DLC Gry Recenzja

Recenzja Fallout 4: Nuka-World DLC

Fallout 4 Nuka-World DLC recenzja review

Nuka-World to ostatni dodatek, który Bethesda wypuściła dla Fallouta 4. Jest to duży dodatek, którego cena jest w pełni usprawiedliwiona. Nuka-World zmienia zupełnie nasze relacje z bandytami, wręcz pozwala zostać jednym z nich!

Fallout 4: Nuka-World recenzja review
Nasze powitanie w Nuka-World USA jest naprawdę ciepłe

Nuka-World zaczyna się od komunikatu, że pojawiła się kolejna stacja radiowa, której możemy słuchać. Okazuje się, że Harvey uruchomił nadajnik, gdy jego rodzina wpadła w tarapaty. Ściągnęło to w okolicę nie tylko nas, ale też Gunnerów, którzy opanowali całą stację. Wśród nich znajduje się kilku najemników i Assaultron, nie najłatwiejsza walka na niskim poziomie, toteż rekomendowany poziom to 30. Dzięki pomocy Harveya zyskujemy dostęp do kolejki, która prowadzi prosto do Nuka-World, lokalizacji bazowanej nieco na Walt Disney World i nieco na World of Coca-Cola. Nuka-World znajduje się na środku pustkowia o nieco pustynnym charakterze. Okazuje się, że cały kompleks jest w ruinie, a w samym centrum gniazdko ubili sobie bandyci. Raiderzy z trzech dość ucywilizowanych gangów żyją we względnej zgodzie. Ty masz dwie opcje. Być ich przywódcą i ugruntować ich władzę nad regionem, czy może rozmontować cały proceder, odbierając życie każdej osobie, która się tobie przeciwstawi?

Fallout 4: Nuka-World recenzja review
Jednym z pierwszych wyzwań jest pokonanie Coltera, który ma na sobie unikatowy pancerz wspomagany

Nuka-World pozwala nam zostać szefem szefów Raiderów. Trzy gangi noszą nazwy Disciples, Pack i Operators. Pierwsi to fani bliskich kontaktów międzyludzkich, szczególnie gdy w grę wchodzi nóż między żebrami, fani krwi, brutalności i noży. Pack to zwierzęta w ludzkiej formie, uwielbiają dobrą zabawę, nietuzinkowy humor, walki zwierząt i kolorowe wdzianka. Operatorzy to… Najbardziej pragmatyczni z bandytów. Można uznać ich za bandycki odpowiednik Gunnerów. Kasa, władza, kontrakty i broń palna. No i jest jeszcze Porter Gage. Niesamowicie inteligentny bandzior, który tak naprawdę rządzi całym przedsięwzięciem, to on układa plan, mówi kto ma rządzić, a potem w jaki sposób. Obecny overboss, czyli osoba spinająca wszystkie gangi, rządził twardą ręką, ale stał się zbyt wygodny, został znienawidzony, a Gage, żeby móc utrzymać władzę musi znaleźć nowego szefa, którym będzie mógł sterować. Jeśli tylko wytrzymamy wystrzałowe powitanie, to pozycja jest nasza.

Fallout 4: Nuka-World recenzja review
A ten pancerz, to unikatowy Quantum X-01, który przyspiesza naszą regeneracją punktów akcji

Nuka-World jest zdecydowanie bardziej rozbudowanym dodatkiem niż Automatron, czy Workshopy, jednak fabularnie daleko mu do Far Harbor. Nie będziemy mieli tutaj trudnych decyzji do podjęcia, dzięki naszym decyzja nikt istotny nie zginie. W zasadzie jedynymi decyzjami, które przyjdzie nam podjąć, to czyja lojalność ma dla nas najwyższą cenę i czy pozwolimy naszym Raiderom rozpierzchnąć się po świecie. W tym miejscu jest ciekawe starcie między bandytami i Minutemenami. Jeśli naszym towarzyszem w DLC jest Preston Garvy, to od razu da nam zadanie Open Season, które polega na zgładzeniu gangów, a jeśli sprowadzimy gangi do Wspólnoty, to będzie on do nas wrogo nastawiony. Tak naprawdę wykonanie tego zadania jest kiepską opcją, ponieważ cała zabawa w DLC zakończy się w ciągu kilku minut ciężkich walk. Nie dane nam będzie pogadać z ciekawymi postaciami pokroju Masona, który ceni naszą agresję w stosunku do niego (za co nas nawet nagradza, ale mówi, że nie mamy nigdy więcej go publicznie kwestionować).

