedzinie grafiki, jednak zestawienie prostych kształtów i wyrazistych kolorów robi niesamowite wrażenie w lokacjach, gdzie są one zestawione z dobrym oświetleniem. Samo światło nawet w dość mało barwnych lokacjach daje cudowne efekty. Zarówno w domku na drzewie, w ogrodzie wiśniowym, czy w podziemiach pustyni, światło tworzy w grze dobre efekty. Nawet niektóre zagadki można rozwiązać tylko jeśli spojrzymy na planszę pod odpowiednim kontem, albo jeśli spojrzymy na przedmiot, który rzuca cień na tablicę. Ten element jest akurat nie jedynym utrudnieniem w grze. Z jakiegoś powodu, raz na jakiś czas, jakaś zagadka jest odwrócona. Gramy normalnie, a tu nagle schemat się odwraca bez żadnego uprzedzenia. Nie mam jednak tego za złe grze, za złe mam stosunek zawartości do ceny, bo ten jest przerażający.

Niestety gra nie zachęca niczym do rozwiązywania pobocznych zagadek

Wydawca i producent w jednym żąda za grę 170 złotych. Nie widzę w tej grze zawartości usprawiedliwiającej wydanie takich pieniędzy na tę grę. Warto wydać tyle samo na 3 różne gry od innych twórców. Wydaje mi się, że sporo osób rzuciło się bardziej na Jonathana Blowa, który zrobił piękny plot twist pod koniec Braida, niż na samą grę. Bo The Witness to jedna z najlepszych  gier logicznych, które są dostępne na rynku, ale to nie sprawia, że The Witness to dobra gra. Podczas zakupu doradzam ostrożność, bo gra jest niesamowicie droga i nie tak dobra jak mogłoby się wydawać.

Gra została udostępniona przez Thekla Inc.

Recenzent spędził w grze ponad 5 godzin, rozwiązując kilkaset zagadek, a potem męcząc się z wyzwaniem czasowym i poddając się po ciężkiej batalii

7.5
Dźwięk:
7
Grafika:
8.5
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.