Gry Recenzja

Recenzja Jack N’ Jill DX

Jack 'N Jill DX recenzja review

Czasami potrzeba gry prostej, która nie udaje, że jest czymś więcej niż tym, czym faktycznie jest. Jack N’ Jill to seria istniejąca już dość długo. Jack N’ Jill DX to reedycja pierwszej gry wydanej w 2013 roku przez Rohana Naranga. Teraz gra jest jeszcze lepsza i jeszcze przyjemniejsza.

Jack 'N Jill DX recenzja review
W grze główną walutą są monety, pozwalają na kupowanie ciuszków i udział w mini gierkach

Jack N’ Jill zostało wydane na urządzenia dotykowe lata temu. Wśród początkowych platform były Android, iOS i Windows 8. Z czasem wyszła kolejna gra przedstawiająca przygody parki w 3D. Z czasem jednak deweloper nabrał doświadczenia, i całkiem możliwe że kasa mu się skończyła, co skłoniło go do wydania wersji deluxe – Jack N’ Jill DX. Gra jest dokładnie tym samym, co poprzednia. Ma takie same poziomy, taką samą rozgrywkę, tych samych bohaterów, jednak jest pozbawiona płatnych aspektów, które znacznie zmieniają rozgrywkę w niektórych przypadkach. W przeciwieństwie do Tiny Troopers tutaj w zasadzie postanowiono nam oddać całą zawartość za niewielki wysiłek. O ile wszystkie poziomy są odblokowane, to dodatkowa zawartość wymaga zapłaty w monetach lub biletach. Monety zdobędziemy podczas rozgrywki, jednak bilety to zupełnie inna kwestia. Do zdobycia są one podczas mini gierek dostępnych z menu głównego.

Jack 'N Jill DX recenzja review
Im dalszy poziom, tym trudniejsze są poziomy i tym więcej różnych ruchów musimy wykonywać

Rozgrywka w całości gry polega na jednoprzyciskowym platformowaniu. Jest ona nieco podobna do tego, co można doświadczyć w chociażby Raymanach na komórkę i tych późniejszych na konsolę. Naszym bohaterem jest Jack, który zgubił Jill i trzeba ją odnaleźć (jest także możliwość odwrócenia tych ról, jakby ktoś chciał). Poziomy są proste, a podczas kilku początkowych zostaje nam wyłożona cała mechanika gry. Naciśnij ‘A’, żeby zacząć się poruszać. Naciśnij ‘A’ podczas ruchu, żeby skoczyć. Obicie się o ścianę spowoduje obrócenie bohatera. Unikaj przeciwników. Niektóre platformy wybiją ciebie w powietrze. Zbieraj monety. Znajdź Jill. To w sumie wszystko. Nie ma tutaj dodatkowych warstw złożoności, chyba że jakiś przeciwnik zmieni zachowanie, czy zostanie dołożony kolejny poziom złożoności do wymienionych aspektów. Po pierwszych kilku poziomach wiemy czego się spodziewać, a z czasem rośnie tylko poziom trudności. A muszę w tym miejscu przyznać, że zaczyna on zaskakiwać. Nie jest to typowy Rayman, gdzie mamy jedną ścieżkę. Tutaj o dziwo mamy do czynienia z równoważnymi rozgałęzieniami.

Jack 'N Jill DX recenzja review
Pojawią się też chmury chyba niezbyt zadowolone, że na chwilę się na nich zatrzymujemy

O ile pierwszy poziom dosłownie wymaga naciśnięcie przycisku raz, a drugi dwa, to ta liczba wydaje się rosnąć wykładniczo w kolejnych poziomach. Dzieje się tak aż do momentu, gdy po raz pierwszy się zgubimy, a jest to możliwe. Jill bowiem nie zawsze jest na prawo od nas. Czasami musimy najpierw pokonać kilku przeciwników na prawo, zejść kilka poziomów w dół, a potem jeszcze dalej powędrować w lewo niż był początek poziomu. Nie zmienia to faktu, że poziom trwa mniej niż minutę, ale jest w nim tyle skakania i tyle kładek prowadzących na różne poziomy, że można się odrobinkę zagubić. Zagubienie rzecz jasna oznacza znaczne wydłużenie poziomu lub znalezienie się w miejscu, skąd ucieczka będzie wymagać niesamowitej precyzji, rodem z Super Meat Boy. Czy może być pochwała lepsza niż użycie w jej recenzji tytułu jednej z najlepszych i najbardziej masochistycznych platformówek? Aha, mini gierki. One wykorzystują elementy poziomów, biorąc jedną z koncepcji i wyciskając z niej dosłownie wszystko co się da. Przykładowo pierwszą mini gierką jest skakanie przez przepaść, nad którą są platformy różnej długości i w różnych miejscach. Pierwsze kilka poziomów jest proste, ale potem nabierają one trudności, platformy są krótsze, skoki dalsze. A cel taki prosty – dostań się na drugą stronę.

Jack 'N Jill DX recenzja review
Ale ostatecznie zawsze dotrzemy do Jill, przynajmniej powinniśmy, gra nie jest bardzo trudna

Jack N’ Jill DX to ciekawa gra, prosta platforómwka, która jest wersją rozwojową dawnego dzieła dewelopera, który stawiał swoje pierwsze kroki w gamedevie. Darmowa wersja na urządzenia dotykowe została zamieniona na wersję płatną dla dorosłe platformy i przyznam, że podoba się się ten ruch. Głównie dlatego, że Jack N’ Jill to fajna gra, która pozwala szybko zdobyć wszystkie osiągnięcia i dodatkowo jest w przystępnej cenie, bo kosztuje 17,99 zł albo $4.99, w zależności od platformy. Jeśli jednak nie chcemy płacić i wytrzymamy kilka reklam, to gra jest dostępna za darmo poprzez Google Play, AppStore i Windows Store w wersji nie-DX. Jeszcze na koniec co daje DX. DX daje głównie lepszą grafikę przystosowaną do dużych ekranów i lepszą muzykę. No i brak reklam.



Gra została udostępniona przez Ratalaika Games

Recenzent spędził w grze około 3 godzin, kończąc większość poziomów i zdobywając wszystkie 11 osiągnięć (w jakieś pół godziny), a także godzinę grając na Windowsie 10.

6
Dźwięk:
6
Grafika:
5
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.