Gry Recenzja

Recenzja Real Farm

Real Farm

SOEDESCO z chęcią udostępniło mi grę do recenzji, a ja z chęcią ją pobrałem, ale zostałem poproszony przy okazji o opóźnienie recenzji, ponieważ trwają prace nad dość istotną łatką do Real Farm. Po niespełna miesiącu i po dniu, w którym łatka miała się pojawić w końcu nie wytrzymałem i odpaliłem grę.

Real Farm
Gra wygląda cudownie ma materiałach promocyjnych

Tę recenzję musze zacząć od tego co mnie boli najbardziej, kwestii technicznych. Wiele da się przeczytać o tej grze, w zasadzie nic dobrego. Zarówno jeśli chodzi o aspekt graficzny, fizyczny, czy stabilność, to gra nie ma się czym pochwalić. O ile gra wygląda całkiem nieźle, to problemy zaczynają się w ruchu. Animacje są poklatkowe, czasami zupełnie nierealistyczne, często się zdarza, że koła w agregowanych maszynach zupełnie się nie ruszają, a powinny. Do samego ruchu kół ciągnika musiałem się przyzwyczaić, bo coś w nich mi nie pasuje, wyglądają jak źle animowane klocki LEGO. Fizyka w grze jest też taka sobie, bo nasze pojazdy są niezniszczalne, tak samo jak znaki drogowe, a kupka kamieni jest zupełnie nie do pokonania. Dodatkowo jeśli będziemy cofać, to nie powinno się zwracać uwagi na ruch naczepą, ponieważ nie może się ona odczepić i zamiast bawić się w nakierowywanie jej, to można ją po prostu przepchać. Ta kwestia była dużo lepiej rozwiązana w GTA: San Andreas!

Real Farm
Pokazuje zbioru, piękne maszyny…

Stabilność rozgrywki to kolejny aspekt, który boli, i to dzięki niemu gra ma tak niską ocenę za grywalność. Niestety gra lubi nagle wywalać nas z gry, więc będziemy musieli ponownie odpalać Real Farm i mieć nadzieję, że niedawno był zapis. Najgorsze jest to, że gra wywala zupełnie losowo. Nie ma żadnego konkretnego miejsca, czy konkretnego wydarzenia, które by powodowało problem. Raz wywaliło mnie po ukończeniu zadania, raz po odblokowaniu osiągnięcia, a jeszcze kiedy indziej podczas zabawy kombajnem. Gdy jednak gra działa, to działa całkiem znośnie. Czasami zdarza się, że gra zwolni nieco, przeskoczy kilka klatek i choć jest to zauważalne, to nie przeszkadza w tak leniwej rozgrywce. Bo kto nie grał, ten nie uwierzy. Jeżdżenie ciągnikiem po polu jest nudne, zdarzyło mi się kilka razy. Gra jest zacznie nudniejsza. Ale to nie minus, to cecha tych gier. Minusem może być to, że gra nie pozwala na szybki postęp.

Real Farm
… a nawet zwierzęta, które możemy hodować!

Real Farm to gra, która posiada tryb kariery, który zaczyna się wraz z naszym przybyciem do miasta otoczonego kilkoma polami i farmami. Dostajemy kilka zadań, które wprowadzają nas w tajniki orania, kultywowania, żniw, zasiewu, nawożenia, a potem dostajemy kolejne zadanie. Kup sobie farmę, potrzebujesz jedynych 350 tysięcy dolarów. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że zarabiamy od 4 do 8 tysięcy za jedno zlecenie. Zlecenia jednak mogą być bardzo proste, które zajmują kilka minut, a mogą być długie, które zajmują koło pół godziny. Jednym z pierwszych zleceń, które przyjąłem było zaoranie największego pola najmniejszym pługiem, który był zagregowany z najsłabszym traktorem. To była katorga. Pomaga jednak oglądanie filmów. Przy okazji grania w Real Farm obejrzałem już trzy. Fakt potrzeby zarobienia na pierwszą farmę powoduje, że gdy już osiągniemy te 350 tysięcy, to gra się w gruncie rzeczy zeruje, a przecież musimy zdobyć cały milion!

Real Farm
Ale w rzeczywistości gra wygląda niego gorzej

Niestety nie wiem jak wygląda sytuacja z najnowszymi grami farmerskimi. Wydaje się, że jesteśmy w w czasie posuchy, ponieważ Symulator Farmy 2018 zawitał tylko na urządzeniach przenośnych, co jest nieco szokujące. To tak jakby twórcy doszli do wniosku, że nie mają czasu na pracę na dorosłą wersją gry, więc zrobią tytuł w niskiej rozdzielczości i znacznie zubożały na komórki, Vitę i 3DSa. A z drugiej strony jest Pure Farming 2018, które wyjdzie za kilka miesięcy. Real Farm wygrywa więc w swojej kategorii walkowerem. I to niestety nie jest dobrze. Jeśli gra jest najlepsza dlatego, że jest jedyna, to można się obawiać, że nic się nie zmieni jeśli chodzi o łatanie dziur w kodzie, czy dodatkową zawartość. A Real Farm to nie jest tytuł najwyższych lotów. Sprzęt nie jest licencjonowany. Brakuje znanych marek zarówno europejskich, jak i tych z zachodu i wschodu. Brakuje dodatkowych regionów, brakuje wielu elementów, które by skłoniły gracza do powrotu.

Real Farm
Chociaż i tak nie jest aż tak źle, da się grać

Miałem wielkie nadzieje związane z tym tytułem, jednak nie mogę go polecić, chociażby z powodu tego, że grę notorycznie wywala do dashboardu Xboksa. Nie wiem jak to się ma na komputerach, czy PlayStation, ale wersja na Xboksa to przykład tego, jak gier nie powinno się robić. Jeśli SOEDESCO wypuści łatkę, to na pewno o niej wspomnę i będę skłonny zmienić ocenę gry. Ale jak na razie, to omijajcie ją szerokim łukiem. Symulator Famy sprzed lat to znacznie lepszy tytuł. Albo Stardew Valley. Ale Slime Racher. Kombajnów tam nie ma, ale zaspokoi pragnienie gospodarzenia do wydania kolejnego farmerskiego tytułu.



Gra została udostępniona przez SOEDESCO Publishing

Recenzent spędził w grze 7 godzin, zdobywając 7 osiągnięć i doświadczając 7 niespodziewanych widoków dashboardu Xboksa...

5
Dźwięk:
6
Grafika:
6
Rozgrywka:
3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.