Gry Recenzja

Recenzja Demetrios – The BIG Cynical Adventure

Demetrios - The BIG Cynical Adventure

Demetrios – The BIG Cynical Adventure to grab, która została ufundowana na Kickstarterze. Ile zebrała? 4245€. Niewiele, niestety. Gra miała potencjał, ale brak dopracowania, pójście na łatwiznę w wielu kwestiach i reklamowany kloaczny humor wcale nie pomagają jej w byciu tym, o czym gra marzyła. Demetrios – The BIG Cynical Adventure to po prostu kiepska gra.

Demetrios - The BIG Cynical Adventure
Dialogi polegają na wybieraniu tematów, a następnie czytaniu rozmowy

Gra wita nas w dość dziwny sposób, bo właśnie zapytaniem o to, jak wiele nieprzyzwoitego humoru chcemy doznać. Co to w ogóle za pytanie? Jasne, że chcemy doznać jak najwięcej, przecież gra była stworzona właśnie taką! A więc klikamy na najwyższą opcję, i się rozczarowujemy, ale to zaraz. Gra sama w sobie nie odbiega niczym od większości tanich przygodówek Point&Click. Mamy bohatera uwikłanego w intrygę, dziewczynę z naprzeciwka, jej córkę, przyjaciela, sprzedawcę lodów, i takich tam. Żadna postać nie jest wyjątkowa, żadna nie ma swojej historii. Wszyscy istnieją tu i teraz. Nadal normalnie. Bra bazuje na znajdowaniu przedmiotów, łączeniu ich z innymi, wykorzystywaniami prostych koncepcji, które zrozumie tylko twórca gry, a także bazuje na prowadzeniu dialogów. Normalnie? Na razie tak. Problem zaczyna się gdy jednak spojrzymy nieco wgłąb tego tytułu, ponieważ zaczyna być już nieprzyjemnie, bo gra chce nam wcisnąć pierdzenie, rzyganie, i umieranie w głupi sposób tam, gdzie się tylko da.

Demetrios - The BIG Cynical Adventure
Nawiązania do innych gier, ale nie są zbyt błyskotliwe

Rozumiem wizję, jaką kierował się twórca, chociaż wydaje mi się, że nie do końca wszystko się udało tak, jak powinno być. Gra jest bardzo prosta, chociaż długa, jeśli chcemy zdobyć wszystkie osiągnięcia, zagadki prawie nie istnieją, dialogi nie mają większego znaczenia, nie możemy popełnić błędu, który powoduje koniec gry… Chociaż nie, to jest nie prawda. W grze jest 60-kilka unikatowych sposobów przegrania. Począwszy od śmierci, przez zamknięcie w więzieniu, po utratę kończyn, gra oferuje ich całkiem sporo, a każda z nich jest opatrzona inskrypcją na nagrobku w stylu „Tutaj leży Bjorn, który…”, a u spodu ekranu widnieje komentarz Bjorna – naszego bohatera. Żadna śmierć nie powoduje jednak końca gry, ponieważ po naciśnięciu kontynuacji znajdujemy się dokładnie w momencie podejmowania decyzji, która doprowadziła do naszej śmierci. I tutaj muszę przyznać, że gdybyśmy musili zaczynać odcinek od początku, albo sporo się cofać, to byłoby bardzo nieprzyjemnie. Często znajdziemy się bowiem w sytuacji, gdzie mamy do wyboru pięć opcji, ale tylko jedna pozwoli nam żyć dalej.

Demetrios - The BIG Cynical Adventure
Liczba śmierci jest chyba zbyt duża jak na przygodówkę. Na szczęście są opisy grobu!

W zasadzie w grze nie ma niczego, co byłoby ją w stanie ratować, jeśli chodzi o grafikę i dźwięk.  Ta pierwsza jest bardzo podstawowa, nie siedziała nad nią osoba dedykowana temu zadaniu, tylko zrobił ją twórca, co czasami widać. Postacie to zazwyczaj dwa, lub trzy statyczne obrazy, a cała reszta jest prosto animowana. Nie widać w tej grze kunsztu, malowania teł, czy nawet kilkubitowego arcydzieła, co też się często zdarza. Twórca moim zdaniem popełnił błąd, bo chciał zrobić sporo rzeczy lepiej niż potrafił i nie wszystko się udało. Znalazłem jeden ekran śmierci, który wygląda jak namalowany przez przedszkolaka w Paincie, co nieco mnie zszokowało. Dźwięku w grze natomiast nie ma, jeśli nie liczyć podstawowych odgłosów otoczenia, przedmiotów, i różnych chrząknięć i krzyków. Cel pieniężny narracji nie został osiągnięty, co sprawia, że musimy czytać tysiące linijek niezbyt błyskotliwych dialogów i myśli bohaterów. Wielka szkoda, bo gra by zyskała nawet, gdyby dialogi były bardzo prosto udźwiękowione.

Demetrios - The BIG Cynical Adventure
Wspomniany ekran prowadzący do śmierci. Nieco żenujący.

Demetrios – The BIG Cynical Adventure niestety wydaje się projektem zbyt ambitnym jak na jedną osobę. Doceniam fakt, że twórca gry – Fabrice Breton – zrobił tak wiele, bo stworzenie gry samemu wymaga niesamowicie wiele talentu i samozaparcia. Nawet legendarny Phil Fish musiał zatrudnić wsparcie do pracy nad grą Fez. A reszta przykładów samodzielnej pracy? Platformówki 2D, zazwyczaj z dodatkową osobą zajmującą się grafiką. COWCAT powinno stać się studiem do pracy nad kolejną grą, a nie jednoosobową firmą, po pomimo, że Demetrios – The BIG Cynical Adventure to nie jest dobra gra, to widać potencjał drzemiący w twórcy.

Gra została udostępniona przez COWCAT

Recenzent spędził w grze około 7 godzin, zdobywając wszystkie 36 osiągnięć, i zbierając wszystkie ciasteczka i doświadczając... Happy endu?

5.3
Dźwięk:
3
Grafika:
6
Rozgrywka:
7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.