Gry Recenzja

Recenzja Spike Volleyball

Spike Volleyball recenzja review

Siatkówka to sport, który rzadko pojawia się na komputerach jako gra. Jedyna gra, która mi przychodzi do głowy, i której tematyka to była siatkówka, to Dead or Alive Xtreme Beach Volleyball i London 2012, jednak brak tutaj serii pokroju FIFY czy Maddena. Dlatego właśnie Spike Volleyball zaskakuje. Celuje w niszę, której chyba nie ma.

Spike Volleyball recenzja review
W grze solo widok na parkiet jest wysoko i zza pleców zawodników, co czasami pozwala nam zgubić piłkę z oczu

Muszę przyznać, że początkowo podchodziłem do pomysłu, jednak po chwili spędzonej na analizie zarówno sportu samego w sobie, jak i możliwości adaptacji jej jako swego rodzaju symulatora doszedłem do wniosku, że jest to trudna sprawa. Jest to dość szybka gra zespołowa, która rozgrywana jest na małej przestrzeni w całkiem sporym chaosie, przynajmniej dla laika jak ja. Black Sheep Studio podeszło jednak do gry w dość dziwny sposób, jak na grę sportową. Wzięli oni wszystkie zasady gry, streścili sport w 10-minutowych rozgrywkach, a potem dodali tak uproszczone sterowanie, że z całkiem niezłym powodzeniem można by grać w tę grę z zamkniętymi oczyma. Do wyboru mamy drużyny narodowe, kobiety i mężczyzn, w karierze tworzymy swoją drużynę bazującą na którejś z drużyn narodowych, a grać możemy w kilku trybach, w tym brać udział w wyzwaniach. Niestety przy tym nie jest to gra pozbawiona błędów, które mimo że niewielkie, to są liczne.

Spike Volleyball recenzja review
Początkowo widzimy każdą powtórkę akcji. Polecam zmienić to na całkowity brak powtórek, gra będzie o połowę krótsza!

Sama rozgrywka jest bajecznie prosta i bazuje na czterech literowanych przyciskach kontrolera i jednym analogu. Dodatkowo można zmieniać taktykę, ale to wydaje się być dość zaawansowane i podchodzę do tego jak do taktyki w grach od EA – fajnie że są, ale nie widzę potrzeby ich używać. Gra wita nas rzecz jasna krotką gra pokazową, która jest jednocześnie samouczkiem, więc podstaw uczymy się naprawdę szybko. Zaczynając od serwu możemy wybrać jeden z trzech sposobów, czyli silną zagrywkę, delikatny lob, lub statyczną piłkę. Po wyborze w tym samym momencie wybieramy precyzję i siłę uderzenia, a także miejsce, gdzie docelowo piłka ma wylądować. Jest to powszechnie stosowana technika w tej grze, ponieważ często będziemy musieli jednocześnie kierować np. siłą ataku i miejscem zagrania. Jest to początkowo dość trudne, szczególnie że czasami na ekranie sporo się dzieje, przynajmniej jak na siatkówkę, ale z czasem idzie przywyknąć do szybkiego naciskania przycisków i tego, co zawsze następuje po sobie.

Spike Volleyball recenzja review
Podczas serwu musimy skupić się na uderzeniu, przez co wzrasta siła i precyzja ataku, a przy tym jest on trudniejszy do przyjęcia

Gdy już jednak piłka jest w grze, to mamy mało czasu na odpoczynek. Pomimo tego, że sterowanie jest uproszczone i używa tylko kilku przycisków, to szybkie reagowanie nie wystarczy, żeby odnieść sukces. Odebranie każdego zagrania na naszą połowę wykonane jest za pomocą przycisku A. Jeśli zawodnik odbierze piłkę, to pojawiają się kolejne opcje, gdzie każdy przycisk A, B, X i Y odpowiada za podanie do innego zawodnika. Musimy więc w momencie odbioru piłki już wiedzieć jak chcemy skonstruować atak. Kolejnym krokiem jest już sam atak, gdzie wybieramy czy ścinamy piłkę, czy może lobujemy nad murem ustawionym przez przeciwnika. Przytrzymując przycisk ataku regulujemy siłę, a drążkiem zmieniamy miejsce ataku. I dokładnie tak wygląda cała gra, tyle że czasami zaczyna się do ustawienia bloku podczas ataku przeciwnika. Cała gra może więc ograniczać się do przycisku A. A – serw. A – przyjęcie. A – podanie od zawodnika A. A- plas.