Fallout 4: Nuka-World recenzja review
Podczas przejmowania parków czasami musimy wykonać nietypowe zadania dla nietypowych ludzi…

Nuka-World to jednak nie tylko Raiderzy. Nuka-World to złożony system tematycznych parków rozrywki, które nieco przypominają Disney World. Prawie każdy element prawdziwego parku rozrywki z Orlando ma swoje odzwierciedlenie w Nuka-World. Epcot nazywa się Galactic Zone . Magic Kingdom nazywa się Kiddie Kingdom. Disney’s Animal Kingdom to Safari Adventure. Ale to jeszcze nie wszystko. Wokół parku rozsiana jest masa innych ciekawych lokalizacji. Dom grozy, muzeum szpadli, elektrownia, kilka domów, złom. Co prawda okolica nie tętni życiem, ale z drugiej strony nie jest pusta niczym New Vegas. Dodatkowo w każdym parku znajdziemy coś dla siebie. W jednym spotkają nas roboty, z których jesteśmy w stanie podnieść sporo części. W rozlewni Nuka-Coli znajdziemy spore ilości cennej Nuka-Coli Quantum. W westernowym parku znajdziemy kilka potężnych rewolwerów, a w zoo kilka przerośniętych jaszczurek i Tarzana, przepraszam, Cito.

Fallout 4: Nuka-World recenzja review
A po przejęciu parku może on być przekazany jednemu z gangów

Jeśli jednak nic z tych rzeczy nas nie interesuje, to jest jeszcze jeden aspekt, który jest istotny w Falloucie 4, a Nuka-World w nim przoduje. Bronie. Wraz z tym dodatkiem dodano jedne z najlepszych broni w całej grze w wielu klasach. Fani broni palnych jednoręcznych dostają nowy rewolwer. Myśleliście, że rewolwer .44 jest potężny? Western Revolver jest jeszcze lepszy. Znudzeni nożami bojowymi z podstawowej wersji gry? Disciple Blade, a w szczególności jego unikatowa wersja – Throatslicer – jest jeszcze lepsza niż Pickman’s Blade. Jeśli chodzi o standardowe bronie palne, to dostajemy Handmade Rifle. Ten karabin przypominający AK pozwala na zadawanie najlepszych obrażeń za pomocą broni automatycznej w grze i ma dwa genialne i stosunkowo łatwe do zdobycia unikaty. A dla fanów przesady DLC dodało Nuka-Nuke Launcher. Jest to specjalna wersja Fat Mana, która korzysta z mini atomówek wzbogaconych o tajny składnik projektu Kobalt. Już same bronie usprawiedliwiają cenę tego DLC. Z arsenałem z Nuka-World cała gra staje się łatwa.

Fallout 4: Nuka-World recenzja review
Ale jeśli nie lubimy Raiderów, to zawsze możemy wszystkich zabić

Co prawda Nuka-World ma swój własny, ciekawy klimat, ale nieco mniej pasuje mi on niż unikatowa tajemniczość Far Harbor. Tym niemniej, dodatkiem warto się zainteresować. Jest tutaj coś dla miłośników dobrego wyposażenia, w tym dwa unikatowe wspomagane pancerze od Nuka-Coli, możliwość zakładania posterunków Raiderów w okolicach Bostonu, czy zdobycie masy doświadczenie za zabicie ich wszystkich, jeśli nie jesteśmy fanami przestępstw i nie obchodzą nas osiągnięcia. Bethesda zakończyła wsparcie dla Fallouta 4 w niezłym stylu, dlatego warto kupić ten dodatek, albo nawet dorwać wersję GotY!



Dodatek z prywatnej kolekcji recenzenta

Recenzent spędził grając w dodatek około 30 godzin, przechodząc go dwa razy z powodu błędu, zdobywając wszystkie osiągnięcia i dochodząc do wniosku, że życie bandziora nie jest dla niego

8.3
Podstawowa gra:
8.5
Zawartość:
8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.