Gry Recenzja

Recenzja The Walking Dead – A New Frontier

A New Frontier

The Walking Dead – A New Frontier to sezon trzeci serii The Walking Dead od Telltale Games. Tym razem Clementine staje się postacią ważną, ale drugoplanową. Pierwszy plan przejmuje Javier García – były profesjonalny baseballista, którego życie zaczęło się sypać niedługo przez tym, gdy napotkał swojego pierwszego zombie.

A New Frontier
Horda jest ważnym elementem gry, ponieważ dyktuje ona zachowanie bohaterów

Byłem nieco w szoku po odpaleniu gry, bo okazało się, że nie sterujemy Clementine. Gra nie zaczyna się nawet w miejscu, w którym się skończyła, czy chociażby podczas w czasie post-apokalipsy. Pierwsza scena dzieje się w rodzinnym domu Javiera. Po szybkim rozwiązaniu konfliktu z braciszkiem, a potem zażegnaniu rodzinnego kryzysu, które dają nam tło postaci i jego relacji z członkami jego grupy – jego rodziną – w końcu przenosimy się do czasu teraźniejszego. I jak miło potem jest. Pomimo mojej początkowej niechęci do Javiera, doszedłem wkrótce do wniosku, że przyjemnie się gra świeżą postacią, która jest osadzona w znanym mi już świecie. Szkoda mi było tylko dopieszczonej Clementine, którą grałem niedługo przed rozpoczęciem przygody w A New Frontier. Clem nie znika jednak na zawsze, niedługo po starcie nowej przygody mamy z nią do czynienia w dość niekomfortowej sytuacji, z której musimy jakoś wybrnąć.

A New Frontier
Złe…

Clementine w tej grze jest równie ciekawą postacią, co Javier. Nie kreujemy jej na nowo, tylko obserwujemy jak zachowuje się postać, którą stworzyliśmy poprzez nasze czyny i wybory w poprzednich grach. Bezpośrednie skutki naszych poczynań widzimy w postaci interaktywnych flashbacków. Jak wspominałem w moim tekście o drugim sezonie The Walking Dead, możemy go zakończyć na cztery możliwe sposoby. Po wybraniu mojego, czyli zostaniu z Jane w sklepie z narzędziami, mamy jeszcze jeden krytyczny wybór, czy wpuścić rodzinę, czy nie. Nie wiem, co się by stało, gdybym ich nie wpuścił, czy jakbym opuścił sklep, ale moja decyzja sprawiła, że Clementine jest silna, dość brutalna, i nieufna, choć potrafi dać każdemu szansę. Jest to mniej więcej to, co chciałem osiągnąć, stworzyć postać nie bojącą się przemocy, ale używającą jej tylko w ostateczności. Teraz mam tylko nadzieję, że to nie jest standardowe zachowanie Clem dla każdego z graczy, bo to by było niesamowicie rozczarowujące.

A New Frontier
… dobrego początki

Pod względem audio-wizualnym A New Frontier wydaje się być tytułem najlepiej wykonanym. Nie doświadczyłem podczas mojej rozgrywki żadnych błędów, które pojawiały się chyba w każdym poprzednim tytule. Dialogi nie przeskakują, chociaż napotkałem jeden, który wydał mi się źle nagrany, ponieważ postać zaczęła zdanie jeszcze raz od środka, tak jakby lektor skopał coś w drugiej części zdania, musiał powtórzyć, a potem po prostu źle przycięto ścieżkę dźwiękową. Widać, że ekipa nabrała doświadczenia. Gra nadal wykorzystuje wiekowe już Telltale Tool, ale ewidentnie wyciągnięto z tego silnika jeszcze odrobinę więcej niż poprzednio. O nim pisałem już podczas rozważań nad grą Sam & Max, i zastanawiałem się kiedy Telltale Games postanowi przerzucić się na coś nowszego, albo zrobi od postaw nowy silnik, który sprawi, że nie będą się powtarzać błędy tak powszechne wśród ich gier, że nie mogą wynikać z błędu ludzkiego. Powiem tylko tyle: gra jest najładniejszą i najlepiej brzmiącą spośród tych, które zostały wyprodukowane przez Telltale Games.

A New Frontier
Dorosła ekipa w prawie pełnym składzie, tylko kto dożyje końca?

The Walking Dead – A New Frontier to zdecydowanie najlepsza gra w serii pod względem technicznym. Czy jest to najlepsza gra w ogóle? Trudno powiedzieć. Pierwsza część była wyjątkowa, ponieważ była nowością. Druga część skupiła się na budowaniu charakteru Clem i podejmowaniu trudnych decyzji. Trzecia część jest hybrydą tego, co widzieliśmy w drugiej grze i czegoś zupełnie nowego – radzenia sobie z własną rodziną. Niejednokrotnie będziemy niezadowoleni, że nie możemy potraktować ich jak każdego innego do tej pory, ze stanowczością i siłą niezbędną do osiągnięcia własnych celów. Musimy negocjować, musimy starać się ich chronić, oraz dogodzić im, żeby nie mieli nam za złe naszych poczynań. Bywa to niesamowicie trudno. I to właśnie dlatego moim zdaniem warto kupić tę grę. Zmienia ona sposób rozgrywki w bardzo delikatny, ale istotny sposób. No i cena nie jest taka wysoka, chociaż na wyprzedaż warto zawsze poczekać, jeśli ma się w co grać, może uda się kupić cały sezon za cenę odcinka.



Gra została udostępniona przez Telltale Games

Recenzent spędził około 1,5 godziny przechodząc pierwszy odcinek, zdobywając nowy wrogów, nowych przyjaciół, i nowych frenemies.

7.7
Dźwięk:
8
Grafika:
6.5
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.