Gry Recenzja

Recenzja Amnesia: Collection

Amnesia: Collection recenzja review

Amnesia: Collection to zbiór klasycznych już horrorów, które przeraziły miliony graczy. Tym razem Frictional Games nie tworzy kolejnego tytułu pokroju Somy, ale daje nam odgrzane zestawienie swoich wcześniejszych dzieł. Czy mają one swoje miejsce po latach na Xboksie One? Czy osiągnie taki sam sukces jak wersja na PlayStation 4?

Amnesia: Collection recenzja review
Światło w grze jest rzadkością, co jest zrozumiałe, ale bez rozjaśniania ekranu czasami się nie obędzie

Amnesia to nie jest seria dla osób, które mają problemy z horrorami. W zasadzie nie jest to też seria dla osób, które nie są strachliwe, nie streamują, i nie lubią horrorów. Sednem całej serii jest bycie przerażonym. O ile we wspomnianej Somie odkrywamy świat bez większego ryzyka śmierci, to w Amnesii nasza eksploracja jest przerywana krzykami i przerażeniem. Naszym zadaniem jest zgłębianie mrocznych tajemnic, przeszukiwanie ciemnych zakamarków i raz na jakiś czas ucieczka od przeciwników. Można z tego wszystkiego zrobić niezły show, albo ekscytujące doświadczenie. Amnesia wpada jednak w dość wąski przedział gier tak przerażających, że aż nieprzyjemnych. Gdy grałem w The Park z moja dziewczyną, to jej strach przekraczał wszelkie granice gdy wyskakiwał w jej stronę kawałek kartonu, będący atrapą wielkiego nazistowskiego szczura. Nie chce sobie wyobrażać co by się stało, gdybym dał jej Amnesię, skoro nawet początek Outlast ją tak poruszył, że przez kilka kolejnych godzin egzystowała w ciszy.

Amnesia: Collection recenzja review
Widać ewidentne różnice w oświetleniu i wyglądzie kolejnych części serii

W skład pakietu wchodzą wszystkie trzy gry, czyli Amnesia: The Dark Descent, Amnesia: Justine i Amnesia: A Machine for Pigs. Każda z tych gier została ciepło przyjęta przez fanów horrorów i krytyków. Nie będę wchodził po kolei w to, co w każdej grze się robi, jaka jest historia i co z niej wynika. Powiem jednak o tym jak gra wygląda, jak się zachowuje i dlaczego jest straszna. Przede wszystkim należy podkreślić, że ta kolekcja nie jest remasterem w żadnej postaci. Jest to po prostu port gier z lat 2010-2013 na Xboksa, który początkowo został wydany w 2016 roku na PlayStation 4. Niestety HPL Engine, na którym bazuje gra, nie jest dobrym silnikiem. Jest raczej prosty, porównywalny z Unreal Enginem 2. Nie wygląda, ale brzmi. Z uwagi na to, że istotniejszy niż wygląd w horrorze jest dźwięk, to twórcy postawili mocno na rozwój technologii oddawania dźwięku w grze, a grafika i utylitarność silnika zostały postawiona na drugim miejscu.

Amnesia: Collection recenzja review
Światło jest rzadkim luksusem w grze, więc trzeba z niego mieć jak najwięcej

Sprawia to, że Amnesia: Collection jest grą po prostu brzydką. Świat jest stworzony z prostych kształtów geometrycznych, a większość jego wad jest genialnie maskowana przez powszechny mrok panujący w grze. Sterowanie jest ok, nie potrzeba w grze wiele więcej niż bieganie, skradanie, rozglądanie i prosta interakcja z przedmiotami otoczenia. Szkoda jednak, że twórcy nie naprawili kilku irytujących elementów, takich jak chociażby obracanie kołowrotami w Amnesia: Justine. Mamy bardzo mało czasu na wykonanie zadania, uratowanie komisarza, a potem jeszcze ucieczkę, a czas jest jeszcze obcięty przez tragiczny system obracania kołowrotkami, których jest całkiem sporo w tej krótkiej historii. Poza tym, wszystko wydaje się co najmniej poprawne. W grze nie doświadczymy błędów, które uniemożliwiają dalszą rozgrywkę. Ha! Nawet usunięto kilka błędów, które można wykorzystać na PC do łatwiejszego przejścia gry na wysokich poziomach trudności.

Amnesia: Collection recenzja review
Niektóre lokacje są ciekawe, ale nie możemy ich zbyt długo zwiedzać. Ktoś zawsze nas goni

Amnesia: Collection to zdecydowanie ciekawa seria. Miło, że zawitała w końcu na Xboksa One, bo brakuje podobnych gier na Xboksie. Obecnie w gatunku Survival Horror jest 50 gier, z których większość to gry o zombie. Prawdziwych survival horrorów jest niewiele. Syndrome, The Park, Resident Evil 7, Outlasty, Condemned: Criminal Origins, Silent Hille. Sporo z tych gier nie dorasta jednak Amnesii do pięt jeśli chodzi o budowę klimatu. Wielu twórców udowodniło nam, że gra nie musi ładnie wyglądać, żeby nas przerazić i Frictional Games zasługuje na pochwałę właśnie za to, czego dokonali ze swoim dość miernym silnikiem i z odrobiną wysiłku.



Gra została dostarczona przez Frictional Games

Recenzent spędził w grze około 7 godzin, przechodząc Justine 2 razy i próbkując dwie pozostałe historie

7.3
Dźwięk:
7.5
Grafika:
6.5
Rozgrywka:
8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.