Gry Recenzja

Recenzja Killing Floor 2

Killing Floor 2

Killing Floor to była genialna gra. Spędziłem w niej godziny, była brzydka jak noc, trudna, i frustrująca. Była też niesamowicie grywalna i po każdej śmierci była pora na refleksję. Z czasem dało się wykształcić zmysł przetrwania, a każdy zgon gracza wiązał się z popełnieniem błędu, o którym dowiadywaliśmy się kilka sekund za późno. Trip Wire w końcu zrobiło Killing Floor 2.

Killing Floor 2
Zwolnione tempo pozwala nam skupić się na największym zagrożeniu, no i te barwy!

Killing Floor 2 podnosi poprzeczkę w prawie każdej kwestii. Grafika, lepsza. Rozgrywka, płynniejsza. Gra, stabilniejsza. Bonie… Mniej zabójcze? Gra w zasadzie jest kontynuacją tego, co dane nam było w pierwszej części, ale wszystko jest przedstawione lepiej, a także widać, że nieco bardziej postarano się nad wykończeniem gry, ponieważ możemy w niej spotkać wiele ciekawych elementów, które służą tylko audio-wizualnej wygodzie i upiększają grę. Wśród tych możemy napotkać takie elementy jak autora obecnie odtwarzanego utworu wyświetlającego się w rogu ekranu, możliwość odstrzeliwania przeciwnikom elementów ubioru, czy sprawdzenie stanu amunicji, jeśli naciśniemy przeładowanie gdy magazynek jest pełny. NIby nic wielkiego, ale fajnie ogląda się gdy postać sprawdza, czy nabój znajduje się w komorze, czy wyjmuje magazynek, sprawdza, czy coś w nim jest i wkłada go z powrotem do broni. Zupełnie niepotrzebne, ale cieszy chyba bardziej niż powinno. Sama grafika też nie jest zła, chociaż nie uświadczymy w niej Unreal Engine 4, ponieważ jest to gra… poprzedniej generacji, która używa starego, dobrego Unreal Engine 3*.

Killing Floor 2
Wiele broni ma alternatywny tryb strzału, co daje wrażenie łączenia dwóch klas w jedną

Dźwięk także prezentuje się dobrze, włożono wiele pracy w nowe udźwiękowienie broni i potworów, które teraz brzmią nieco bardziej jak rzeczywiste odpowiedniki. Bronie, nie potwory. Potwory mają natomiast dodatkowe dźwięki, a te duże i straszne ogłaszają się rycząc niedługo przed pojawieniem się na arenie, więc każdy gracz może usłyszeć co nadchodzi, nawet jeśli jest z dala od akcji. Niektóre nowe dźwięki jednak śmieszą. Strzelanie z broni medyka, które mordują, ale i leczą, gdy użyjemy alternatywnego strzału, brzmią jakby były wystrzeliwane z kuszy, albo innego narzędzia, które używa naciągu. Wcale nie brzmi jak broń. Przez chwilę zastanawiałem się, czy w ogóle zadam jakieś obrażenia za ich pomocą, bo dźwięki wydawane po strzale nie budziły we mnie poczucia potęgi. To zupełnie co innego niż wystrzał z potężnych jednostrzałowych i automatycznych broni. Kolejny problem to fakt, że nawet te tylko brzmią lepiej. Cała reszta nie ucieka się do broni znanych z Killing Floor.

Killing Floor 2
Przeciwnicy atakują z każdej strony, z dołu też. Czujność przede wszystkim

Pamiętam, że gdy grałem w Killing Floor, to była tylko jedna dobra ścieżka, którą można było obrać. Jak najszybsze dostanie się do SCAR-H gwarantowało przetrwanie tak długo, jak długo nie daliśmy się zajść od tyłu. Ta potężna broń pozwalała grać na najwyższym poziomie trudności samemu bez większych problemów. A teraz? W Killing Floor 2 musimy polegać na drużynie, przetrwanie samemu jest trudne. Wynika to po części ze zwiększonej siły i prędkości przeciwników, ale także wynika ze zmniejszonej siły broni w grze. Nie wiem czy ktokolwiek przetrwał grę solo w Killing Floor 2 na najwyższym poziomie trudności. Mi się to nie udało, nawet jak nieco oszukiwałem, a to już o czymś świadczy. Cieszy natomiast nieco rozluźniony system przynależności broni do klasy. Część z nich jest dzielona między klasami, np. strzelba z amunicją zapalającą może być używana zarówno przez piromana, jak osoby od wsparcia. Same bronie medyka pięknie prezentują zróżnicowanie, bo mamy leczący pistolet, karabin, SMG, i strzelbę, a to pomaga w trudnych sytuacjach.

Killing Floor 2
Walka z silnymi przeciwnikami w pojedynkę to samobójstwo.

Śmieszy mnie jednak sposób zdobywania doświadczenia w grze. Wydaje się on całkiem prosty, ponieważ mamy jasno określone za co zdobywamy doświadczenie, jednak zdobywamy go śmiesznie mało. Podczas mojej pierwszej gry medykiem biegałem za całą grupą, leczyłem ich, podczas walki z Dr. Hansem Volterem rzucałem granaty leczące, a cała moja drużyna stała w chmurze leczniczego pyłu, który one wydzielają. Jakimś cudem nie starczyło mi doświadczenia, żeby zdobyć nawet jeden poziom. Niestety gra cierpi na nie bycie Battlefieldem, gdzie leczenie jest warte tyle samo co zabójstwo. Tutaj niestety nie, więc nawet medyk musi polegać na zabijaniu, żeby zdobyć sensowne doświadczenie, a to niestety kłuci się z całą istotą leczenia w takich grach, gdzie jeden punk życia przed starciem może stanowić różnicę między śmiercią i życiem podczas pierwszego kontaktu z Zedami. Przydałoby się znacznie więcej doświadczenia za wspieranie sojuszników!

Killing Floor 2
Gra pozwoli nam na nieco średniowiecznych „rekonstrukcji historycznych”

Killing Floor 2 to przyjemna gra. Mroczna, dopracowana, chociaż ma swoje niedoskonałości. Czy fanom poprzedniej gry przypadnie do gustu? Wydaje mi się, że tak, ale będzie wymagała nieco przystosowania. Killing Floor 2 nie różni się tak bardzo od poprzedniej gry, ale widać, że poczyniono wiele zmian w imię zrównoważenia rozgrywki i zwiększenia poziomu trudności. Zwiększone wyzwanie na pewno nie sprawi zawodu doświadczonym graczom, szczególnie na poziomie trudności „Hell on Earth”. Gracze, którzy będą chceli jednak wpaść do gry i zagrać raz na jakiś czas na pewno znajdą coś dla siebie na niższych poziomach trudności. Liczne klasy, i style rozgrywki, oferują coś dla każdego, kto sięgnie po ten tytuł.

* Gra używa silnika Unreal Engine 3, jednak jest on tak mocno zmodyfikowany, że z silnika została tylko nazwa. Większość funkcji właściwych silnika (takich jak techniki renderowania) pochodzi z Unreal Engine 4, oraz jest rozszerzona przez własne modyfikacje silnika

Gra została udostępniona przez Tripwire Interactive

Recenzent spędził w grze 19 godzin, zdobywając 27 osiągnięć, ale nigdy nie kończąc gdy na poziomie "Hell on Earth", chociaż próbował!

8.3
Dźwięk:
8.5
Grafika:
8
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *