Gra Recenzja

Recenzja Etherborn

Etherborn recenzja review Xbox One

Etherborn to ładnie wyglądająca gra, która ma za zadanie ruszyć nasze szare komórki i sprawdzić jak radzimy sobie z zagadkami przestrzennymi. Naszym zadaniem jest przemieszczanie się na trójwymiarowej planszy, która jest labiryntem, którego przejście będzie wymagać od nas nieco więcej niż tylko czasu. Altered Matter postarało się jak najbardziej uprzykrzyć nam życie.

Piękne kolory i cudowne poziomy

Etherborn recenzja review Xbox Ona
Cześć i fiolet (róż?) to idealne połączenie kolorów. Palety kolorystyczne w grze są dobrane wzorowo

Oprawa audiowizualna gry naprawdę powala. Altered Matter posiada naprawdę utalentowany zespół graficzny, który potrafi zamienić prosty pomysł na poziom w naprawdę fascynujące środowisko. O ile pierwszy poziom jest dość nudny, to po zakończeniu samouczka dopiero jesteśmy w stanie dostrzec kreatywność i genialny dobór palety barw i ciekawego, miękkiego modelowania. Poziomy są skomponowane stylistycznie i kolorystycznie w niesamowicie ciekawy sposób, który bardzo mi odpowiada i może właśnie dlatego nigdy nie narzekałem na niebieskość Battlefieldów. Cały poziom Etherborn spowity jest czymś na styl kolorowej mgły, które stanowi tło zza którego wyłaniają się kolejne metry poziomów. Im dalej, tym mniej wyraźne są kontrastujące platformy. Stylistyka i dźwięk są jednymi z przyjemniejszych elementów gdy i sprawiają, że całość rozgrywki odbywa się w przyjemnych warunkach. A jest to szczególnie ważne, ponieważ jak na zawartość, którą gra oferuje, to spędzimy w niej niesamowicie dużo czasu, chyba że jesteś urodzonym geniuszem. Wtedy gra zajmie może kwadrans. Dlaczego?

Sprytnie wykombinowane pięć poziomów

Etherborn recenzja review Xbox Ona
Na niektórych poziomach ilość zagięć, łuków i płaszczyzn, po których możemy się poruszać jest przytłaczająca

Etherborn można by trochę uznać za przykład przerostu formy nad treścią. Chodzi o to, że twórcy gry, którzy spędzili nad nią cztery lata wykombinowali coś naprawdę godnego uwagi. Każdy poziom jest zaprojektowany w bardzo inteligentny sposób. Zawsze widać rozwiązanie, ale musimy je zauważyć, co czasami bywa trudne. Ponieważ możemy poruszać się po każdej powierzchni na którą istnieje gładkie przejście (przykładowo wyokrąglone załamania ścian i łuki) często będziemy widzieć ścianę, na której będziemy ostatecznie musili się znaleźć, ale nie będzie oczywistego przejścia. Często będzie trzeba gdzieś odpowiednio spaść, czy obejść jakieś załamanie, które w swoisty sposób blokuje drogę. Forma jest więc idealna, ale niestety cztery lata pozwoliły deweloperom na stworzenie tylko pięciu poziomów. Jest to niesamowicie rozczarowujące, bo gdy publikowałem zapowiedź gry – 5 kwietnia – dostępne były w demie 3 poziomy. Co deweloperzy robili przez ostatnie trzy miesiące? Budowali pozostałe dwa? W takim razie co robili przez całe cztery lata? Tutaj przychodzi nam z pomocą FAQ przygotowane przez zespół, z którego dowiadujemy się, że każdy poziom jest miesiącami projektowany zanim w ogóle zaczną go budować w Unity. Czyżby zbyt ambitny projekt jak na 4-osobową ekipę z Barcelony?

