Gry Recenzja

Recenzja Phantom Doctrine

Phantom Doctrine recenzja review

Phantom Doctrine. Śmieszna sprawa. Recenzja zaczęła się całkiem źle. Najpierw przygotowują screeny, banner, prasówki, fact sheet. Key Art był niestandardowych wymiarów, nie mógł być użyty jako banner, screeny miały po kilka MB, co nie jest wielką ilością, ale są zabójcze dla stron internetowych, a cały pakiet prasowy miał aż 3 GB. Przyszedł czas na odpalenie kolejnej polskiej gry – od CreativeForge i Good Shepherd.

Recenzja Review Phantom Doctrine
Okazuje się, że spisek sięga znacznie dalej niż nasze własne podwórko

Dalej nie było dobrze. Zacząłem grę, samouczek szedł średnio, bo sterowanie w grze jest dość dziwne, gra używa całego kontrolera, żeby jak najlepiej upakować masę opcji ruchu i interakcji z otoczeniem w mniej lub bardziej destrukcyjny sposób. Doszedłem jednak do jednej z ostatnich tur, gra nie wiedziała co zrobić. Mój agent był we włączonym trybie straży i nie zareagował na żołnierza, który wbiegł do pomieszczenia, więc cały czas trwało zwolnione tempo, które powinno zakończyć się zgonem dzielnego wojaka. Ale nic, trzeba grze dać drugą szansę, więc włączyłem samouczek drugi raz, ukończyłem go i zacząłem odkrywać kolejne cechy, które prawdę powiedziawszy całkiem mnie zaskoczyły. Nie wiedziałem o grze bowiem nic, poza tym, że jest to strategiczna gra turowa rozgrywką przypominająca XCOM, ale osadzona w czasach zimnej wojny, a nie podczas ataku kosmitów. Sprawia, że gra bardziej przypomina Silent Storm, 7.62 High Calibre, czy Jagged Alliance.

Recenzja Review Phantom Doctrine
Phantom Doctrine pozwala nam na szukanie tropów metodami rodem z czasów zimnej wojny

Gra różni się jednak pod niemalże każdym względem od innych gier w gatunku. Postaciami w grze są rzecz jasna agenci różnych organizacji wywiadowczych i specjalnych, którzy muszą powstrzymać spisek. Każdy z agentów ma swoją afiliację i pochodzenie. Pierwsze wpływa na umiejętności, a drugie na wygląd i kilka pomniejszych parametrów postaci. Organizacja macierzysta jest jednak istotna, ponieważ Stasi, KGB, Mosad, Gladio czy CIA mają inny pakiet cech, które agenci opanowują podczas szkolenia. Dodatkowo mogą mieć inne preferencje co do broni i taktyki. Agent może więc nosić dwie broni, kamizelkę kuloodporną i dwie sztuki sprzętu dodatkowego. Na razie brzmi tak samo jak inne gry. Agenci, sprzęt, umiejętności. Różnica zaczyna się jednak w walce, gdzie gra z typowymi grami turowymi ma wspólne tylko tury. W grze nie uświadczymy procentów i szans. Phantom Doctrine zakłada, że jak ktoś jest agentem, to raczej trafi z 20 metrów do celu i to właśnie sprawia, że gra jest taka wyjątkowa.

Recenzja Review Phantom Doctrine
Z odpowiednią bronią nie ma przeciwnika, którego nie da się zabić jednym strzałem

Brak szansy na wykonanie akcji sprawia, że za każdym coś się udaje. Zawsze trafimy*, zawsze granat spadnie gdzie miał spaść, a opatrunek nie rozpadnie nam się w rękach. W grze jest jednak zaimplementowane skupienie, które ogranicza skuteczność pewnych akcji. Wygląda to w ten sposób, że jeśli postać jest kupiona to zadaje maksymalne obrażenia, a jak została rozproszona, to zadaje mniejsze. Idąc dalej, oznacza to zadawanie śmiertelnych obrażeń z maksymalnej odległości, gdy przeciwnik jest niczego nieświadomy, lecz gdy nas rani w swojej turze, to my zadamy mu mniejsze obrażenia. Jest to dość dziwny system do ogarnięcia, bo gra nie mówi nam o tym, jakie obrażenia zadamy. A potem dochodzi jeszcze kwestia osłony, bo postać może być w pełni osłonięta, w połowie, albo wcale. Rozproszenie i osłona mogą powodować, że obrażenia zadane będą równe 0, albo postać uniknie ognia, nie ma tutaj jednak boskiej interwencji, uniknięcia strzału z szansą na trafienie 95%.

