Gry Recenzja

Recenzja Spacelords

Spacelords review recenzja

Naprawdę nie wiem jak zacząć tę recenzję. Może od „hihi”? Spacelords jest bowiem jednym z tych tytułów, z którego recenzją tak długo się ociągałem, że gra zdążyła zupełnie umrzeć, reinkarnować w coś zupełnie innego i jeszcze bardziej darmowego niż wcześniej. I w sumie rozumiem dlaczego twórcy podjęli taką decyzję.

Spacelords review recenzja
Każda z grywanych postaci ma swoje własne bronie i umiejętności

Spacelords to nowy tytuł, ale w zasadzie tylko to w całej grze jest nowe. Gra została początkowo wydana jako Raiders of the Broken Planet. Można ją było pobrać za darmo i zacząć od razu grać. Deweloper wymagał jednak od nas zapłaty za kolejne odcinki, w których skład wchodziły nowe postacie, misje, elementy fabularne, bronie, etc. Cena nie była mała, bo trzecioosobowy shooter szybko zamienił się w grę epizodyczną, która nie dawała powodów, żeby grać w kolejne misje, żeby je kupować. Gra nie była po prostu tak dobra. Przesadzone postacie, dziwny sposób organizacji rozgrywki, a także wysoka cena kolejnych rozszerzeń zniechęcały nawet do pobrania darmowego wstępu. Toteż twórcy doszli do wniosku, że czas na zmianę strategii. Mercury Steam Entertainment doszło do wniosku, że lepiej przerzucić się na model z mikropłatnościami, a odpuścić graczom jednorazową płatność za dostęp do całości gry w danym odcinku. Zadziałało?

Spacelords review recenzja
Każdy dodatek wprowadza now postacie i pozwala znacznie zmienić styl rozgrywki

Problem w tym, że trudno powiedzieć. Spacelords od samego początku ma swoje okresy. Na początku 2018 roku liczba CCU (Concurrent Players) wynosiła zawsze w okolicach 50. Nagle w połowie maja liczba wzrosła do 2000, żeby po miesiącu ustabilizować się na poziomie około 100. W momencie przejścia na darmowy sposób dystrybucji swojej gry, liczba graczy osiągnęła ponad 300 i powoli spada w kierunku, jeśli ufać trendom, liczby 150 graczy jednocześnie każdego dnia. Nie jest to mała liczba z kilku powodów. Przede wszystkim Spacelords posiada już prawie całą planowaną zawartość. Po drugie gra nie wymaga serwerów (przynajmniej na Xboksie), ponieważ gracze łączą się z innymi graczami i to oni stają się serwerem. Koszty utrzymania gry są minimalne właśnie z tego powodu. Nieco więcej zachodu wymaga utrzymanie firmy, ale w tym czasie można pracować nad nowymi grami, które raczej są planowane. Jeśli Mercury Steam planuje spocząć na Spacelords, to nie mają przed sobą świetlanej przyszłości.

Spacelords review recenzja
Mercury Steam chce zmienić wizerunek gry podczas zmiany brandingu

Na chwilę obecną, w darmowej wersji gry, możemy odblokować zawartość tylko, jeśli przejdziemy przez nią po kolei, tak jak twórcy sobie zaplanowali wątek fabularny. Jeśli jednak wcześniej kupiliśmy któryś z rozdziałów, teraz mamy do nich dostęp. Smuci jedynie fakt, że osoby, które dokonały wcześniej zakupów nie dostają żadnego wymiernego bonusu, ani w postaci elementów kosmetycznych, ani w postaci ulepszeń podczas rozgrywki. Co prawda ja mój odcinek dostałem za darmo, ale miło byłoby widzieć, że ludzie mogą czuć się zrekompensowani za wydane pieniądze. Sama fabuła to zestawy misji podzielone na rozdziały, które opowiadają historię grupy poszukiwaczy przygód, którzy zawsze muszą walczyć z kimś dużo silniejszym, ale dość łatwym do pokonania. Każdy odcinek zwieńczony jest jakąś formą walki z bossem, czy to wielkim sterowcem, czy gigantycznym robotem. Poza tym gra skupia się na mordowaniu jak największej liczby NPC, którzy wylewają się falami zza jakichś drzwi, czy zza głazu.