Spike Volleyball recenzja review
Tryby meczów towarzyskich, wyzwań i kariery pozwolą nam spędzić godziny na graniu naszymi ulubionymi drużynami narodowymi

Niby filozofia niewielka, ale nie zawsze możemy piłkę odebrać. Jeśli w nieodpowiednim momencie naciśniemy A, to zawodnik może albo skopać odbiór, albo nie dobiec do miejsca, gdzie ma wylądować piłka. Kolejnym aspektem komplikującym grę jest siła zagrania przeciwnika, bo tak jak w prawdziwym życiu, w Spike Volleyball piłka może mieć tyle siły, że zawodnik tylko się zachwieje podczas przyjmowania zagrania, a piłka poleci w trybuny. Dodaje to pewien element losowości do gry, który średnio mi się podoba, ale jednocześnie sprawia, że gra polega na czymś więcej niż na samym klikaniu jednego przycisku z wybieraniem miejsca uderzenia raz na jakiś czas. Rozgrywkę wzbogacają też wyzwania, które są dostępne z głównego menu gry. Dostajemy tam zawsze jakiś mecz, gdzie na przykład musimy wygrać jeden set, zdobywając trzy punktu w momencie gdy piłka uderzy blisko linii. Sprawia to, że gry są dość ciekawe dlatego, że próbując wypełnić cel dodatkowy zapominamy o wygranej, co niestety mi się zdarzyło.

Spike Volleyball recenzja review
Czasami będzie się nam zdarzać, że animacja każdego zawodnika na boisku będzie taka sama, co wygląda komicznie, albo się zawiesi, co wygląda tragicznie

Za wygraną w wyzwaniu dostaniemy walutę w grze. Nie kupujemy za nią koszulek, czy zawodników. Waluta pozwala na wykonywanie akcji podczas sezonów i jest współdzielona przez wszystkie tryby i drużyny. Przykładowo za wygraną dostajemy 150 punktów, a za wysłanie łowcy talentów na lokalny turniej musimy zapłacić 100, ale to wyzwania są głównym źródłem waluty. Za spełnienie wymagań wygranej dostaniemy aż kilkukrotnie więcej monet, ale też gra zazwyczaj też nie jest łatwa, bo nie nie zagramy topowymi drużynami, więc reakcja zawodnika będzie wolniejsza, podanie mniej precyzyjne, siła ataku mniejsza, a precyzja uderzenia niesamowicie niska. Zaskoczyło mnie to podczas pierwszej gry w trybie wyzwań, gdy zaraz po grze na szczycie musiałem zagrać drużyną żeńską Tajlandii, której zawodniczki są co najwyżej mierne.

Spike Volleyball recenzja review
Gra często ogranicza się do naciskania kolejnych przycisków. Zielona obwódka oznacza, że zawodnik znajduje się w dobrej pozycji do odbioru zagrania

Spike Volleyball to zdecydowanie najlepsza próba stworzenia gry o takiej tematyce. Siatkówka nie jest najpopularniejszym sportem, który można sobie wyobrazić, a dodatkowo zainteresowanie nim graczy będzie prawie na pewno mniejsze niż nawet krykietem, czy rugby. Black Sheep Studio podjęło spore ryzyko tworząc taką grę, szczególnie że nie mają oni doświadczenia ani z gatunkiem, ani z dużymi produkcjami. Zwłaszcza, że gra wypakowana jest pomniejszymi błędami w mechanice i grafice, takimi jak chociażby zawieszające się modele postaci. Jeśli gra się nie sprzeda, Black Sheep Studio będzie odpowiedzialne za brak kolejnych tytułów, w których będziemy mogli zagrać w siatkówkę. Tym niemniej gra zasługuje na uwagę, szczególnie ze strony fanów siatkówki i sportu generalnie. Spike Volleyball to ciekawa gra, dość ładna, upraszczająca siatkówkę do bólu, ale jednocześnie robiąca ją najlepiej w historii.



Gra została dostarczona przez Maximum Games

Recenzent spędził około 8 godzin w grze, zdobywając 11 osiągnięć i rozgrywając kilka całkiem przyjemnych gier.

6
Dźwięk:
6
Grafika:
5.5
Rozgrywka:
6.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.