Gry Recenzja

Recenzja Far Cry Primal

Far Cry Primal

Gdy po raz pierwszy dowiedziałem się, że Ubisoft pracuje nad grą w czasach prehistorycznych byłem zdziwiony. Gdy się nad tym zastanowiłem, byłem przerażony. Gdy zagrałem w Far Cry Primal, miałem silnie mieszane uczucia.

Far Cry Primal

Ponieważ Far Cry Primal dzieje się zanim cokolwiek zostało wynalezione, to jesteśmy ograniczeni w dość mocny sposób, jeśli chodzi o wyposażenie i rozgrywkę. Owo ograniczenie zmniejszane jest nieco przez fakt, że twórcy dość kreatywnie podeszli to broni i wyposażenie. W naszych rękach prędzej, czy później znajdą się liczne łuki, maczugi i włócznie. Każde z nich można ulepszyć. Przykładowo włócznia to początkowo kamień na patyku, i zadaje podobne obrażenia, żeby z czasem zamienić się naprawdę zacnie wyglądające narzędzie, które już nie wygląda prowizorycznie i jest w stanie powalić mamuta za pomocą zaledwie kilku rzutów. Łuki, na przykład, poza dostępnym ulepszaniem, występują w trzech wersjach: krótki, długi i podwójny. Pierwszy strzela szybko, ale słabo; drugi wolno, ale mocno; trzeci wolniej niż krótki, słabiej niż długi, ale za to dwa razy mocniej, a wystrzelenie jednocześnie dwóch strzał w głowę nadbiegającego przeciwnika zupełnie rozwiązuje wszystkie problemy, które ma gracz i które miał przeciwnik. Sprawia to, że mimo pewnego braku w ilości wyposażenie nie odczujemy go aż tak mocno, chociaż możemy ze sobą nosić dosłownie wszystko. Twórcy powinni pozwolić nam nosić tylko jeden typ wyposażenie, na przykład jeden łuk, ciężką albo lekką maczugę, i włócznie. Ostatecznie dochodzi do sytuacji, gdzie nasz Wenja nosi ze sobą wyposażenie całej wioski.

Far Cry Primal

Wenja, które wspomniałem przed chwilką, to nazwa naszego plemienia, które niedawno przegrało konflikt. Bojowali oni przeciwko Udam. Udam regularnie wojują też przeciwko Izila. Sprawia to, że w regionie określonym jako „Europa Środkowa” wojują biali Homo sapiens (Wenja), żółci Homo sapiens (Izila, wzorowani na środkowoamerykańskiej kulturze) i Homo neanderthalensis (Udam). Jest to całkiem niezły podział na frakcje, jednak nieco mnie w pewnym momencie zirytowało to podkreślanie jak bardzo oni są inni od nas. Wenaj w swoim wymyślonym syntetycznym języku często mówią, że Udam to barbarzyńcy i kanibale, a w gruncie rzeczy są znacznie lepiej rozwinięci od Wenja. Izila też mają nad Wenja przewagę technologiczną. Rozumiem, że to nie przeszkadza w rozgrywce, ale dla mnie zaczęło być nieco irytujące gdy twórcy zaczęli mi tłumaczyć coś, co najwyraźniej nie jest prawdą, gdy spojrzymy na to co się do tej pory w grze działo.

Far Cry Primal

Pomijając naciąganie niektórych teorii i kształtowanie świata pod to, żeby nasze plemię było tym dobrym, to gra się całkiem przyjemnie. Składa się na to całkiem dobra, bo uproszczona mechanika strzelania z łuku, który możemy dzierżyć podczas spacerów po pięknie wyglądających lasach, podziwiając widoki i raz na jakiś czas mordując zwierzaka dla jego skóry. Jest to zdecydowanie jedna z najładniejszych gier, jakie widziałem, głównie dlatego, że krajobraz jest naturalny i wydawałoby się pozbawiony wszelkich filtrów, więc nie wygląda zbyt niebiesko, czy zbyt żółto. Gra jest zdecydowanie osiągnięciem graficznym.

Far Cry Primal

Fabuła może być w zasadzie nieistotna w Far Cry Primal, bo naszym głównym zadaniem jest wszystkich wymordować, dlatego, że sposób rozgrywki przyćmiewa wszystko inne. Mogę zupełnie ignorować granaty ręczne w postaci pszczelich gniazd i koktajle Mołotowa przedstawione jako tajemniczy płyn Izila, bo jest to najlepsze doświadczenie związane z łukiem i włócznią, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem.



Gra pochodzi z prywatnej kolekcji

Recenzent miażdżył czaszki neandertalczyków przez nieco ponad 16 godzin, zdobywając wszystkie 50 osiągnięć

8.5
Dźwięk:
8
Grafika:
9
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.