Gry Recenzja

Recenzja Crawl

Crawl

Crawl to kolejny już tytuł, który nie powinien znajdować się na najnowszym sprzęcie w drugiej dekadzie XXI wieku. Gra została wyprodukowana przez Powerhoof – dwuosobowy zespół deweloperski. Czy ta gra, która pojawiła się w 2014 roku na PC, a dopiero 3 lata później znalazła się na konsolach, zasługuje na uwagę? Przekonajmy się.

Crawl
Klimat gry jest niesamowicie mroczny, co idealnie pasuje do takiego stylu rozgrywki

Moje pierwsze wrażenie? O dziwo tak! Crawl to ciekawa gra nie pod względem wizualnym, a pod względem mechaniki gry. Podczas niedługiego wprowadzenia, które posiada całkiem dobrą narrację, zostajemy zapoznani z podstawami walki, takimi jak proste ataki, ataki specjalne, a także zostaje nam wytłumaczona mechanika konkurencji między graczami. Bo gra jest wyjątkowa pod w tym względem, że to couch co-op, ale nie do końca. Podczas gdy jeden z graczy jest żywy, reszta gra jako duchy i stara się go zabić. Mogą wykorzystywać przedmioty rozsiane po salach i przywoływać potwory, a podczas walki z bossem duchy sterują bossem, każdy z duchów inną jego częścią. Mnogość graczy na ekranie, niewielkie rozmiary sal, a także ilość przedmiotów i potworów w niektórych salach powoduje, że gra z czasem staje się chaotyczna. Niejednokrotnie zgubiłem mojego ducha, bohatera, czy potwora w zamieszaniu i straciłem przez to życie, czy chociażby ostatni atak.

Crawl
Walka z bossem jest emocjonująca i wymaga zapoznania się z atakiem każdej z kończyn

Są to bowiem najistotniejsze elementy rozgrywki. Życie, jak to życie, podczas jego trwania jesteśmy w centrum uwagi. Nasz bohater zdobywa poziomy, pieniądze, nowy sprzęt, i ciągnie rozgrywkę do przodu. Gdy umrzemy, nasze miejsce zajmuje gracz, który nas uśmiercił. Tracimy bohatera, ale nie jego postęp. Zajmujemy miejsce wśród duchów, a naszym zadaniem jest uprzykrzanie życia świeżo wskrzeszonemu graczowi. Wspomniałem jednak nieco wcześniej potwory, i jest to też dość ciekawy system. Podczas gdy gracz zdobywa poziomy, to duchy są kompensowane punktami gniewu, służącymi do rozwoju potworów. Za każdy poziom bohatera inni gracze dostają po kilka punktów służących do rozwijania swojej własnej armii plugawych stworów. System bazuje na „albo, albo”. Jeśli naszym potworem jest szkielet, to możemy sprawić, że będzie potężnym łucznikiem, albo zainteresuje się magią, co daje pewne oczywiste plusy i minusy. W innych przypadkach mamy do wyboru na przykład ścieżkę zwinności lub ścieżkę siły. Ścieżkę obrażeń pośrednich i bezpośrednich. Dodaje to całkiem zmyślny sposób na różnorodną rozgrywkę.

Crawl
Z czasem na ekranie robi się dość tłoczno, szczególnie z 4 graczami

Ciekawa zabawa zaczyna się dopiero od drugiej rozgrywki. Zaczyna się bowiem w obozie, wypadku, czy podczas składania ofiary. Zaczynamy walką na śmierć i życie wszystkich graczy. Ponownie możemy usłyszeć genialną narrację w stylu Darkest Dungeon, gdzie opisana zostaje nasza rozpacz po zamordowaniu współtowarzyszy.Mamy też rozszerzone możliwości doboru zestawu potworów, ponieważ okazuje się, że w zależności od wyboru, którego dokonamy w menu, zmienia się nieco nasza rozgrywka. Pomijając już sam zestaw potworów, który powinien być najważniejszym wyborem, to każdy z profili ma swoje własne unikatowe plusy. Jeden daje broń na starcie, inny może dać większą zwinność, jednak nie zmienią one rozgrywki w drastyczny sposób. W tym samym menu możemy też wybrać poziom trudności botów, a także ich ilość. Jeśli chcemy mieć delikatne wyzwanie, to nie ma problemu z graniem przeciwko jednemu botowi na niskim poziomie trudności. Co kto lubi, bo najważniejsza jest dobra zabawa. Albo osiągnięcia, zależy dla kogo.

Crawl
Możemy wyzwać do walki każdego napotkanego potwora. Nie przetrwamy długo

O ile grafika w grze nie powala, choć jest połączeniem starego stylu i nowych technik animacji, dźwięk jest bardzo przyjemny, a rozgrywka unikatowa, nadal napotykam ten sam problem. Niezależnie od składowych, niezależna gra od dwóch ludzi, których jest to pierwszy projekt, nie powinna kosztować takich pieniędzy. Twórcy każą sobie zapłacić blisko 60 zł. Uważam, że gry pokroju Crawl powinny kosztować o połowę mniej. Jaka jest wiec moja konkluzja? Cóż, polecam poczekać na najbliższą wyprzedaż i obowiązkowo kupić tę grę, ale dopiero wtedy. Przydałoby się jeszcze mieć kilku znajomych, bo granie z kilkoma osobami w ten tytuł musi być wyjątkowym doznaniem, niszczycielem przyjaźni, niczym +4 w Uno.

Gra została udostępniona przez Powerhoof

Recenzent spędził w grze 5 godzin, zdobywając jedno osiągnięcie, zdając sobie sprawę jak kiepski jest w grze przeciwko botom

7
Dźwięk:
7.5
Grafika:
5
Rozgrywka:
8.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.