Gry Recenzja

Recenzja The Inner World

The Inner World

The Inner World to gra stworzona przez niemieckie studio Fizbin, a wydana dzięki Headup Games. Fizbin to niezależne studio, które zajmuje się tworzeniem… W zasadzie niczego. The Inner World to ich pierwszy większy i w pełni komercyjny projekt. Czy warto się nim zainteresować? Czy doświadczenie z Game Jamów wystarczy do stworzenia dobrej gry?

The Inner World
Conroy – nasz opiekun, nasz bohater, nasz przywódca, nasz… oprawca?

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy po odpaleniu gry, to grafika. Gra jest wykonana w stylu starszych bajek, które oglądało się w młodości, jeśli ma się 20-kilka lat lub więcej. Jest to bardzo przyjemne zarówno pod względem wizualnym, jak i z powodu świeżości oprawy tego tytułu. Proste animacje, nieskomplikowane kształty, i grafika wykonana w ręcznie malowanym stylu, bez żadnych wodotrysków – to wszystko jest niesamowicie przyjemne dla oka i zachęca do rozgrywki. Grafika to jednak nie wszystko, bo gra, jak przystało na grę przygodową typu point&click, ma dość nieskomplikowaną fabułę i prostolinijnego bohatera, i to nie jest złe w tym przypadku. Wszystko idealnie wpasowuje się w klimat tego tytułu. Robert – nasz główny bohater – jest oddanym sługą Conroya, który wydaje się być bezwzględnym liderem Asposii. Robert jest nieświadomy prawdziwego świata, ślepo oddany Conroyowi, i dopiero pierwszy raz doświadcza tego, co dzieje się poza pałacem i klasztorem mnichów wiatru. Niewinność Roberta oraz jego brak obycia sprawiają, że poczynaniami postaci bardzo przyjemnie się kieruje.

The Inner World
Robert i Laura to główni bohaterowie tej gry, są wyjątkowo przeciwstawnymi postaciami

Wszystko by było pięknie i ładnie, ale niestety twórcy skopali robotę na konsolach jeśli chodzi o sterowanie. O ile gra musi być genialna na komputerze z nieuwiązanym kursorem, albo nawet na dotykowych ekranach urządzeń z Androidem i iOSem, to na konsolach sytuacja została rozwiązana tragicznie. Wskaźnik jest uwiązany do obiektów, więc żeby coś wybrać musimy albo podejść do obiektu naszej interakcji, albo skakać po dostępnych elementach do momentu wybrania odpowiedniego. Dodaje to niestety sporo czasu do naszych interakcji i zdecydowanie wolałbym rozwiązania, których możemy doświadczyć chociażby w Sam & Max, czy The Walking Dead. Dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, że żeby uzyskać dostęp do dwóch sąsiednich obiektów musimy przeklikać się przez kilkanaście innych, które nie mają dla nas żadnego znaczenia. Jeśli już przebolejemy tę niedogodność, to gra staje się całkiem przyjemna. Jest bardzo intuicyjna i niesamowicie prosta, przy czym dostarcza nieco wyzwań, jeśli chodzi o myślenie, co jest zawsze mile widziane w przygodówkach. Szczególnie wyglądających w tak unikatowy sposób.

The Inner World
Robert zbyt często dochodzi do wniosku, że nie ma wyrzutów sumienia

Nasze przygody z Robertem i jego przestępczą partnerką – Laurą – zaprowadzą nas w przeróżne, ręcznie malowane lokacje, za które twórcom gry należą się brawa. Wraz z widokami doświadczymy niesamowicie dobrze wykonanego zestawu audio złożonego z przyjemnej muzyki instrumentalnej, oraz genialnego podkładu głosowego. Paleta aktorów została dobrana idealnie do postaci w grze, ich lekkie akcenty nadają światu charakter inny niż w podobnych grach. Daje to uczucie odmienności tego świata, co jest cudownym efektem pomysłu, lub przypadku. Samo dobranie tonu głosów też wypada zaskakująco dobrze, głos Roberta zawsze jest odrobinę cichszy, nieco niepewny, a głos laury emanuje energią.

The Inner World
Robert jest niewinną postacią, która raz na jakiś czas musi kogoś zamordować

The Inner World zapewnia nam około 2 godzin przyjemnej rozgrywki, miłych widoków, i genialnego udźwiękowienia. Czy jednak gra jest warta swojej ceny? Niestety moim zdaniem nie. Był by to tytuł idealny za 20 złotych, albo nawet 30, jednak wydawca karze nam zapłacić w okolicach 60 złotych za ten tytuł, w zależności od platformy. Wyjątkiem są tutaj urządzenia mobilne, bo na nich gra kosztuje około 12 złotych. Z tego powodu mogę powiedzieć, że jeśli nie zależy wam na osiągnięciach i trofeach, polecam zagrać w tę grę na tablecie. Dostaniemy nieco lepsze doświadczenie, w znacznie niższej cenie.

Gra została udostępniona przez Headup Games

Recenzent spędził w grze nieco ponad 2 godziny, zdobywając wszystkie 23 osiągnięcia. Los Asposii jest przesądzony!

8.3
Dźwięk:
9
Grafika:
8
Rozgrywka:
8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *