Gra Recenzja

Recenzja Almost There: The Platformer

Almost There recenzja review Xbox One

Almost There jest grą dla mnie nietypową, bo jest to gra pojedynczego twórcy, który pochodzi z Bangladeszu. Tego jeszcze nie było! 7554 z Wietnamu zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie, teraz czas zobaczyć co mają do zaoferowania inne kraje z południowej Azji.

Almost There recenzja review Xbox One
Na początku wystarczy nam nieco prędkości i precyzji

Twórcą gry jest Bony Yousuf – najwyraźniej całkiem utalentowany deweloper. Ma on za sobą kilka konkursów i na pewno kilka pomniejszych projektów, ale Almost There to jego pierwsza gra, która posiada globalny zasięg i została wydana na każdą główną platformę, która jest obecnie w sprzedaży. Almost There zostało wydane przez The Quantum Astrophysicists Guild na Windowsa i konsole, a wersją komórkową zajęło się Durdanto Studio. W rezultacie prac dostaliśmy platformówkę, która nieco przypomina pod względem mechaniki Super Meat Boy i trochę przypomina Impossible Game. Ale to chyba dobrze, bo gra jest frustrująca, ale nie pozwala się od siebie oderwać. Dodatkowo jeśli spojrzymy na cenę i przewidywane dziesiątki godzin wymagane do opanowania gry i ukończenia jej z wynikiem trzech gwiazdek na każdym poziomie, to okazuje się, że chyba mamy do czynienia z grą idealną. Ale czy na pewno?

Almost There recenzja review Xbox One
Następnie przyda się znacznie więcej precyzji niż szybkości

Rozgrywka w Almost There jest bajecznie prosta. Kierujemy małym kwadratem, który musi dostać się z punktu A do punktu B. Początkowo zabawa jest prosta. Na pierwszym poziomie nie musimy nawet skakać. Na drugim tylko raz. Potem zaczyna się nieco więcej skakania, w grę zaczynają wchodzić różne odległości skoku, skoki następujące bezpośrednio po sobie, czy po pewnym czasie skoki ze ściany na ścianę, czy skakanie w górę jednej ściany. Każdy poziom ukończymy bez problemu, a trzy gwiazdki nie będą dla nas problemem na większości z nich. Z czasem jednak zaczyna się prawdziwa zabawa. Gra nie jest niemożliwa, ale zaczyna wymagać od nas precyzji i wyczucia czasu. Jakby tego było mało, to nieco później dochodzą rakiety naprowadzane, które gonią za nami, a my musimy wykombinować sposób na pozbycie się zabójczego ogona. Almost There stopniuje jednak poziom trudności, nie jak to było chociażby w Alteric, gdzie nagle spotykała nas ściana i musieliśmy sporo czasu spędzić na doszkalaniu się.

Almost There recenzja review Xbox One
Po jakimś czasie dojdziemy do wniosku, że szczęście jest równie ważne co dwa poprzednie czynniki

Prawdę powiedziawszy o Almost There nie można zbyt wiele pisać. Nie jest to gra artystyczna. Nie jest to też gra poetycka. Nie doświadczymy tutaj unikatowego stylu graficznego i fabuły, która odmieni nasze życie. Nie jest to gra, która przemówi do nasz w jakikolwiek sposób i poruszy nasze serca. Jest to jednak gra, która zapewni nam masę dość prostej zabawy, w której jedyne co musimy zrobić, to być precyzyjniejszym. Doprowadza to do powtarzania poziomów wielokrotnie, żeby polepszyć nasz czas, ale jednocześnie nie powstrzymuje nas przed zagraniem następnego poziomu. Trzy gwiazdki, które możemy zdobyć podczas rozgrywki są nie tylko wyznacznikiem naszego postępu, ale i opanowania gry, co widać już na pierwszym poziomie pierwszego świata. Skakanie opanowałem idealnie, żaden problem. Przemieszczanie się między dwoma ścianami tak samo, ale skakanie w górę po jednej od samego początku przysporzyło mi problemów. Możliwe, że jestem zbyt wolny, albo nie wiem do końca jak ten aspekt gry działa, ale na każdym poziomie, którego częścią był ten element, kończyłem na dwie z trzech gwiazdek.

Almost There recenzja review Xbox One
Ale ostatecznie i tak poddamy się, bo brakować nam będzie szczęścia… Albo wyczucia czasu

To sprawia, że od razu wiemy, od samego treningu, co musimy zrobić, że kręcić lepsze czasy. Gra składa się z powtarzalnych elementów, które tworzą coraz to bardziej złożone kombinacje, ale w gruncie rzeczy z założeń dewelopera wynika jej ograniczoność. Nie oznacza to jednak, że gra jest nudna. Delikatna muzyka, przyjemna grafika (z prostym, choć naprawdę fajnie wyglądającym oświetleniem) i minimalistyczna rozgrywka to coś, czego naprawdę niewiele widać na Xboksie. Jednak ja powiedział mi wydawca odnośnie ich innej gry. Często deweloperzy nie czują, że taka rozgrywka pasuje do dużej konsoli, częściej decydując się na platformy mobilne, takie jak Vita, Switch i komórki. Almost There jest naprawdę fajnym przedstawicielem gatunku minimalistycznych platformówek, które stronią od fabuły, a które dostarczają nam kilka naprawdę przyjemnych wyzwań.



Gra została dostarczona przez The Quantum Astrophysicists Guild

Recenzent spędził w grze około 2 godzin, zdobywając 9 osiągnięć i doznając nieco masochistycznej przyjemności wynikającej z dziesiątek swoich śmierci i jeszcze większej ilości powtórek

8.3
Dźwięk:
7
Grafika:
8
Rozgrywka:
8
Błędy:
10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.