Gry Recenzja Sometimes You

Recenzja Energy Cycle

Energy Cycle

Rzadko się zdarza, że wydawcy żądają za grę mniej więcej tyle ile jest warta. Oczywiście, możemy zapłacić 200 złotych za najnowszą grę od jednego z dużych wydawców, ale ci mniejsi powinni powinni cenę dostosować do jakości gry. Sometimes You oferuje sporo gier w niskich cench. Energy Cycle jest jedną z nich.

Energy Cycle
W Enercy Cycle nie liczy się czas, jesteśmy oceniani na podstawie kliknięć

Energy Cycle to nie jest gra powalająca pod względem designu jakiegokolwiek z elementów. Grafika nie powala, dźwięk nie powala, a rozgrywka jest bardzo prosta i krótka. Gry wydawane przez Sometimes You pokazują jednak, że można wydać niewielki tytuł za niewielkie pieniądze. Gry takie jak Elliot Quest nie powinny kosztować 60 złotych i na pewno nie powinny kosztować tyle samo co dopracowane gry o znacznie większym potencjale, jak na przykład Rad Rodgers, czy Wonder Boy, a to właśnie z nimi pod względem rozgrywki konkuruje. Energy Cycle kosztuje 12 złotych, ja złapałem tytuł za 4 złote. Brakuje mi takich tytułów na konsoli, szczególnie że jest trend wydawania gier Flashowych na komputery i konsole, które są darmowe i nierzadko lepsze w przeglądarce. Ale muszę coś napisać o samej grze. A to może być trudne, bo sam nie wiem od czego zacząć.

Energy Cycle
Poziomy w Energy Cycle są od prostych do bardzo złożonych

Energy Cycle to prosta gra logiczna, która rozgrywkę dzieli na niewielkie poziomy. Na każdym z nich mamy pewien wzór kul energii, które musimy zmieniać w taki sposób, żeby wszystkie były w dowolnym, ale jednakowym kolorze. Podczas zaznaczenia wybranej kuli energii zostaje zmieniony kolor wszystkich kul w krzyżu góra-dół i lewo-prawo. Powoduje to, że niektóre węzły będą nam sprawiać spore problemy, gdy wszystkie pola będą w upragnionym kolorze poza kulą na węźle. A w takiej sytuacji? Poważnie przemyśl swoje dotychczasowe życie, popełnione błędy, a potem uruchom poziom ponownie, dlatego że z jakiegoś powodu gdy węzeł ma jest jedynym pozostałym elementem do zmiany, to znalezienie rozwiązania staje się wykładniczo trudne. To wszystko ciągnie się przez niezbyt długie 28 poziomów. Pomimo tego, że są pogrupowane, to nie charakteryzują się niczym konkretnym. Poziomy są dokładnie takie same, różnią się jedynie trudnością. A fluktuacja tej jest niesamowita.

Energy Cycle
Ale w gruncie rzeczy niewiele zmienia się z poziomu na poziom

Przypomina ona nieco sinusoidę. O ile pierwsze poziomy są proste, to z czasem trudność rośnie. Ale tego przecież się spodziewamy. Dziwnie zaczyna się robić, gdy po 15-minutowym poziomie przychodzi pora na poziom, którego przejście zajmie nam kilka kliknięć, a znowu kolejny sprawi, że odstawimy grę na chwilkę. Takie wachania trudności nie mają wytłumaczenia poza zmiennym polotem twórcy gry. Dodatkowo nieco to zniechęca. I to chyba może być największy problem tej gry. Jest nieco zniechęcająca. O ile rozgrywka jest prosta, to sama w sobie nie jest zła. Przypomina raczej projekt studenta informatyki na podstawy programowania niż dzieło studia doświadczonych programistów, ale niestety nie możemy ocenić jakości kodu i wystawić za grę oceny. Musimy zapłacić 10 złotych za godzinę, może dwie godziny, rozgrywki i za dodatkowe 1000 punktów Gamerscore i platynowe trofeum na PlayStation. W najgorszym wypadku właśnie to dostaniemy. Ale mam nadzieję, że jakość gier wydawanych przez Sometimes You będzie rosnąć, a cena pozostanie niezmieniona.

Gra została udostępniona przez Sometimes You

Recenzent spędził w grze około godziny, kończąc wszystkie poziomy i odblokowując wszystkie osiągnięcia. +1000G!

4.7
Dźwięk:
5
Grafika:
3
Rozgrywka:
6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.