Gra Recenzja

Recenzja Stories: The Path of Destinies

Stories: The Path of Destinies recenzja review

Stories: The Path of Destinies to gra wydana ostatnio na Xboksa One przez Digerati Distribution gra stworzona przez Spearhead Games, studio znane z… W zasadzie niczego, ale tworzą oni ładne gry, utrzymane w kolorowej stylistyce, ale często opowiadających mniej cukierkowe historie. Podobnie jest tutaj. Zdrada, miłość, magia, rebelia, a co najważniejsze – zwierzęta.

Stories: The Path of Destinies recenzja review
W grze będziemy walczyć jako zwierzęta przeciwko zwierzętom

Stories: The Path of Destinies jest grą, która może zaskoczyć kilkoma elementami. Przede wszystkim jest genialna grafika i cudowny dźwięk. Nie bez powodu Stories: The Path of Destinies dostaje wysokie oceny za te dwa aspekty. Wizualnie gra prezentuje się naprawdę cudownie. Jej uproszczona grafika jest mało realistyczna, posiada ostre krawędzie, kilka standardowych ułatwień, ale jest bardzo słodka i kolorowa, co nadaje grze bajkowego klimatu – jakże pasującego do fabuły i sposobu rozgrywki. Dźwięk to kolejna kwestia, która pozytywnie zaskakuje. Co prawda w grze nie ma żadnych dialogów, ale całość jest opowiadana przez narratora. Z uwagi na to jak prezentowana jest fabuła, jest to jak najbardziej poprawne posunięcie. Osoba, której zadaniem było czytanie dialogów odwaliła kawał dobrej roboty, dobrze akcentując wszystkie wypowiadane kwestie, czytanie na topowym poziomie. Sama historia jest też dobrze napisana, próbuje być miejscami zabawna, ale generalnie pozytywna nie jest.

Stories: The Path of Destinies recenzja review
Cała historia ma wiele różnych ścieżek, które będziemy musieli odkryć

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to gra początkowo rozczarowuje, ale tylko dlatego, że znacznie ogranicz nas w pierwszych minutach gry. Kierujemy lisem, który próbuje nadążyć za zającem, jednak zanim udaje mu się go dorwać, to ten ginie zmieniony w kupkę popiołu wielkości młodego zająca. W tym momencie nasz bohater wchodzi w posiadanie księgi, która pozwala mu tworzyć i przeżywać wielokrotnie różne historie. Jest ona w praktyce swoistym hubem, gdzie widzimy nasz postęp w grze i jest miejscem, gdzie dokonujemy wyborów fabularnych. Opowiadana historia jest powiem wielkim drzewkiem decyzyjnym, gdzie każda decyzja zmienia ścieżkę, którą podążamy. Przykładowo na początku dostajemy dwa wybory – albo uratujemy zająca, albo poszukamy artefaktu. Po ukończeniu historyjek dochodzą kolejne wybory, odkrywamy nowe lokalizacje, dostajemy nowe bronie, a wszystko to powoduje, że żadna z dwóch zagranych historii nie jest identyczna, pod warunkiem, że wybierzemy inne rozgałęzienia. Żadne dwie ścieżki nie prowadzą bowiem do tego samego zakończenia, a naszym celem jest odkrycie prawdy o każdym z bohaterów gry.

Stories: The Path of Destinies recenzja review
Wybory podejmujemy na stronach książki, albo podczas dialogów z postaciami. Każda decyzja znacząco zmienia historię

Reynardo – nasz bohater – to były pirat, który idealnie władał mieczem, miał w rękawie wiele asów, ale prawie wszystko, czego kiedykolwiek się nauczył ulotniło się z jego głowy. Podczas walki przypomina mu się jednak co nieco, a co za tym idzie, przedstawiona nam zostaje mechanika zdobywania poziomów. Nie ma tutaj nic wielkiego, standardowe levelowanie, nawet umiejętności są dość standardowe. Mamy linę zakończoną hakiem, uniki, wytrzymałość, zręczność. Wszystko jest rozłożone w całkiem rozległym drzewku umiejętności podzielonym na trzy segmenty o rosnącym stopniu zaawansowania wiedzy. Doświadczenie zdobywamy tylko i wyłącznie podczas walki, a ta bywa czasami wymagająca. Naprzeciwko nam staną duże ilości przeciwników, którzy nie mają tej samej cechy co przeciwnicy w grach z Batmanem w roli głównej – nie kolejkują ataków. Z tego powodu często będzie nam się zdarzać, że jesteśmy atakowani ze wszystkich stron i nie jesteśmy w stanie walczyć, musimy uciekać, jednak wyuczenie się ucieczki jest niesamowicie wymagające, gdy większość gier przyzwyczaja nas do tego, że jest to nieakceptowalne.

Stories: The Path of Destinies recenzja review
Walka zaczyna być dynamiczna, ale dopiero pod koniec rozgrywki. Początkowo jest powolna i mało spektakularna

Muszę przyznać, że Stories: The Path of Destinies to gra naprawdę warta polecenia. Nie jest ona niczym większość gier, które recenzuję. Posiada wysoką wartość produkcyjną, widać że ktoś przywiązał wagę do jakości wykonania tekstur i dźwięku w grze, a rozgrywka jest naprawdę przyjemna, choć bywa mało dynamiczna na samym początku. Grze przydałoby się zwiększenie płynności ruchów bohatera, ale poza tym naprawdę nie ma na co narzekać. Jest to jedna z przyjemniejszych gier, w które grałem, a jej unikatowy system kreowania historii zasługuje na więcej uwagi. Jeśli szukacie gry przy której można się zrelaksować, to Stories: The Path of Destinies będzie grą idealną.



Gra została dostarczona przez Digerati Distribution

Recenzent spędził w grze 4 godziny, odblokowując 24 osiągnięcia i przechodząc grę... Albo wiele razy, albo jeden, zależy...

8.5
Dźwięk:
9
Grafika:
8
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.