Gry Recenzja

Recenzja Rocket Wars

Rocket Wars review recenzja

Kontynuując temat przewodni z początku tygodnia – gry w które należy grać w co-opie na kanapie – Rocket Wars. Jest to prosta gra, ponownie. Nie wygląda genialnie, nie brzmi genialnie, ale znowu zapewnia dużo zabawy, ale jednocześnie bardziej trzyma w napięciu i nie pozwala się zrelaksować, ani bezkarnie pośmiać.

Rocket Wars review recenzja
W lobby jesteśmy w stanie wybrać tryb rozgrywki, statek oraz wzór jego malowania, czyli niewiele

Rocket Wars stawia gracza naprzeciw trzem przeciwnikom, którzy mogą być botami o zmiennym poziomie inteligencji, ale też mogą to być trzej inni gracze (lub dowolna kombinacja inteligencji sztucznej i organicznej). Do dyspozycji będzie niewielkie zaokrąglone pole walki o centrum grawitacyjnym w samym środku, które nieustannie przyciąga wszystkich ku sobie. Sprawia to, że ruch podczas walki jest wymuszony, a jedynym sposobem na zatrzymanie się jej podniesienie jednej z broni. Siły grawitacyjne możemy wspierać lub negować za pomocą napędu rakietowego, który jest wystarczająco silny, żeby nadać nam wysokiej prędkości w kierunku centrum grawitacji, lub powoli nas od niego odsunąć. Poruszanie się po polu walki jest dość swobodne i nie doświadczymy sytuacji w której stracimy panowanie nad statkiem, chyba że od początku go nie mieliśmy, bo to dla mnie było początkowo sporym problemem.

Rocket Wars review recenzja
W grze mamy 12 statków, a ich odblokowanie wymaga osiągnięcia 20 poziomu. Wszystkie malowania odblokujemy nieco później

Archon Interactive oferuje nam s swojej grze dwa typy sterowania. Są nimi sterowanie czołgowe, gdzie gracz obraca się w prawo lub lewo i wtedy uruchamia odrzut, lub typowe, gdzie gracz po prostu wybiera kierunek. Muszę przyznać, że sterowanie jest dość trudne do ogarnięcia w pierwszych kilku grach, ponieważ nie jest to twin stick shooter. Strzelamy w tym samym kierunku w którym się poruszamy, więc atak wymaga od nas pewnego podstawowego planowania. Musimy mieć czas na zmianę kierunku, i wystarczającą odległość do celu, żeby móc skutecznie zaatakować. A ta akurat różni się w zależności od broni, którą podniesiemy i naszej strategii. Każdy gracz ma statek wyposażony w podstawową broń oraz tarczę. Broń zapewnia niewielkie obrażenia, ale też ma genialny zasięg i całkiem dobrą szybkostrzelność. Tarcza pozwala nam zapewnić sobie sekundę nieśmiertelności, a dobre wyczucie czasu dodatkowo umożliwi nam zabicie przeciwnika odbitym strzałem snajperskim lub ostrzę piły.Ostatecznie pozwoli też zniszczyć przeciwnika.

Rocket Wars review recenzja
W trybie deathmatch ścigamy się do 10 zabić, wielka szkoda że nie można zmienić tej wartości

Walczyć możemy bowiem nie tylko na odległość. Walka z zwarciu jest możliwa poprzez podlatywanie do przeciwników i uruchamianie tarczy, która zada im sporo obrażeń. Lepiej jednak trzymać się na dystans, a na to pozwolą liczne bonusy, które pojawiają się w grze. Są to przeróżne bronie, z których każda jest unikatowa. Są standardy, strzelba zadająca duże obrażenia na krótkim dystansie, minigun mający niewielki duże rozrzut oraz wielką szybkostrzelność, karabin snajperski niszczący wszystkich jednym strzałem, czy wspomniana wcześniej piła tarczowa mordująca przeciwników, choć lecąca wolno do celu i wymagająca naładowania ataku. Pokazową bronią w grze jest natomiast atomówka. Po pocienieniu jej pojawia się licznik, a na nim 10 sekund. Po upływie tego czasu wszyscy poza graczem, który podniósł bombę, zostają zniszczeni. W tym czasie nie mamy jednak spokoju, ponieważ cała uwaga przeciwników skupi się na nas, więc będzie to całkiem wymagające 10 sekund najpewniej wypełnione ucieczką.

Rocket Wars review recenzja
Spaceball to dość chaotyczna gra, szczególnie gdy jest 4 graczy. Najlepiej gra się w drużynach 2 na 2

Gra oferuje mordowanie siebie nawzajem nie tylko w jeden sposób. Rocket Wars posiada kilka trybów rozgrywki, a każdy z nich w wariancie drużynowym lub każdy na każdego. Mamy standardowy deathmatch, grę w piłkę niczym z Rocket League, survival, grę dowolną, czy tryb Nuke King. Nie będę się rozpisywał o każdym trybie, ale wspomnę o dwóch z nich. Spaceball, czyli gra w piłkę, wymaga trafieniem piłką w kilka pól po stronie przeciwnika. Jeśli trafimy jedno z nich, znika, więc z czasem tryb wymaga od nas nie tylko przetrwania, ale i precyzji podczas pchania lub ostrzału piłki. Tryb Nuke King jest natomiast wersją atomówki z innych trybów rozgrywki, jednak gracz będący w jej posiadaniu jest znacznie bardziej wytrzymały i ma silniejszy atak. Jest jednak większym celem i gracze mają tylko jeden cel, zapominając o tym, że mogą zabijać siebie nawzajem. Brakuje tylko możliwości modyfikacji wymogów ukończenia rozgrywki, suwaków odpowiadających za czas, czy ilość wymaganych zabić/ilość żyć, a to jest podstawą w podobnych grach.

Rocket Wars review recenzja
W trybie Nuke King mamy określony czas do wybuchu. W zasadzie wygrywa ten, kto trzyma atomówkę ostatni

Rocket Wars jest genialną grą do zabawy w kilka osób, albo dla łowców osiągnięć. Dla pierwszych gra zapewni wiele rund dobrej zabawy, szczególnie na samym początku, gdy nikt nie będzie wiedział jak kieruje się statkiem. Z czasem jednak gracze nabierają wprawy i rozgrywka staje się wypełniona akcją i zniszczeniem. Dla drugich Rocket Wars zapewni kilka godzin walki z czterema kontrolerami niemalże wymaganymi do szybkiego ukończenia gry. Jest to jednak dość łatwe 1000G lub zestaw osiągnięć. Rocket Wars to jednak coś więcej i wypadałoby zaprosić co najmniej jedną osobę do wspólnej rozgrywki.



Gra została udostępniona przez Rooftop Panda

Recenzent spędził w grze 9 godzin, zdobywając wszystkie 20 osiągnięć, a także mordując innych pilotów ponad 700 razy i wysadzając atomówką 20 razy.

6.7
Dźwięk:
6
Grafika:
6
Rozgrywka:
8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.