Gry Recenzja

Recenzja BATMAN – The Telltale Series

Batman - The Telltale Series

Batman, Batman, Batman, ile razy to już czytaliśmy i oglądaliśmy twoją historyjkę, o napadzie przed kinem, o studni, o strachu przed nietoperzami. Wszyscy już są chyba nieco historyjką znudzeni. Telltale Games niestety nie dało nam odpocząć od tej już znienawidzonej opowieści w swojej najnowszej grze – BATMAN – The Telltale Series.

BATMAN - The Telltale Series

Ponieważ jest to już kolejna gra, która bazuje dość mocno na opowiadanej historii, to zdradzę tylko malutkie szczególiki, które są niezbędne do tego, żeby cała recenzja w ogóle trzymała się kupy. Bruce’a spotykamy podczas napadu na siedzibę burmistrza Gotham. Banda zbójów chce coś ukraść z sejfu, a mu udaremniamy ich plany, niestety Selina korzysta z sytuacji i podkrada cenny ładunek złodziejom, którzy są właśnie masakrowani przez Batmana. Wprowadzenie do historii dość ładnie prezentuje to, czego się obawiałem, czyli jak Telltale poradzi sobie z „grą akcji”. Zrobili to całkiem nieźle i owo masakrowanie bandytów składa się z serii ładnie schoreografowanych quick time eventów. Wiem, wiem, QTE są złe, ale czego można było oczekiwać od TTG?

BATMAN - The Telltale Series

Graficznie jest dokładnie tak samo jak wcześniej, a różnice między wersjami gry na Xboksa 360 i Xboksa One są niemalże niezauważalne, poza tym, że gra na One ładuje się szybciej i wygląda marginalnie lepiej podczas niektórych scen, gdzie dużo się na ekranie dzieje. 360 potrafi w tych momentach nieco zwolnić lub nawet pomiąć kilka klatek. Można natomiast przyczepić się do oprawy audio. Problemów jest sporo. Przeskakujące dialogi, zupełny brak synchronizacji ust i teksu oraz sceny dziejące się w całkowitej ciszy to powszechne zjawisko w BATMANie. O dziwo jest to pierwsza gra od TTG, w której błędy są obecne na każdej platformie, na której grałem.

BATMAN - The Telltale Series

Sama historia w BATMAN – The Telltale Series jest jednak o wiele ciekawsza niż to, co dotychczas widzieliśmy w popkulturowych wydaniach Batmana, nie skupia się ona bowiem na postaci praworządnego mściciela, a raczej na mrocznych tajemnicach z historii rodu Wayne’ów. Jak się bowiem okazuje to całe morderstwo napędzające fabułę każdego filmu mogło nie być rabunkiem, mogło nawet nie być motywowane chęcią usunięcia najznamienitszej rodziny Gotham – mogło być po prostu skutkiem pięcia się rywali w górę przestępczej drabinki. Gra wprowadza też nieco zmian w historię postaci, między innymi zupełnie zmienia to, kim jest Pingwin; przedstawia Harveya Denta i Bruce’a jako przyjaciół i Selinę jako dziewczynę Harveya. Nie jestem nawet pewien, czy podobna sytuacja miała kiedykolwiek miejsce w tym pokręconym uniwersum, tym niemniej jest to historia zapowiadająca się na naprawdę ciekawą.

BATMAN - The Telltale Series

BATMAN – The Telltale Series to ciekawa gra i plasuje się na trzecim miejscu na mojej prywatnej liście gier od TTG. Nie jest tak dopracowana jak wcześniejsze gry, prawdę powiedziawszy wszystko zaczęło się nieco psuć po The Wolf Among Us, gdy TTG poszło w ilość, jednak historia zapowiada się ciekawie i intrygują mnie dalsze wydarzenia, bo niecodziennie Batman ma za przyjaciół dwóch niepowtarzalnych przestępców: Two-Face i Pingwina!



Gra pochodzi z prywatnej kolekcji

Recenzent grał w pierwszy odcinek na Xboksie One i Xboksie 360

7.8
Dźwięk:
7.5
Grafika:
7
Rozgrywka:
9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.