Gry Recenzja

Recenzja Dark Arcana: The Carnival

Dark Arcana

Artifex Mundi pokazało co potrafi już kilka razy. Można im zarzucić, że robią to samo w kółko. Jest to częściowo usprawiedliwione stwierdzenie, jednak trzeba także przyznać, że każda z ich gier ma swój klimat, który znacznie różni się od poprzednich, pomimo tego, że w każdą grą gra się tak samo. Dark Arcana: The Carnival to kolejna z ich gier przygodowych.

Dark Arcana

Dark Arcana: The Carnival to gra przygodowa point & click, która została wydana w 2012 roku. Artifex Mundi wydało ją ostatnio w ramach programu ID@Xbox, więc spokojnie, za pół roku pojawi się na PlayStation 4. Zapewne już trwają pracę nad tą wersją, albo nawet są już skończone. Dark Arcana dołącza do pozostałych gier, które wydano już na Xboksie. Jest ich obecnie 8, z czego dane mi było grać w 4, więc można powiedzieć, że już wiem o co w nich chodzi. I tutaj mam pewien problem z grą. Albo Dark Arcana to najprostsza gra od Artifex Mundi, w jaką grałem, albo już wiem jak myślą twórcy tych gier. Nie zdarzyło się, że stanąłem w jakimś miejscu i nie wiedziałem co dalej robić. Zapałki? Zaraz znajdę świeczkę, albo coś wysadzę. Mięso, którego nie mogę jeszcze podnieść? Wiem jak załatwię tygrysa! Nie ma w nich zawiłości. Pewnej trudności.

Dark Arcana

Wydaje mi się, że wszystkie gry będę tutaj porównywał do wspaniałego Runaway: A Road Adventure, które przechodziłem w podstawówce, i to może dlatego gra była taka trudna. Mój wiek nie zmienia jednak faktu, że wymagała pewnego logicznego myślenia. Bohaterka dostała silny środek nasenny i trzeba ją obudzić. Dowiedz się co to jest za lek. Potem dowiedz się jak działa. Następnie wykombinuj jak ją obudzić. Zatrzymywały mnie wtedy trudne słowa, takie jak „wademekum”, ale chyba nawet teraz musiałbym się nieźle zastanowić nad niektórymi rzeczami i konsekwencjami moich czynów. Piszę o tym, ponieważ Dark Arcana jest zupełnym przeciwieństwem tamtej gry. Tutaj wszystko jest proste, chociaż gra stara się nadrobić fabularnie swoje braki w złożonej mechanice. Zwrot akcji, który odkrywamy pod koniec gry jest całkiem niezły i mogę go porównać do genialnego zakończenia Murdered: Soul Suspect, o którym będę pisał w wolnej chwili.

Dark Arcana

Wracając do Dark Arcana: The Carnival, jeśli nie lubisz gier point & click, to nie masz tu czego szukać. Jest to typowa gra od Artifex Mundi. Nasza bohaterka jest detektywem pracującym nad sprawą zaginionej kobiety. Okazuje się, że jak dociera na miejsce zdarzenia, do obwoźnego cyrku, to osoba, z którą mamy rozmawiać zaczyna uciekać, co jest zupełnie nieusprawiedliwione. Z czasem dowiadujemy się dlaczego tak się dzieje i dlaczego mamy wizje mrocznej wersji tego samego miejsca. Fabuła to najlepszy element tej gry i jest najlepszą spośród gier studia, w które grałem. Zaraz po Enigmatis, rzecz jasna, chociaż ta gra urzekła mnie brakiem ogromu nadprzyrodzonych elementów i steampunkowych klimatów. Niestety nie można zbyt wiele tutaj powiedzieć o fabule, czy zagadkach, ponieważ gra silnie bazuje na pierwszym, a drugiego jest całkiem sporo.

Dark Arcana

Powiem tyle, gra jest dobra. Zdecydowanie warta 30 złotych, których żąda od nas wydawca. Co prawda wolałbym, żeby tak wiekowe gry były do kupienia w cenie poniżej 20 złotych, ale niestety tak nie jest. Czy warto grę kupić dla tych kilku godzin gry? Tak. Powiedziałbym, że zdecydowanie tak. Jest to jedna z niewielu gier, które ostatnio zostały wydane na Xboksa, poza tytułami wysokobudżetowymi, i w które gra się całkiem przyjemnie. Mam nadzieję, że kiedyś dożyjemy czasów, kiedy Artifex Mundi będzie wydawało swoje nowe gry na Xboksa.



Gra została udostępniona przez Artifex Mundi

Recenzent spędził w grze 4 godziny, zdobywając 15 osiągnięć i rozwiązując zagadkę podejrzanego parku rozgrywki. Teraz przygotowuje się do drugiego podejścia.

7.3
Dźwięk:
7
Grafika:
7
Rozgrywka:
8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.