Gry Recenzja

Recenzja The Last Door Season 2: Collector’s Edition

The Last Door Season 2: Collector's Edition recenzja review

The Last Door: Season 2 to kolejna gra od The Game Kitchen. Co prawda gra jest dostępna od 2015 roku na Steamie, jednak dopiero teraz, dzięki Game Troopers, gracze mogą się nią cieszyć na komputerach z Windowsem 10 i kilkoma osiągnięciami, które będą wymagały kombinowania.

The Last Door: Season 2 review recenzja
Maska jest naszym pierwszym istotnym puzzlem układanki. Gdzie nas doprowadzi?

W pierwszym sezonie pod naszą kontrolą znalazł się Jeremiah Devitt, którym odkrywaliśmy sekrety The Last Door, mistyczną krainę znaną tylko niewielu ludziom. Nazywają ją The Vail. Grając jako Devitt byliśmy zaintrygowani ostatnim listem, jaki wysłał nam nasz stary przyjaciel – Anthony Beechworth. W drugiej części nie mamy już do czynienia z Jeremiahem, tylko z jego przyjacielem i psychologiem. Dr John Wakefield jest lekarzem w bardzo trudnych dla jego profesji czasach. Akcja gry toczy się w latach 90 XIX wieku, a bycie psychologiem w czasach, gdy tylko garstka osób rozumiała zawiłości umysłu jest trudne. Musimy lawirować wśród pacjentów placówki służącej za szpital psychiatryczny, mieszkańców wyspy, którzy mają silne przywiązanie do lokalnych wierzeń, a także mieszkańców brytyjskich miast i wiosek, który najchętniej nie mieliby z nami do czynienia, gdyby nie to, że możemy stać się przydatni. The Last Door: Season 2 to idealne połączenie klasycznej gry point & click z bitową grafiką, a także dobrymi efektami dźwiękowymi.

The Last Door: Season 2 review recenzja
Niektóre zadania wymagają spostrzegawczości. Musimy zakraść się pod okno kobiety, zanim ona nas zauważy i się schowa

Fabularnie gra reprezentuje całkiem porządny poziom. Jeśli nie graliśmy w pierwszą część, co mnie dotyczy, ponieważ dostałem pierwszy sezon na komórkę od Game Troopers, jednak nie miałem okazji w nią zagrać, to dostajemy moim zdaniem dostateczne wytłumaczenie tego co się dzieje. Season 2 mogłoby być zupełnie osobną grą i nawet jeśli nie znamy historii Devitta, to dowiadujemy się wystarczająco, żeby domyślić się co się stało wcześniej. Problem jednak polega na tym, że dla dociekliwego umysłu informacji jest zbyt mało, nie tylko jeśli chodzi o poprzedni sezon, ale i w tym informacje, które dostajemy są tylko cząstkowe. Większość informacji pochodzi bowiem z jednego źródła, a z nimi jest zazwyczaj tak, że nie wiedzą one wszystkiego. Idealnym przykładem jest dość istotna historia żołnierza, którego spotykamy w szpitalu psychiatrycznym. Opowiada nam historię swojej ostatniej misji, a co się tak naprawdę stało dowiadujemy się dopiero pod koniec, chociaż cały czas gra uświadamia nam, że jest on istotną postacią.

The Last Door: Season 2 review recenzja
Naprawienie latarni pocieszy latarnika, ale mieszkańcy wyspy raczej nie będą zadowoleni

I tutaj spotykamy kolejny pomniejszy problem z grą, chociaż „problem” może być zbyt mocnym słowem. W The Last Door: Season 2 sporo postaci, które może wydać się istotne, ale nigdy więcej ich nie spotykamy, a w późniejszych etapach gry są jedynie wspominane mimochodem. Tyczy się to przykładowo jednej z pierwszych spotkanych przez nas postaci – Miss Konhe – która jest kolejną pacjentką instytucji psychiatrycznej. Reaguje ona na naszą jedyną poszlakę jaką mamy. Imię Alexandre Du Pré wywołuje u niej silną reakcję, więc wiadomo, że coś jest na rzeczy. Okazuje się jednak, że jest ona tylko i wyłącznie istotna dla całej historii zaprezentowanej gry, głównie dla zdarzeń poprzedzających wydarzenia zaprezentowane w grze, ale nie dla fabuły, której jesteśmy częścią. Nasz przyjaciel – Johan Kaufmann – także jest podobną postacią. Posiada on dużą wiedzę na temat całej sytuacji i jest postacią istotną, jednak tylko w jednym odcinku i wydaje się pretekstem, żeby dostać się do pewnego psychiatry z uwagi na ich bliskie relacje student-profesor.

The Last Door: Season 2 review recenzja
Wielkie lustro jest przejściem między lustrzanymi światami. Jeden jest nasz, ale czyj jest drugi?

Jeśli chodzi o aspekty audio-wizualne, które będziemy mogli podziwiać, to są one dobrze spasowane, jednak ich natura wymusza niską wartość produkcyjną. Ewidentnie jednak grafika i dźwięk rozjeżdżają się, jeśli chodzi o wykorzystaną technologię. O ile grafika bazuje w kilku-bitowej erze, to dźwięk wykorzystuje w pełni to, co nasze komputery mają do zaoferowania, nawet jeśli są to tylko i wyłącznie efekty dźwiękowe oraz dźwięk w tle, którego nawet nie usłyszymy. Nie wszystko jest jednak wykonane w takim samym stylu graficznym, ponieważ znajdziemy w grze elementy wykorzystujące współczesne efekty, takie jak dynamiczne oświetlenie. Miłe jest to, że gra uwzględnia także czcionkę dla dyslektyków, która zamienia standardową rozpikselowaną czcionkę na na wzór Comic Sans. Jak tylko znalazłem te opcję, to podmieniłem czcionki, ponieważ oryginalna nie pozwala śledzić fabuły z taką szybkością z uwagi na konieczność rozszyfrowywania tekstu.

The Last Door: Season 2 review recenzja
Johan Kaufmann jest istotną postacią, która znika równie szybko co się pojawia

Generalnie The Last Door: Season 2 to gra, która jest warta swojej ceny. Moim zdaniem czasami wymaga zbyt dużej precyzji, żeby grać w nią na komórce, ale na komputerze gra się wręcz idealnie. Dodatkowo osiągnięcia sprawiają, że zmuszeni jesteśmy do dokładnego przechodzenia gry, wykonując wszystkie zadania i zaglądając we wszystkie zakamarki. Niektóre historie, które odkrywamy podczas wykonywania naszego głównego zadania są zaskakująco dobrze wykonane, a niemalże każda z postaci jest ciekawa i ma swoje miejsce. Co prawda może to być albo miejsce w fabule gry, albo miejsce w ogólnej historii The Last Door, ale swoje miejsce ma. Jest to na pewno gra, która jest warta uwagi, wykonana w podobnym stylu co chociażby DreamBreak, ale jednocześnie wydaje się być bardziej dopracowana i dobrze przemyślana. Zagadki nie są trudne, nie zatrzymują nas w miejscu na dłuższy czas, więc wydaje się to być tytuł, który bazuje na klasycznych point & clickach i jest całkiem blisko ideału w swojej klasie.



Gra została dostarczona przez Game Troopers

Recenzent spędził w grze ponad 10 godzin, zdobywając wszystkie 16 osiągnięć i musząc grę przechodzić 2 razy przez swoją nieuwagę. Ale przynajmniej było przyjemnie.

6.5
Dźwięk:
6
Grafika:
5
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.