Gry Recenzja

Recenzja FullBlast

FullBlast review

Ratalaika Games to kolejny wydawca, który zaczął specjalizować się w wydawaniu tanich gier. Nie tak tanich jak Sometimes You, ale zazwyczaj w zakresie do 20 złotych. Dali nam takie tytuły jak Super Destronaut DX, TETRA’s Escape, a teraz FullBlast od UFO Crash Games, które od 2 lat jest dostępna na komputerach osobistych.

FullBlast review / recenzja

FullBlast to kolejna odsłona znanego klasyka. Tym razem jednak nie mamy do czynienia z grą grą pokroju nieco dziwnego, nowszego choć wciąż całkiem taniego 1942. Z kosmitami zamiast Japończyków. Latającymi zwierzętami, a nie samolotami. FullBlast to prosta acz dziwna gra.Dodatkowo bazuje na rozgrywce jeszcze prostszej niż Super Destronaut DX, a to nie jest dobra charakterystyka tytułu. Niestety FullBlast nie oferuje nam wiele w kwestii rozgrywki i doznań audiowizualnych. Według opisu gra inspirowana jest latami 80 i 90 i apeluje do nostalgii wszystkich tych, którzy w tamtych czasach bawili się automatami albo ówczesnymi konsolami. I jest w tym sporo prawdy, gra faktycznie przypomina tamte tytuły, ale niestety to nie jest dobrze. Byliśmy już świadkami mniejszych i większych rewolucji technologicznych, więc gry inspirowane tamtymi czasami tracą grunt. Gra albo jest z tamtych czasów, ale wyprodukowana 30 lat później, albo jest czymś zupełnie nowym.

FullBlast review / recenzja

Mam na myśli głównie tytuły pokroju Sky Force, czy Sine Mora, gdzie pomimo prostej rozgrywki gra zawierała w sobie masę mechanik umilających rozgrywkę i stawiających przed graczem wyzwania. FullBlast nie powiada prawie nic i nie umniejszając zasług programistów i grafików, ta gra wygląda nieco jak praca zaliczeniowa na jedne z zajęć z programowania, które miałem przyjemność kończyć na politechnice. Nie mamy tutaj wystarczającej zmienności broni, nie mamy różnych statków, nie mamy tak naprawdę celu w grze. Dodatkowo każdy poziom kończy się tak samo – słowami „widzę na radarze coś dużego. Uważaj!”Niewiele było trzeba, żeby gra była naprawdę dobra. Wprowadzić system bonusów, który zawiera ich więcej niż 4 (obecnie dostępne są strzelanie szybciej, strzelanie wolniej, strzelanie więcej i zmiana broni z karabinu na laser), faktycznie ładna grafika 3D, którą możemy podziwiać nie tylko kiedy mini-boss się obraca.Ostatecznie zabrakło też pewnego polotu.

FullBlast review / recenzja

Twórcy chwalą się też tabelami wyników, ale wcześniej piszą, że gra ma 12 różnych losowo generowanych poziomów. Sprawia to, że bicie jakiegokolwiek wyniku będzie prawie bezsensowne, ponieważ inna konfiguracja poziomu da różne wyniki. Wiem, że może to wpłynąć na powtarzalność, ale nie wydaje mi się, że osoby grające w ten tytuł na Xboksie, czy PlayStation, będą w niego grały więcej niż godzinę. Ba, więcej niż 15 minut. Ale to tutaj tkwi pewna mocna strona tej gry, ponieważ jest to jedno z najłatwiejszych 1000G na Xboksie. A na PlayStation? Jeśli pokombinujemy z regionami i platformami, to czeka nas aż 6 platyn, 3 na Vicie, 3 na PS4. Mi to wystarczy, żeby w grę zagrać, ale niestety nie każdy zbiera osiągnięcia i Gamerscore. Dla reszty ludzi 20 złotych to powinna być cena zdecydowanie za duża. Tym niemniej czekam na kolejne tytuły od Ratalaika Games, bo już pokazali wcześniej, że da się u nich znaleźć coś ciekawego.



Gra została udostępniona przez Ratalaika Games

Recenzent spędził w grze około 2 godzin, przechodząc wszystkie 12 poziomów, ale tylko 15 minut zdobywając wszystkie osiągnięcia

5.7
Dźwięk:
6
Grafika:
5
Rozgrywka:
6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.