Gra Recenzja

Recenzja Apex Legends

Recenzja Apex Legends

Electronic Arts zaskoczyło chyba nas wszystkich w piątek zapowiadając, że w poniedziałek będzie dostępna ich nowa gra. Apex Legends, bo tak się nazywa, łączy w sobie wszystko to co ludzie kochają w Fortnite Battle Royale, Playerunknown’s Battlegrounds i Titanfall 2. Jak dla mnie genialny pomysł!

Apex Legends recenzja review
Przed rozpoczęciem gry każdy z graczy wybiera postać, którą będzie grać w następnej rundzie

Miałem okazję sporo grać w Titanfall i ostatnio też trochę w Titanfall 2. Są to jedne z moich ulubionych strzelanek i miałem szczęście mieć Titanfall od prawie samego początku mojej przygody z Xboksem One. Moje cieple uczucia sprawiły, że mimo pewnego rodzaju nienawiści do wszystkich gier arenowych (MOBA, Battle Royale) w Apex Legends gram z wielką chęcią. Jest to miłe połączenie poważnej grafiki i braku błędów, czyli czegoś, czego ani PUBG ani Fortnite nie mają. Dodatkowo gra nie ma żadnego elementu budowania, ale ma inny ciekawy aspekt – bohaterów. Każdy z ośmiu dostępnych rozbójników ma swoją klasę, która determinuje tylko i wyłącznie umiejętności, których może używać postać, zarówno te pasywne, jak i aktywne. Dzielą się oni na postaci ofensywne, defensywne, wsparcia i zwiadu. Przyznam, że granie niektórymi postaciami to po prostu oszustwo, ale cóż… Każdy może ją wybrać.

Apex Legends recenzja review
W grze jest tylko jedna mapa – King’s Canyon. W grze widać trasę przelotu statku, lokacje oraz miejsce, gdzie można znaleźć lepszą broń

Każda postać ma umiejętność pasywną, która jest aktywna cały czas. Może to być wachlarz umiejętności od zauważania aktywności przeciwnika przez kolejną minutę od wykonania akcji, niewielkie przyspieszenie ruchu po oberwaniu, albo tarcza energetyczna przed bronią, która zatrzyma kilka strzałów. Umiejętność taktyczna (aktywna) musi zostać przez nas aktywowana, a tutaj mamy linkę z hakiem dla Pathfindera, drona leczącego dla Lifeline, czy skanowanie otoczenia przez Bloodhounda. Jest ona dostępna co określony czas i raczej nie zmieni przebiegu gry. Umiejętność Ultimate to dość potężna broń na polu walki, są tutaj takie umiejętności jaki ostrzał artyleryjski okolicy, zrzut zaopatrzenia, czy możliwość widzenia przeciwników w rzucających się w oczy czerwonych barwach na tle szarości. Ta ostatnia umiejętność należy właśnie do Bloodhounda i niesamowicie zmniejsza czas reakcji gracza, powoduje że nikt się nam nie ukryje. Wielokrotnie wygrywałem walki z licznym przeciwnikiem na krótkim dystansie tylko dlatego, że miałem karabin R-99 i umiejętność widzenia ich ruchów z wielką dokładnością.

Apex Legends recenzja review
Nie zawsze trzeba podchodzić blisko do przeciwnika, czasami lepszym rozwiązaniem jest zapewnienie osłony z daleka

Apex Legends wyróżnia się na tle pozostałych gier swojego gatunku głównie właśnie klasami. Niewiele różni ten tytuł od pozostałych, może poza aspektami takimi jak surwiwalowość PUBG, czy budowanie w Fortnite. Tutaj mamy klasy i modularną broń. Te dwa aspekty dodają pewien stopień losowości do gry, a także zwiększają szansę na śmierć gracza. Co prawda modyfikacji i typów amunicji jest niewiele, ale szansa trafienia na naszą ulubioną broń i masę amunicji to niej jest naprawdę nikła. Wielokrotnie musiałem wyrzucać mojego ulubionego Spitfire’a na rzecz czegoś znacznie gorszego, ale do czego mam więcej niż jeden magazynek w zapasie. Tutaj też ważna jest koleżeńskość, często zdarzy się, że nie mamy amunicji do naszej broni i wysyłamy drużynie zapytanie o ten typ, a nikt nie odpowiada. I to nie tak, że nie mają, kiedyś potrzebowałem lekkiej amunicji, członek drużyny miał ponad 600 sztuk się nie podzielił, dopiero musiałem ją zabrać z jego ciała. Ja staram się zawsze dzielić tym co mam, zostawiając sobie góra dwa pakiety amunicji, tak na wszelki wypadek.

