Gry Recenzja

Recenzja Doughlings: Arcade

Doughlings: Arcade

Doughlings: Arcade było dla mnie ciekawą grą, bo przed zagraniem widziałem tylko kilka grafika z bohaterami, ale nie wiedziałem zupełnie nic o fabule, czy rozgrywce. Potem przeczytałem, że rozgrywka jest w stylu Breakout, ale nie wiedziałem co to jest. Chwila googlowania, ooo… DX-Ball. Byłem za młody na Breakout i Atari.

Doughlings: Arcade review recenzja
Poziomy są zazwyczaj proste z początku i nabierają trudności z każdym kolejnym ujawnionym poziomem

W każdym razie fabuła w grze jest i bardziej jest potrzebna, żeby wytłumaczyć stylistykę gry, a nie samą rozgrywkę, czy cel. Stworzenia o nazwie Doughlingi były pokojowo nastawione i kochały poznawać kultury i się z nimi asymilować. Pewnego dnia zaczęły jednak chorować i zamieniać się w kamień. Doktor Morfeusz pracował nad lekarstwem na schorzenie swoich pobratymców i w momencie gdy jego prace dobiegały końca i miał wybawić swoją rasę, został przez nią zaatakowany. Teraz z lekarstwem do swojej dyspozycji musi wyleczyć wszystkie Doughlingi, począwszy od tych, które go atakują. W zasadzie od tego momentu gra nie różni się od tego, co ma do zaoferowania czy to Breakout, czy DX-Ball, ale całość podzielona jest na niedługie i całkiem nietrudne poziomy. Poziom trudności wynika z tego, że większość tych gier bazuje na postępujacej prędkości rozgrywki, złożoności poziomów i przeszkadzaniu graczowi poprzez zmniejszanie „paletki”, piłki, czy po prostu mordowanie go. W Doughlings: Arcade sytuacja ma się inaczej.

Doughlings: Arcade review recenzja
Każdy poziom można ukończyć zdobywając trzy gwiazdki – jedyny wyznacznik naszego sukcesu

Doughlings: Arcade bazuje nie na tym samym, żeby zakończyć poziom. Nie musimy nawet uleczać wszystkich Doughlingów. Każdy poziom ma określony czas, a my go ukończymy, jeśli tylko przetrwamy. Na ukończenie poziomu mamy bowiem trzy piłki, a nasz wynik uzyskany podczas rozgrywki jest nieistotny, chyba że zależy nam na tablicach wyników. Ostateczna ocena bazuje bowiem na liczbie zebranych gwiazdek i jeszcze nie zdarzyło mi się tak, że jakiś poziom był za trudny, żeby je zdobyć. Brak presji na leczenie pozwala skupić się na zdobywaniu gwiazdek i przetrwaniu. Gra chciała jednak utrudnić nam zabawę poprzez czynnik obrażeń. Jeśli jakaś grupa przeciwników zostanie oderwana od reszty bez leczenia, to spadają oni w dół ekranu, a każdy bonus przyczepiony do nic spada zaraz za grupką. Jeśli wpadną na nas, to zadają na obrażenia, jednak nie mamy wglądu w to, ile nam ich zostało, nie wiemy po prostu jakie to ma znaczenie. Często się zdarza, że sam wlatuję w grupę przeciwników, bo za nimi leci gwiazdka lub mutator.

Doughlings: Arcade review recenzja
W każdym momencie możemy zagrać w poziomy stworzone przez innych graczy i zobaczyć jak nam pójdzie

Te ostatnie używane są do transformacji Doktora Morfeusza w inne jego formy, na przykład w (Hulk) Smasha – zielonego stworka, który jest znacznie szerszy i jego specjalny atak (tutaj znane są jako Show Off) obniża poziom przeciwników o jeden (obniżanie poziomu w tym przypadku jest leczeniem, tak samo jak z płytkami w DX-Ball, musimy ich poziom wytrzymałości zmniejszyć do najniższego, żeby móc je usunąć z gry). Można go też zamienić w Gunnera, który strzela, Bedrocka, który ma większy zasięg ataku kuli, i jeszcze kilka postaci, które wszystkie można zobaczyć w bannerze tego wpisu. Kolejne przemiany odkrywamy wraz z poziomami i po zapoznaniu się z nimi są one ekskluzywnie dostępne, ale z czasem zaczynają się mieszać, co jeszcze bardziej ułatwia grę. Przykładowo gdy zrobimy Show Off Smasha, który znacznie obniży żywotność przeciwników, to potem Show Off Gunnera pozwoli nam wyeliminować wszystkich, ponieważ jego atak specjalny penetruje kilku niebieskich przeciwników naraz. Daje to możliwość utrzymania specjalnego ataku przez prawie cały czas trwania Gunnera.

Doughlings: Arcade review recenzja
Edytor poziomów pozwala stworzyć szalone i wymagające poziomy, ale nie pomaga w zdobyciu osiągnięć

W kwestiach technicznych, niestety jest się czego czepiać. Szczególne problemy będą mieli gracze konsolowi, którzy będą musieli najprawdopodobniej zaczynać grę kilka razy, żeby odblokować osiągnięcia. Znane są problemy z odblokowaniem niektórych z nich i blokadą postępu innej części. Sam byłem tego ofiarą, co zmusiło mnie do usunięcia zapisu gry i zaczęcia od nowa, żeby jako ostatnie odblokować pierwsze osiągnięcie w grze. Wiele do życzenia pozostawia też polskie tłumaczenie. Autor ewidentnie tłumaczył grę automatycznie, bo o ile sporo tekstów jest przetłumaczonych prawidłowo, to czasami gubiony jest kontekst gry, szczególnie w kwestii interfejsu, gdzie słowo „back” w menu nagle stało się słowem „plecy”, a naszym zadaniem jest „ulepszenie celów”. Wstydź się tłumacz, bo to pierwsza gra jaką chwyciłem po zmianie języka konsoli na polski, a ty mnie tak zawodzisz.

Doughlings: Arcade review recenzja
Postacie rozwijane są poprzez modyfikacje genetyczne za pomocą specjalnych eliksirów zdobywanych za gwiazdki

Ogólnie Doughlings: Arcade to ciekawa i dość prosta gra. Jest relaksująca i mimo tego, że nie zdobędzie tylu fanów i takich ocen jak Peggle, to oferuje podobną rozgrywkę i ostateczne doznania. Tureckie studio postarało się stworzyć grę, w którą będzie się dobrze grało w ramach gatunku i wyszło im. Właśnie ta miłość do gatunku jest dobrze widoczna, nie tylko z uwagi na samą grę, ale pokazuje to także artykuł o „brick breakerach”, który stworzyli. Wymieniają w nich różne gry o podobnej stylistyce, począwszy od 1976 roku i premiery Breakout, na 2018 skończywszy. Doughlings: Arcade jest najnowszą grą w gatunku i zajmuje dość ważne miejsce na liście, zazwyczaj zarezerwowane dla jednych z najlepszych tytułów, które zostały wydane w ostatnich latach… A więc może?



Gra została udostępniona przez Hero Concept

Recenzent spędził w grze około 5 godzin, odblokowując 9 osiągnięć, ale nadal czekając na odblokowanie jeszcze kilku

6.7
Dźwięk:
7
Grafika:
6
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.