Recenzja Review Phantom Doctrine
Phantom Doctrine żąda od nas bycia cichym, ale tłumik możemy znaleźć, a potem musimy znaleźć pistolet na który można go zamocować

Ma to jednak wielkie minusy. Niemożliwość negacji obrażeń powoduje, że gra jest nad wyraz wymagająca. Wielokrotnie zdarzało mi się, że przez jeden głupi błąd moja postać ginęła, albo była okrążana i atakowana od tyłu, co było katastrofalne w skutkach. Przeciwników tyczy się kilka moich uwag. Przede wszystkim nie trzymają frontu, a jak tak, to stróżują. Pierwsze powoduje, że często przeciwnik obiega postać i atakuje zza pleców, samemu wystawiając się na ostrzał, jednak z jakiegoś powodu priorytetem nie jest przetrwanie, a wykorzystanie okazji. Drugie widzimy w niektórych misjach, gdzie nie da się przejść przez korytarz lub wejść do bazy, bo jedyna dziura w płocie jest obserwowana przez przeciwnika. A gdy straż jest włączona, to po wykryciu przeciwnika przed lufą, dostaje on serię w bok, przebiegając między schronieniami. Tu jednak mam kolejny problem, straż trzeba ustawiać co turę. Tak trudno było zaimplementować wyskakujące okienko z zapytaniem, czy kontynuować straż? Byłoby to znaczne ułatwienie tak istotnego elementu rozgrywki.

Recenzja Review Phantom Doctrine
Dwóch lub więcej agentów może taktycznie wejść do pomieszczenia zabijając każdego, kto stanie im na drodze

Idąc nieco dalej mamy mapę. Od razu po wyjściu z akcji dostajemy dostęp do bazy. Podzielona jest ona na segmenty jak koszary, ambulatorium, czy warsztat, ale najważniejsza jest wspomniana mapa. Będziemy na nią patrzeć dłużej niż będziemy walczyć, bo to od niej zależy jak daleko zajdziemy. Pojawiają się na niej podejrzane działania w regionie, czy tez masze kolejne zadania. Dzięki mapie możemy też przeciwdziałać wrogim akcjom, wysyłając swoich agentów, żeby nieco poprzeszkadzali spiskowcom. Akcje na mapie wymagają jednak czasowej precyzji, a transport z miejsca na miejsce trwa. Przez to niejednokrotnie byłem zmuszony walczyć z wrogimi agentami, ponieważ brak reakcji powoduje zwiększenie zagrożenia dla naszych agentów, a to przekłada się z czasem na atak na naszą bazę. A atak jest niestety automatyczny, nie mamy możliwości obrony bazy, a zawsze mocno ucierpimy, tracąc większość funduszy i kilku agentów. Trudno pozbierać się po takim ataku, szczególnie na wyższych poziomach trudności, więc warto czasami kogoś uratować, czy zabić.

Recenzja Review Phantom Doctrine
Z czasem nie musimy zabijać obcych agentów po przesłuchaniu. Są… Ciekawsze opcje

Przekłada się to bezpośrednio na czas ładowania, bo wczytywania gry ma akurat miałem w opór. Każdy poważniejszy błąd wiązał się ze wczytaniem gry sprzed tury lub dwóch, a wtedy uzbrojony w znajomość przyszłości mogłem zrobić kolejne kilka ruchów nie tracąc agentów. Gra jest bowiem zapisywana co turę podczas walki, a także codziennie podczas obserwacji mapy. Daje to niesamowitą szansę naprawę własnych błędów i wielkie pole do popisu. Ale przede wszystkim pozwoli nam testować mechanikę gry, co można robić bezkarnie, na co trzeba zwracać uwagę, pozwoli sprawdzać, czy nasza akcja została zaplanowana poprawnie. A jeśli nie? Wczytaj poprzedni zapis gry.

Recenzja Review Phantom Doctrine
Jedyny prawdziwie anachronistyczny przedmiot na tym zdjęciu, to krzesła z Ikei

Phantom Doctrine nie jest grą pod żadnym względem idealną, ale jest najlepszą strategią turową w jaką grałem pod kilkoma w nich. Moje mieszane uczucia co do procentów i szans, a także niekończące się wsparcie, które przybywa z odsieczom przeciwnikom zza mapy, a także długie czasy ładowania i sporadyczne chwile niestabilności sprawiają, że trudno mi ocenić grę jak twór idealny. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że gra jest kiepska, bo nie napisałem o niej wiele dobrego, ale tak nie jest. Phantom Doctrine jest grą genialną, która pozwala nam podróżować po sferze wpływów Związku Radzieckiego, i dobrze bawić się godzinami. A przy tym wygląda całkiem dobrze, grafiki są szczegółowe, wnętrza dobrze oddane, a wszystko jest opracowane w pełnym 3D. Dodatkowo dźwięki są dobre, dialogi są ponagrywane w odpowiednich dla kampanii językach. Nic, tylko grać i kupować, szczególnie jeśli już dawno przeszliśmy XCOMAa, bo jest to gra tak podobna, a jednocześnie tak inna.

*na potrzeby argumentu



Gra została udostępniona przez Cosmocover

Recenzent spędził w grze ponad 13 godzin, zdobywając 16 osiągnięć i nadal mając dwie kampanie do ukończenia

8.3
Dźwięk:
8
Grafika:
8
Rozgrywka:
9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.