DLC Gry Recenzja

Recenzja Far Cry 5 – Dead Living Zombies DLC

Dead Living Zombies Far Cry 5 DLC recenzja review

Dead Living Zombies to ostatnie DLC do całkiem dobrej gry, którą był Far Cry 5. Tym razem staniemy przeciwko zombie, jednak będzie to nieco inaczej rozwiązane niż wcześniej, tym razem zrobimy to w filmowej scenerii, pośród wybuchów, hord i nieskończonej amunicji. I przez długi, długi czas.

Dead Living Zombies Far Cry 5 DLC recenzja review
W dodatku mamy do wyboru 7 różnych filmów, będących pomysłami Guya Marvela

Dead Living Zombies wita nas w zupełnie nowym menu, które przedstawia nam jedynie 7 plakatów filmowych. Nie są to rzecz jasna filmy same w sobie. Są to pomysły, które Guy Marvel – tak, ten wkurzający facet kręcący filmy w samym środku przewrotu religijnego w Montanie – przedstawia kolejnym swoim ofiarom. Są to różnej maści filmowcy, którzy chcą lub nie chcą słuchać tego faceta. Są to osoby, które wtrącają swoje pomysły, albo po prostu odrzucają jego wizję. Są to w końcu osoby, które wykorzystują jego pomysły do swoich celów. Sprawia to, że sposób narracji w dodatku jest całkiem ciekawy i staje się wizualizacją pomysłu aktualnie prezentowanego przez Guya Marvela. Opowiada on jak ma wyglądać film, a my musimy rozegrać jego wizję. Podczas jednego z filmów zaczyna się nawet kłócić z osobą, której film prezentuje i klimat zmienia się niesamowicie szybko. Z dnia w nocy, z nocy w dzień. Guy Marvel dodaje przeciwników, wybuchy, olewa fabułę.

Dead Living Zombies Far Cry 5 DLC recenzja review
W grze używać będziemy głównie strzelb, ale i karabin znajdzie swoje miejsce w odpowiednim momencie

Całość rozgrywki skupia się wokół wspomnianych filmów. Guy Marvel zaczyna opowiadać, a my musimy grać. W gruncie rzeczy każdy film jest podobny. Mamy samotnego bohatera z powodem, żeby żyć, hordę zombie między nim i jego celem, a pomiędzy masę wybuchów, zapasów amunicji i kiepską fabułę. Zombie są bowiem tworzone przez śluz, który wydobywa się ze zbiorników stworzonych przez „złą międzynarodową korporację”. Amunicję dostarczana jest natomiast dzięki sile wyobraźni. Dosłownie. Dzięki sile wyobraźni za zabicie każdego zombie dostajemy nieco amunicji. Nie jest to wystarczająco, żeby strzelać na oślep, ale wystarczy, żeby strzelając jedną bronią zebrać trochę amunicji do drugiej. Poza tym zapasy są wszędzie, bo gra stawia na ciągłą akcję, co jest przyjemną odmianą po Lost on Mars. Dodatek jest fajnie wykonany, bywa śmieszny, a każdy wiedzący nieco o Hollywood uśmieje się z poczynań Guya Marvela, bo tak bywa, że nieudany reżyser i scenarzysta próbuje panicznie podpiąć pod swój projekt jakiekolwiek znane nazwisko.

Dead Living Zombies Far Cry 5 DLC recenzja review
Po grze na punkty widzimy dokładnie ile za co zarobiliśmy i gdzie musimy się poprawić

Po zakończeniu każdego z filmów albo solo, albo w parze z innym graczem, odblokujemy rozgrywkę na punkty. Tym razem mamy ścisły reżim czasowy, bo na każdą z prób mamy tylko kilka minut. Dodatkowo podczas rozgrywki musimy zdobywać punkty, a samo przejście poziomu szybko nic nam nie da. Klasyfikowani jesteśmy za pomocą trzech gwiazdek, podczas gdy na pierwszą zazwyczaj wystarczy przetrwać, a każda kolejna będzie wymagać konkretnych działań, często będziemy działać wbrew rozsądkowi. Sporo czasu spędzimy czekając na zombie, bo punkty za zabicie są cenniejsze od czasu, czy niszcząc bogu ducha winne zbiorniki ze śluzem, generalnie z tego samego powodu co wcześniej. Raz behemoty musimy wykończyć zbierając jak najwięcej punktów, innym razem musimy to zrobić jak najszybciej. Generalnie trudno wyczuć co trzeba zrobić, jeśli nie wiemy jaka będzie nasza premia czasowa, ponieważ niestety punkty i mnożnik za czas widać tylko podczas podsumowania gry. Gra na punkty to niezła zabawa, ale najlepsza zdecydowanie w coopie.

Dead Living Zombies Far Cry 5 DLC recenzja review
Zawartość DLC w podstawowej grze ogranicza się do dwóch nowych broni i kilku skórek

Wpływ na podstawową grę dodatek na niewielki. W zasadzie dodaje dwie nowe bronie – PP-19 i Makarov PB. Poza tym jest jeszcze kilka dodatków, takich jak malowania, czy stroje, jednak ani bronie ani dodatki kosmetyczne nie powalają. PP-19 to całkiem niezły pistolet maszynowy, ale z doświadczenia wiem, że w Far Cry 5 brakuje miejsca dla tej kategorii broni, a Makarov… Cóż… Z pistoletami jest jeszcze gorzej, bo miejsce na pistolet będzie najczęściej zajmować wyrzutnia granatów. Bronie nie mają wpływu ani na rozgrywkę, ani na nasze zmagania w New Game+.

Dead Living Zombies Far Cry 5 DLC recenzja review
Ostatnie osiągnięcie może zająć do 8 godzin powolnego zabijania zombie z dala od konsoli

Dead Living Zombies to ciekawy dodatek, głównie dlatego, że zmienia sposób rozgrywki. Tym razem nie musimy myśleć o fabule, czy naszych działaniach, jedynym wyznacznikiem sukcesu jest dobra zabawa. Dodatek dostarcza jej całkiem sporo w bardzo wygodnych kawałeczkach. Włączenie, rozegranie i obejrzenie podsumowania zajmie nam maksymalnie 15 minut, a cały dodatek około 3 godzin. Jeśli natomiast chcemy także zdobyć trzy gwiazdki w każdym filmie, to możemy doliczyć sobie dodatkowe 4-5 godzin. Moim zdaniem jest to całkiem niezła propozycja na pożegnanie z serią.



Dodatek zakupiony przez recenzenta

Recenzent spędził w grze około 9 godzin, kończąc go zarówno w trybie "fabularnym" jak i punktowym, a także zdobywając wszystkie 7 osiągnięć!

7.8
Podstawowa gra:
9
Zawartość:
6.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.