Gry Recenzja

Recenzja Fire Emblem Heroes

Fire Emblem Heroes

Fire Emblem Heroes to drugie podejście Nintendo do zdobycia dominacji w świecie komórek. Do iOS tym razem dołączył także Android. Pokazuje to, że Japończycy zaczynają swoja mobilna ofensywę na dobre. Dlaczego zaprzedali duszę diabłu? Dlaczego inwestują w gry mobilne? Kiedy Mario pojawi się na Xboksie i PlayStation?

Fire Emblem Heroes

Zacznijmy od tego, co napisałem w kilku ostatnich pytaniach. Wydaje mi się bowiem, że Nintendo jest nieco przyciśnięte do ściany. Jeśli Nintendo Switch się nie sprzeda (a moim zdaniem się nie sprzeda) i ludzie nie będą kupować na nie gier (spójrzmy prawdzie w oczy, ludzie nie kupują gier na sprzęt Nintendo), to Nintendo pójdzie na dno, a przynajmniej nabierze nieco więcej wody. Wydawanie gier na platformy, które mają dużo więcej użytkowników niż oni sami jest idealnym posunięciem. Wydanie gier ze swoich flagowych serii jest kołem ratunkowym, które pozwoli im utrzymać się na powierzchni nieco dłużej. Po sukcesie Pokémon zauważyli w końcu, że ludzie kupują wirtualne rzeczy w grach na komórki i czas na nich zarobić. Zabrali się więc sami do roboty wypuszczając porażkę, jaką było Super Mario Run. Drugim ruchem z ich strony jest Fire Emblem Heroes. Nie wiem nic o tej grze, nigdy w nią nie grałem, więc oferuję niczym niezmąconą opinię na temat jakości i wykonania tej gry.

Fire Emblem Heroes

Generalnie rzecz biorąc, to gra jest zaskakująco przyjemna. Nintendo nie popisało się wcześniej robiąc grę Super Mario Run, które odcinało ciebie w momencie, w którym stawało się znośne. Tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Dostajemy całkiem porządną grę turową, w której można robić niesamowicie dużo do zrobienia. Na głównym ekranie możemy wybrać kilka trybów rozgrywki, takich jak arena, gdzie pojedynkujemy się z innymi, trening, wyzwania, kampania, jest co robić. Możemy tutaj także szkolić i dobrać naszą 4-osobową drużynę, która będzie pod naszą kontrolą toczyć bój o wolność. Chyba? Nie wiem, nie ogarniam fabuły, ale zazwyczaj nie ogarniam fabuły w japońskich grach. W każdym razie, nasza ekipa składa się z bohaterów gry Fire Emblem i jest podzielona na grupy, które są kategoriami bohaterów. Są ci mroczni, są ci światli, są ci pierwsi, są księżniczki, są książęta, i wydają się oni być w rotacji, bo obecnie pierwsza trójka grup jest niedostępna i została zamieniona przez trzy kolejne. Wybór jest naprawdę duży i fajnie, jednak wszystko i tak ogranicza się do sposobu w jaki atakuje dany bohater.

Fire Emblem Heroes

Walka opiera się na trójkącie efektywności i podatności, gdzie czerwony jest podatny na niebieski i efektywny przeciwko zielonemu, zielony podatny na czerwony i efektywny przeciwko niebieskiemu, a niebieski sami potraficie rozgryźć. Dodatkowo są różne tryby ataku, takie jak dystansowy, z powietrza i w zwarciu, a te mogą dodatkowo być fizyczne lub magiczne. Powiedziawszy wszystko to, mogę dodać tylko jedną rzecz: łuki. Łuki są niesamowite. Obecnie moimi najlepszymi ludźmi są Takumi, dzika karta i Virion, elitarny łucznik. Są oni koloru szarego, czyli nie są mocni przeciwko czemukolwiek i nie są szczególnie podatni na ataki, ale za to ich możliwość atakowania z oddali i atakowania dosłownie wszystkiego sprawia, że gra się nimi przyjemnie i eliminuje wszystko i wszystkich bez problemu.

Fire Emblem Heroes

Oprawa graficzna jest bardzo przyjemna. Są to typowe figurki znane z japońskich gier, nieco małe ciało, nieco zbyt duża głowa, przerośnięta broń. Ogromne oczy. Poruszają się one po niewielkich mapkach, które wypełnione są górami, lasami, przepaściami i murami. Na pierwszy rzut oka mogą wydać się malowane, i byłyby cudowne, gdyby były malowane, ale są złożone z elementów, które są skopiowane i wklejone na siatkę o wymiarach 6 na 8. Muzyka także jest typowa, dokładnie taka sama jaką znajdziemy w większości gier wydanych przez Square Enix, Nintendo, Bandai Namco, czy innych japońskich wydawców. Jest w całości instrumentalna, nawet całkiem przyjemna, ale bardzo szybko się zapętla i można dość szybko się nią znudzić, jeśli gramy dłużej niż przez dwie, trzy walki.

Fire Emblem Heroes

Generalnie rzecz biorąc, Fire Emblem Heroes jest dość ciekawą grą. Płatności w grze są niesamowicie drogie, ale całkowicie opcjonalne przy normalnej rozgrywce. Jedyne, co można kupić w dowolnym momencie to kule, które zdobywamy za wygrywanie walk, i które pozwalają nam rozbudowywać zamek, zdobywać nowe postacie, ale jest ich wystarczająco dużo, żeby zakończyć rozgrywkę nie myśląc nawet o ich zakupie. Fire Emblem Heroes to gra, którą warto pobrać, bo na pewno starczy na kilka przyjemnych godzin przed komórką.

Grano na telefonie z Androidem

Recenzent spędził sporo czasu próbując przegnać złe siły z różnych światów, w różnych wymiarach, mordując wielu ludzi i rozumiejąc coraz mniej z każdym wykonanym zadaniem.

7.8
Dźwięk:
7.5
Grafika:
8
Rozgrywka:
8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.