Gra Recenzja

Recenzja Shape of the World

Shape of the World recenzja review

Shape of the World to kolejna gra z gatunku spacerowego. Nie ma żadnego celu, nie ma narracji ani fabuły, po prostu gra z połowicznie otwartym światem i masą bezcelowej eksploracji. Hollow Tree Games dało nam tytuł, który może zachwycić swoim wyglądem i prostotą, ale ile gry musi być w grze, żeby nazwać ją grą?

Shape of the World recenzja review
Każdy poziom ma unikalny wygląd i zestaw palet, każdy wygląda unikalnie

W materiałach prasowych jako cel gry określono relaks, ucieczkę od stresu, niepokojów, przerwę od pracy i myślenia. Shape of the World w zasadzie idealnie spełnia rolę gry rozluźniającej, ponieważ zostajemy wrzuceni w niej w kilkupoziomowy, zmienny ekosystem, gdzie każde ze środowisk zaoferuje nam coś innego. Sprawi to, że faktycznie będzie można nieco się zrelaksować przed tą grą, ale jednocześnie pozostawi pewien niedosyt, a przynajmniej tak było w moim przypadku. W odróżnieniu od gier pokroju The Vanishing of Ethan Carter czy Dear Esther, w Shape of the World nie ma siły popychającej nas naprzód. Cel jest w miarę jasny od samego początku – idź przed siebie, przechodząc przez bramki w kształcie karety – szybko jednak dopada nas pewnego rodzaju monotonia i zadajemy sobie tylko jedno pytanie. Po co? W tym momencie gracz, który nie jest zainteresowany ukończeniem gry z takich czy innych powodów zostawi ją i do niej nie wróci.

Shape of the World recenzja review
Drzewa są generowane, ale można też je zasadzić, a ich usuwanie delikatnie wystrzeliwuje nas do przodu

Dla całej reszty Hollow Tree przygotowało całkiem fajne, acz miejscami nudnawe doświadczenie. Poznawany świat przyjdzie nam oglądać w pastelowych paletach barw, bardzo wyrazistych jednak często zlewających się. Budowa poziomów bazuje na prostych figurach geometrycznych, które są pomalowane w taki sposób, że wyróżniają się tylko istotne elementy, a cała reszta się zlewa. Gra dysponuje sporą liczbą predefiniowanych palet barw, które będziemy przełączać w trakcie rozgrywki przechodząc przez kolejne punkty kontrole między światami, a czasami nawet wśród nich. Dodatkowo świat jest pozbawiony rozpraszających dźwięków, jedynym źródłem hałasu jesteśmy my i nasze akcje. Jest to kolejny element budowy spokojnego świata, jednak miejscami sprawia wrażenie pustego właśnie z powodu braku rozproszenia. Budowany prze nami algorytmicznie świat jest czysty, pozbawiony wrogości i chociaż żyją w nim inne stworzenia, jesteśmy zupełnie bezpieczni eksplorując poziomy.

Shape of the World recenzja review
Świat gry jest zamieszkany przez masę nieszkodliwych potworków, ale nie wszystkie są pokojowo nastawione w stosunku do nas

Nie można powiedzieć jednak, że w grze nie ma żadnych typowo growych elementów. Wręcz przeciwnie. Co prawda poruszamy się po świecie pozbawionym przeciwników, w którym nie możemy zginąć ani niczego zepsuć, ale nadal możemy wchodzić w interakcję z niektórymi elementami otoczenia, czy kreować świat. Niektóre poziomy będą wymagały od nas interakcji z filarami i kamieniami, które stworzą ścieżkę przez świat. Jest to swojego rodzaju autostrada, która doprowadzi nas albo z powrotem do centralnego punktu poziomu, albo do kolejnego punktu kontrolnego. Jest to bezkolizyjna droga, po której poruszamy się nieco szybciej niż normalnie. Jest to mile widziane przyspieszenie rozgrywki, ponieważ niektóre z poziomów są całkiem spore. Dodatkowo w grze napotkamy nasiona, które możemy sadzić, a z nich wyrastają natychmiastowo drzewa, które możemy usuwać zyskując niewielkie przyspieszenie. Trzeba jednak pamiętać o tym, że świat jest generowany z każdym naszym krokiem, a to sprawia, że nawet miejsca, które odwiedziliśmy zostaną ponownie uwypuklone i porośnięte roślinami. Nie ma więc co uprawiać ogródka i sadzić lasu, bo znikną przy następnych odwiedzinach.

Shape of the World recenzja review
Schody, albo ścieżka, pozwala nam szybko pokonać poziomy podziwiać otoczenie z wysoka

Stojąc na schodach ostatniego poziomu, będąc sekundy przed ukończeniem gry po raz trzeci, stanąłem i zacząłem obserwować otaczający mnie świat. Ciemność, tworzące się kolejne góry w tle. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że Shape of the World to piękna gra zupełnie nie dla mnie. W końcu czeka na mnie Far Cry, czeka na mnie Battlefield i czeka na mnie Forza. Wypakowane akcją gry, w które chce się grać, które pompują adrenalinę i pomagają nie zasnąć. Może w moim życiu jest za mało stresujących sytuacji, żeby docenić Shape of the World? Może to nie jest gra dla osoby, która tyle samo czasu spędza przed konsolą co śpiąc? Nie mogę też się oprzeć wrażeniu, że byłaby to idealna gra podczas jazdy pociągiem, autobusem, lub samochodem na siedzeniu pasażera, albo na uczelni w przerwie między zajęciami. Gra, która nie wymaga skupienia, nie pochłania dużo uwagi, a każdy poziom to kilka minut. Shape of the World to pięknie wyglądająca gra, ale szkoda że nie porywa niczym innym niż ładne widoki.



Gra została dostarczona przez Evolve PR

Recenzent spędził w grze około 7 godzin, zdobywając wszystkie 26 osiągnięć i przechodząc grę trzykrotnie.

7.2
Dźwięk:
6
Grafika:
8.5
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.