Gra Recenzja

Recenzja Molecats

Molecats recenzja review Xbox One

Molecats to ciekawa gra, która oczaruje nas ładną grafiką i dość ciekawą rozgrywką, która polega na zbieraniu grzybków poprzez sterowanie podziemnymi kotkami. Vidroid dało nam grę logiczną, która jest dość przyjemna i nie zmusza nas do kończenia poziomów w ściśle określonym czasie. Wystarczy, że zrobimy wszystko do zrobienia.

Molecats recenzja review Xbox Ona
Poziomy, które wydają się dość proste mogą być całkiem skomplikowane do ukończenia w 100%. Najczęściej po prostu dotarcie do wyjścia nie jest wyzwaniem

Molecats to gra, która początkowo wydaje się dość dziwna. Mamy w niej jedną postać tytułowego molecata, która spaceruje po korytazru. Dowiadujemy się, że musimy obracać pomieszczenia, żeby nasz bohater mógł dotrzeć bezpiecznie do drzwi kończących poziom. Okazuje się jednak, że to jest dopiero początek naszych możliwości. Z czasem dość szybko odkrywamy kolejne umiejętności i dowiadujemy się jak bardzo mogą utrudnić nam życie. Albo ułatwić, zależy od kontekstu. Kilkukrotnie na wczesnych poziomach myślałem, że ten poziom byłby tak łatwy, gdybym mógł kazać mojej postaci zawrócić, ale nie mogę. Okazuje się, że tę możliwość poznajemy kilka poziomów później. Jest też możliwość chociażby biegu, podczas którego molecat ignoruje wszystko na swojej drodze, czy też dostajemy kolejne narzędzia, dzięki którym nasze stworki będą w stanie oprzeć się podziemnym potworom. Daje to dość ciekawy postęp, ponieważ na początku gry nie dysponujemy niczym wartościowym, ale po już kilkunastu poziomach poznajemy nasz pełen potencjał. Pozwala to na powrót na wcześniejsze poziomy i próbę ukończenia ich w jeszcze krótszym czasie.

Molecats recenzja review Xbox Ona
Niektóre poziomy zawierają przedmioty, które musimy donieść do końca poziomu, a zebranie całego zestawu czterech odblokowuje nam specjalny kostium

Generalnie Molecats go gra bajecznie prosta w koncepcji. Musimy dotrzeć naszym głównym molecatem do drzwi wyjściowych. Początkowo, gdy dopiero uczymy się niuansów rozgrywki, faktycznie tak wyglądają poziomy. Jednak z czasem dochodzą kolejne elementy, które wymuszą na nas znacznie dłuższą rozgrywkę, czasami nawet dłuższą niż byśmy chcieli. Dlaczego? W momencie w którym pojawiają się dźwignie i przyciski zaczynamy kontrolować spore ilości molecatów, a najgorsze jest to, kiedy rozdzielą się one na grupy, które potem musimy skoordynować. Przykładem może być poziom, gdzie uczymy się obsługi wind. Żeby zebrać złote nagranie i otworzyć drzwi do wyjścia z poziomu musimy rozdzielić dwa molecaty, wysłać jednego na drugi koniec mapy, potem sprawić, ze wróci do nas do góry nogami i dopiero wtedy ma dostęp do naszego ostatecznego celu. W międzyczasie musimy pilnować drugiego molecata, który próbuje na siłę co chwilę przełączyć dźwignię i w momencie gdy każemy mu ominąć windę ten do góry nogami też jej unika, mimo tego, że właśnie czekaliśmy aż wróci windą na górę mapy. I rzecz jasna problem z koordynacją rozwiązuje komenda „stop”, której uczymy się poziom później.

Molecats recenzja review Xbox Ona
W zależności od obwódki segmentu poziomu możemy je obrócić, nie obracają się, albo wymagane jest potrącenie dźwigni, żeby go obrócić

Rozgrywka to jednak nie wszystko, co jest miłe i przyjemne w Molecats. Gra wygląda dość ładnie i brzmi też przyjemnie. Wszystkie poziomy są generalnie złożone z kwadratów o zaokrąglonych rogach, z którymi będzie dane nam wchodzić w interakcję. Początkowo możemy je obracać, ale z czasem pojawiają się dźwignie obracające poziomy i musimy kombinować wtedy jak potrącić dźwignię, żeby pokój wylądował w odpowiedniej orientacji. Z czasem pojawiają się też przyciski, które otwierają i zamykają drzwi. Wszystko ułożone jest w dość spójną całość, w której od samego początku widzimy rozwiązanie i możemy rzecz jasna dążyć do niego natychmiastowo. Owo ułożenie plansz z elementów wymaga zachowania w miarę jednolitego stylu na danym poziomie, żeby nagle elementy podziemnych jaskiń nie kłóciły się z wybetonowanymi pomieszczeniami. Poziom szczegółowości w grafikach pomieszczeń zaskakuje, nie dość że mamy ładnie wykonane tła, to każda komórka poziomu zawiera wiele elementów, takich jak lampy, kamienie, czy krzaki, między tłem a pierwszym planem.

Molecats recenzja review Xbox Ona
Na poziomach możemy znaleźć nowych towarzyszy, grzybki, elementy kostiumów i złote płytki

Molecats to zupełnie bezstresowa gra, którą mogę polecić, ponieważ każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Fani kręcenia najlepszych czasów mogą próbować kończyć poziomy w rekordowym czasie, ale z drugiej strony osoby, które cenią bardziej chwilę relaksu mogą z dokładnie takim samym efektem skończyć poziom w dowolnym czasie. Fajne jest bowiem to, że nasza ostateczna ocena za poziom nie zależy zupełnie od czasu, a od tego co udało nam się zebrać w czasie trwania poziomu i ilu towarzyszy uda nam się doprowadzić do drzwi prowadzących do następnego poziomu. Co prawda brak bezpośredniej kontroli nad molecatami potrafi wkurzyć, ale gra jest niesamowicie satysfakcjonująca, ponieważ poziomy często nie mają jednego rozwiązania, a znalezienie jednego z nich samemu potrafi niejednokrotnie połechtać nasze ego. Szczególnie gdy kombinujemy 15 minut jak ułożyć pomieszczenia, żeby móc w końcu dotrzeć do wyjścia.

Gra została dostarczona przez Vidroid

Recenzent spędził w grze około 4 godzin, odblokowując 14 osiągnięć i kończąc ponad połowę poziomów. Gra jest dość długa, chociaż prosta.

8
Dźwięk:
7
Grafika:
7.5
Rozgrywka:
7.5
Błędy:
10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.