Gra Recenzja

Recenzja State of Anarchy: Master of Mayhem

State of Anarchy: Master of Mayhem recenzja review

State of Anarchy: Master of Mayhem to kolejna gra od Sometimes You. Tym razem dokonali portu gry stworzonej przez małe białoruskie studio Lapovich. Gra została wydana wcześniej na Windowsa, macOS i Linuksa, a teraz trafiła jeszcze na PlayStation 4, Xboksa One i Nintendo Switcha. State of Anarchy to ciekawie wyglądająca gra, ale czy coś więcej?

State of Anarchy: Master of Mayhem recenzja review
Liczba i siła przeciwników na ekranie zwiększa się z każdym ukończonym poziomem

State of Anarchy to strzelanka z widokiem z góry, która może na myśl może przywodzić klasyczne wydania Grand Theft Auto z 1997 roku, ale wykonane w stylu prostej kreskówki. Długopisem po kartce. Sprawia to, że gra wygląda jakby została zaprojektowana przez dzieciaka w podstawówce, któremu nudziło się na lekcji i zaczął rysować w zeszycie. Jest to ciekawy styl, który pozwala na wykorzystanie niewielkich zasobów i stworzenie grafiki niewielkim kosztem, ale nie jest tak odpychający jak bitowa grafika wykonana podobnym nakładem. State of Anarchy prezentuje się po prostu fajnie. Brzmi też nie najgorzej. W grze mamy 45 minut utworów z dominującą gitarą i perkusją, które całkiem nieźle wpasowują się w rozwałkę na ekranie.

State of Anarchy: Master of Mayhem recenzja review
Walki z bossami nie są długie, ale dość łatwo podczas nich zginąć

Rozgrywka w State of Anarchy: Master of Mayhem podzielona jest na poziomy, a każdy z nich zazwyczaj kończy się walką z bossem. Każdy z poziomów jest dość krótki, pozwalający na powolny spacer w kierunku celu i mordowanie wszystkich tych, którzy w czasie ataku kosmitów zjednoczyli się jakimś we frakcję, której jedynym celem wydaje się nas zamordować. Większość poziomów ma miejsce na Ziemi, gdzie musimy zabić atakującego kosmitę, albo udać się do banku i odebrać należące się nam pieniądze od bossa stojącego na sejfie. Walka jest prosta, mamy do dyspozycji dwie bronie – podstawową i dodatkową – które obsługujemy analogiem i przyciskiem LB. Wielkim minusem gry jest fakt, że nie możemy dowolnie wybierać broni. Posiadana przez nas broń jest dyktowana przez poziom i niejednokrotnie zdarzyło mi się zamieniać broń znacznie lepszą w moim mniemaniu na broń po prostu gorszą. Pierwszą bronią jaką dostajemy w bonusie jest pistolet maszynowy, który z czasem zamieniamy na strzelbę. Nie jest to żadne ulepszenie.

State of Anarchy: Master of Mayhem recenzja review
Możemy ukraść kosmitom ich statek, niszcząc ich okręty zanim dotrą na powierzchnię planety

Za walkę w grze zdobywamy zarówno kasę, jak i doświadczenie. O ile pierwsze możemy wydawać na ulepszenie różnych aspektów broni, takich jak obrażenia, szybkostrzelność, czy zasięg, to drugie wykorzystujemy do zdobywania poziomów. Poziomy natomiast przekładają się bezpośrednio na zdobywane punkty talentów, których wydawanie pozwala nam ulepszać aspekty naszego bezimiennego bohatera. Możemy dzięki nim znieść więcej, przebiec dystans szybciej, czy za pomocą naszych wampirycznych umiejętności raz na jakiś czas wysysać życie z przeciwników. Poziomy i ulepszenia to drugi istotny czynnik motywujący nasza rozgrywkę. Na szczęście kilkuminutowe poziomy, z których składa się cała gra są na tyle małe, że możemy poświęcić grze kilka minut i odejść od niej wciąż czując, że ruszyliśmy rozgrywkę naprzód. W grze nie ma nonsensów, przedmiotów kolekcjonerskich, tylko sama rozwałka, broń, kosmici i przeciwnicy w morderczym szale.

State of Anarchy: Master of Mayhem recenzja review
Jatka w banku z czasem staje się niezłym wzywaniem, ponieważ mamy ograniczone miejsce na ucieczkę

State of Anarchy to zdecydowanie ciekawa gra, w którą możemy pograć za skromne 31 złotych na naszych konsolach (albo za 3 złote na PC). Prosta grafika, prosta rozgrywka, niezła muzyka i wybuchy w postaci gwiazdek idealnie się nawzajem uzupełniają. Jest to naprawdę dobra pozycja od Sometimes You, która za niewielkie pieniądze dostarczy nam kilka godzin przyjemnej rozgrywki, znacznie więcej niż chociażby Energy Cycle Edge, które kosztuje tylko 8 złotych mniej.



Gra została dostarczona przez Sometimes You

Recenzent spędził w grze około 4 godzin, zdobywając 10 z 26 osiągnięć, ale nadal mając sporo poziomów do ukończenia.

7
Dźwięk:
7
Grafika:
6.5
Rozgrywka:
7.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.