Historia zgubiona między poziomami

Etherborn recenzja review Xbox Ona
W Etherborn poziom wybieramy wędrując ku szczytowi drzewa i wchodząc w odpowiednie kule

Sporym problemem, z którym boryka się gra jest kwestia fabularna. Chodzi tutaj zarówno o sam proces opowiadania jak i ostateczne zakończenie. Grając w grę przez kilka godzin nie jestem w stanie wam powiedzieć w zasadzie o niej nic. Muszę się wesprzeć notatkami podesłanymi w pakiecie prasowym. Gra opowiada historię odnajdowania swojego miejsca w świecie. Kierujemy ciałem bez głosu, a naszym celem jest znalezienie głosu bez ciała. Symbolizuje to odnajdowanie własnej ścieżki przez życie, które rozpoczynamy w momencie narodzin. Jest to opowieść czysto metaforyczna, która niestety gubi się między poziomami i nie jestem jedyną osobą, która miała problem z brakiem zrozumienia gry. Głównie wynika to z faktu, że na każdą minutę monologu narratora przypada godzina plątania się bez celu po poziomach. Zanim ukończymy poziom, to już zapomnieliśmy o co w ogóle chodziło i prawdę powiedziawszy mało będzie nas interesować historia opowiedziana w grze. Jedyne co będzie nam wypełniało umysł, to przerażenie tym, co mogą wykombinować w kolejnym poziomie.

Nieco zbyt ambitnie

Etherborn recenzja review Xbox Ona
Zaprojektowanie każdego poziomu zajmowało miesiące, co tłumaczy długi czas produkcji gry, ale też daje niesamowite efekty

To FAQ, które wspomniałem wcześniej jest kopalnią ciekawych informacji o zespole, procesie twórcym i grze samej w sobie. Czytając to widać, że zespół był bardzo ambitny i stworzył w cztery lata grę, która większemu studiu zajęłaby kilka miesięcy. Dlaczego? W zespole są cztery osoby, spośród których dwie odpowiadają za grafikę, dwie za projektowanie poziomów, jedna za kodowanie, jedna za muzykę. Oznaczało to, że podczas gdy dwója level designerów pracowała nad prototypowaniem poziomów z użyciem Lego, za grafikę była odpowiedzialna jedna osoba, jedna za muzykę, a nikt nie programował na pełen etat. W momencie w którym ich pomysł zaczynali budować w Unity, to nikt nie projektował poziomów na pełen etat. Sprawia to, że zaprojektowanie poziomu i wcielenie pomysłu w życie zajmowało znaczne ilości czasu. W ten sposób czterosobowy zespół w cztery lata dał nam grę, która jest piękna, której dźwięk jest cudowny, ale w której liczba poziomów jest żenująco niska. Tym niemniej są one genialne!

Warto, czy nie warto, Ty decydujesz

Etherborn recenzja review Xbox Ona
Każdy poziom ma tylko jedno prawidłowe rozwiązanie, ale znalezienie go może zająć godziny kombinowania i pakowania się w ślepe zaułki

Z rekomendacją takiej gry jest trudno, bo za 80 złotych dostajemy stosunkowo niewiele. 5 poziomów, które są w grze dostarczy nam może 5-6 godzin rozgrywki. Dwa razy tyle w trybie New Game+ (który jest dodany trochę na odczepnego). Musisz więc zadecydować, czy styl i muzyka to dla ciebie wystarczająco? Czy kilka genialnych poziomów warte jest dla ciebie aż takich pieniędzy? Przyznam, że dla mnie nie byłoby to wystarczające usprawiedliwienie wydatku. Doceniam to, co zrobiło studio, pracę, którą włożyli w Etherborn i poświęcenie, którym na pewno musieli się wykazać. Doceniam też cierpliwość i pomysłowość poziomów, ale gra pozostawia po sobie pewien niedosyt.



Gra została dostarczona przez Wire Tap Media

Recenzent spędził w grze około 5 godzin, zdobywając 6 osiągnięć. Zajęłoby to znacznie mniej, gdyby potrafił lepiej kombinować!

8.5
Dźwięk:
8.5
Grafika:
8
Rozgrywka:
7.5
Błędy:
10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.