Spacelords review recenzja
Spacelords wygląda całkiem ładnie, ale w grze widać pewne niedociągnięcia graficzne

Głównym trybem rozgrywki w Spacelords jest co-op, jednak można grać solo. Rozgrywka w pojedynkę jest trudna i szczerze ją odradzam. Co-op ma wiele plusów, takich jak poczwórna siła ognia, nie ma problemów z kończącą się amunicją, a jak zginiesz, to zawsze ktoś inny jest w stanie pociągnąć walkę aż nadciągnie wsparcie (a ty zyskasz możliwość odrodzenia się). W Spacelords nie może jednak być za łatwo, dlatego twórcy stworzyli też pozycję Antagonisty. Antagonista jest graczem, który przejmuje dowodzenia nad przeciwnikiem i stara się jak najbardziej utrudnić graczom ich działania. Najciekawsze jest to, że żaden z graczy nie wie kim jest antagonista i gdzie się znajduje. Dodaje to pewien element losowy do rozgrywki i z każdym razem jak gra jest zbyt ciężka, to zastanawiasz się, czy to wina zmęczenia, czy może ktoś uprzykrza tobie życie. Zazwyczaj to pierwsze, ale sprawny antagonista potrafi zatrzymać w miejscu działania średnio rozgarniętej drużyny.

Spacelords review recenzja
Aby zagrać w późniejsze odcinki, będziemy musieli spędzić w grze długie godziny!

Sporym plusem jest też możliwość współpracy między platformami. Jedyni inni gracze, których widziałem byli na Windowsie, więc zakładam, że współdzielona rozgrywka jest tylko w ramach Xbox Play Anywhere, ale może to nie być do końca prawda. W każdym razie, nie można narzekać na przerażający brak graczy. Kilka minut czekania zazwyczaj sprawia, że cała nasza ekipa jest gotowa do rozgrywki i pomoże nam podjąć wyzwanie. W zależności od tego jak nam pójdzie, dostajemy ocenę, która potem pozwala nam na zdobywanie kolejnych osiągnięć, czy pomnażanie naszych dochodów, konstruowanie lepszej broni i odblokowywanie umiejętności i cech postaci.

Spacelords review recenzja
Broń stacjonarna jest potężna, ale prawie zawsze celuje tylko w bossa

Spacelords to ciekawa gra, jednak wydaje się być niesamowicie dziwnie zaprojektowana. Widać w niektórych miejscach, że implementacja darmowej rozgrywki nie jest przeprowadzona bezbłędnie, podział między tym co jest darmowe, a tym za co trzeba płacić jest jasny, ale idzie po liniach zupełnie nieprzewidywalnych dla mnie, jako osoby, która grała w grę wcześniej. W zasadzie jedyne za co teraz musimy płacić, to tak naprawdę wcześniejsze odblokowanie poziomów. Wydaje mi się jednak, że będzie to zupełnie niepotrzebne z uwagi na… Cóż… Brak jakiejkolwiek motywacji, czy potrzebny. Spacelords to ciekawa gra i dobrze jej na razie wychodzi zmiana modelu finansowania, ale obawiam się dość mocnej porażki finansowej tej gry. Nie zamknięcia serwerów, ale popadnięcia w zapomnienie za jakieś pół roku, czy rok.



Grano za darmo na Xboksie One

Recenzent spędził w grze około 8 godzin, odblokowując 2 osiągnięcia i jeszcze nigdy nie grając jako antagonista

6.7
Dźwięk:
6
Grafika:
7
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.