Apex Legends recenzja review
Mistrzem często zostaje nie najlepsza drużyna, a ta, która większość czasu trzymała się z daleka od walki, dozbrajając się i będąc w pełni sił

Dlatego też ważna jest gra w drużynie. Jedne z moich najlepszych rund były rozegrane z pełnym składem, gdy mogliśmy się porozumiewać, mówić gdzie są przeciwnicy, oraz prosić o dany sprzęt. Nie ma bowiem nic gorszego niż lądowanie w grze po odrodzeniu przy pojemniku bez broni, podczas gdy cały twój zespół ma po dwie sztuki i nikt nie chce się podzielić. W Apeksie potrzebny jest esprit de corps, bo nikt nie wygra samemu. Ludzie przychodząc do Apex Legends po zmaganiach w Fortnite i PUBG często zapominają o tym, a nacisk na grę w zespołach, z uwagi na brak trybu samotnego wilka, wymaga poświęceń dla dobra ogółu, utraty krwi w celu odrodzenia zespołu, czy oddania połowy amunicji, albo czasami nawet pancerza, żeby ktoś lepszy mógł zrobić więcej.

Apex Legends recenzja review
W Apex wyposażenia może leżeć na ziemi, być zamknięte w pojemnikach, albo być wyrzucone po zniszczeniu specjalnego robota – ticka

Jeśli chodzi o grafikę, to niestety z niezrozumiałego powodu jest ona znacznie gorsza niż w Titanfall 2. Wielu specjalistów tłumaczy fakt koniecznością umożliwienia wykorzystania dużych map i stabilności w rozgrywce dla wielu graczy, ale Electronic Arts ma już silnik, który robi to doskonale. Istniała możliwość wykorzystania Frostbite zamiast Source, ale możliwe, że podjęto decyzję o dalszym wykorzystaniu starego silnika od Valve, ponieważ ekipa ma z nim więcej doświadczenia. Należy bowiem pamiętać, że Respawn nadal składa się ze sporej ilości weteranów zaczynających od pierwszych gier z serii Call of Duty. Tym niemniej oczywiste od samego początku będzie porzucenie refleksów świetlnych, odbijających światło powierzchni, pyłów, dymów, mgieł. W zasadzie wszystkie wodotryski wizualne są usunięte z gry, żeby ostatecznie dostarczyć normalnie wyglądającą, bardzo matową grę, która bogata jest w brąz i zieleń. Nabieg moim zdaniem dziwny, ale do pewnego stopnia zrozumiały. Nadal uważam, że Frostbite 3 idealnie zrobił dokładnie to samo w Battlefieldzie 1 i to bez ograniczeń.

Apex Legends recenzja review
Każda z 20 drużyn może wylądować gdziekolwiek, razem albo osobno, często obserwowanie gdzie lądują inne zespoły pozwoli uniknąć sporej części niepotrzebnej walki

Apex Legends to genialna gra, która zasługuje na uznanie. Nie dziwi mnie, że ludzie powoli przeskoczyli z używania Overwatch do Apex Legends podczas prezentowania komputerów i benchmarkowania ich. Apex zasługuje na każdą chwilę uwagi, która jest mu poświęcana, bo jest ogra darmowa, od dobrego studia, i przede wszystkim bije na głowę każdą inną grę z gatunku, przynajmniej w moich odczuciach. Sprawiła nawet, że po raz kolejny zagrałem w Titanfalla 2 (swoją drogą pojawienie się Apex Legends na rynku sprawiło że rozkwit miał zarówno Titanfall 2, jak i EA, podnosząc liczbę graczy jednego i cenę akcji drugiego). Nie wiem, co jeszcze można dodać. Titanfall 2 zasługuje na rekomendację, nawet jeśli nie lubisz Battle Royale. Apex to bardziej drużynowy shooter, niż cokolwiek innego.



Grano na Xboksie One

Recenzent spędził w grze ponad 61 godzin, zdobywając wszystkie 12 osiągnięć i chcąc więcej!

9.2
Dźwięk:
9
Grafika:
8.5
Rozgrywka:
10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.