Gry Marker Limited Recenzja

Recenzja Samsara

Samsara

Samsara jest reklamowana dość dziwnym stwierdzenie. „A New Kind of Puzzle Game” to niesamowicie odważne stwierdzenie. Czy twórcy popuścili wodzę fantazji wymyślając ten slogan? Czy może popuścili wodze fantazji tworząc grę? W zależności od tego, która opcja jest prawdziwa, mamy w swoich rękach albo arcydzieło, albo gniot.

Samsara
Samsara zaczyna się od niewinnego przerywnika, gdzie Zee goni wiewiórkę

Zee to główna bohaterka gry. Goniąc wiewiórkę wpada to dziwnego miejsca, które wydaje się być niekończącym się labiryntem. W pewnym momencie traci nawet bezpośrednie połączenie ze swoją duszą i powstaje jej cienista kopia. Samsara to gra logiczna, która wymaga od nas nieco myślenia, spoglądania na tą samą planszę z dwóch punktów widzenia. Jednym jest świat w którym się poruszamy, drugim jego lustrzane odbicie. Gra nie wydaje się na pierwszy rzut oka złożona, jednak wymaga sporej ilości kombinowania i przekładania klocków w miejsca na miejsce. Naszym bezpośrednim zadaniem jest doprowadzenie Zee do portalu będącego wyjściem z planszy. Niby proste, ale jak już wspomniałem, Samsara wymaga ona nas nieco pomyślunku. Do wykorzystania mamy proste elementy konstrukcyjne, skrzynie, różne rozmiary schodów, na które działają prawa fizyki dokładnie takie same jak na proste klocki. Gdy umieścimy schody na cienkim elemencie nie na środku, to zostaną przeważone i element spadnie, po czym zostanie skasowany.

Samsara
Przez pierwsze kilka poziomów Zee jest naszym samotnym bohaterem

Nie jest to jednak jedyne utrudnienie. Szybko przekonamy się, że niemalże żaden z elementów nie pasuje w swoje miejsce. Ta wspomniana druga strona jest odbiciem lustrzanym świata. Sprawia to, że każdy element, który się tam znajdzie także jest odbity. Musimy wykorzystać tą mechanikę, wraz z obrotem elementów, żeby ukończyć Samsarę. Nie jest to jednak wszystko. Gra oferuje nam 9 światów, a także 70-kilka poziomów. Ponad 140, jeśli wliczymy w to pewien myk, który zastosowali producenci. Doszli do wniosku, że dobrym pomysłem będzie odwrócić świat, a więc dodali i taką opcję. Nie powoduje to jednak magicznego pomnożenia poziomów. Rozwiązanie z nieodwróconej wersji świata idealnie pasuje do tej nowej, ponieważ doświadczamy lustrzanego odbicia, a nie przebudowy. Wydaje mi się, że twórcy mogliby zrobić mroczną wersję gry, których doświadczaliśmy w podobnych tytułach. ta sama trasa, ale wzbogacona nieco o przeszkody spotykane w ostatnich zestawach łamigłówek.

Samsara
Po pewnym czasie zostaje od niej oddzielona mroczna duszyczka

Jeśli chodzi o aspekt audio-wizualny, to sprawa wygląda dość dziwnie. Gra wydaje się korzystać z niesamowicie prostej grafiki, która nie wymaga zbyt wiele pracy. Nie ma zbędnych animacji, czy żadnych upiększaczy. Sprawia to, że gra się niczym nie wyróżnia. Przypomina nieco niskobudżetowe tytuły z Rosji, z którymi się jakiś czas temu spotkałem.  To samo wrażenie daje dźwięk. Jeśli zamkniemy oczy podczas początku rozgrywki usłyszymy bardzo ogólny dźwięk, który gdzieś na pewno już słyszeliśmy. Wydaje mi się, że osoba odpowiedzialna za dźwięk skorzystała z darmowych bibliotek, chociaż nie w taki sposób jak w sporej ilości gier, gdzie dźwięk alarmu jest taki sam w grach i filmach, nie chodzi o pojedynczy dźwięk wystrzału, tylko raczej o całą ścieżkę dźwiękową. Oczywiście nie ma w tym nic złego, bo po to są biblioteki grafik i dźwięków, ale coś wydaje się po prostu nie tak podczas rozgrywki, pomimo że gra się całkiem przyjemnie.

Samsara
Poziomy można rzecz jasna odwrócić, jeśli chcemy zdobyć dodatkowe kilka osiągnięć

Samsara jest całkiem dobrą grą w kiepskiej oprawie. Co prawda ta ma pomniejsze znaczenie, bo w źle wyglądające i brzmiące gry nadal można z przyjemnością grać, ale ładna grafika zdecydowanie by pomogła. Zaczęła mi się znacznie podobać grafika reprezentowana przez Giana Sisters, Maksa i Rada, więc nieco kiepsko wracać do słabo wyglądających platformówek 2D. Sam aspekt logiczny jest dobry, gra z czasem wprowadza nowe mechaniki, utrudnia stopniowo rozgrywkę, jednocześnie dając nam czas na opanowanie nowych aspektów gry. Po wprowadzeniu nowych elementów zazwyczaj kilka następnych poziomów bazuje na powtarzających się prostych łamigłówkach, które niemalże natychmiastowo przechodzą w niesamowicie złożone problemy. Samsara powinna starczyć na około 2 godzin rozgrywki i tylko od ciebie zależy czy warto wydać na tą przyjemność 70 złotych. Aha, no i gra na Xboksie jest dostępna w programie XBOX Play Anywhere, więc kupując grę dostajemy kopię na Xboksa One i Windowsa 10.

Gra została udostępniona przez Renegade PR

Recenzent spędził w grze około 2 godzin, zdobywając wszystkie 19 osiągnięć i będąc ostatecznie zaskoczonym, że gra jest aż taka krótka

5.3
Dźwięk:
4
Grafika:
5
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.