Gra Recenzja

Recenzja Aftercharge

Aftercharge review recenzja

Aftercharge to gra, która mnie nieco zaskoczyła. Za nieco dziecinną grafiką kryje się naprawdę ciekawy system rozgrywki, który pozwala nam stanąć w walce 3 na 3. Jest to kolejna gra od twórców Knight Squad, a więc kolejny krok w ich pracami nad różnymi formami zmagań na arenie.

Aftercharge recenzja review
Każda klasa enforcera ma swoją unikalną broń, karabin, pistolet maszynowy, strzelba i wiele innych

Jak zobaczyłem pierwsze screeny z Aftercharge, to nie myślałem o grze zbyt wiele. Wydawała się niesamowicie uproszczona, dziecinna, niewarta zbyt wiele uwagi. Pozory jednak mylą. Po bliższym przyjrzeniu się tytułowi wyciągnąłem zupełnie inne wnioski. Aftercharge bierze standardową grę na niewielkiej arenie i stawia przeciwko sobie dwie zupełnie inne drużyny, różniące się dosłownie każdym aspektem swojego istnienia, począwszy od wyposażenia, przez umiejętności, po cel życia. Po jednej stronie barykady stoją zbuntowani robotnicy – roboty zwane „workonics”. Naprzeciw nim wysłani zostali strażnicy, zwani po prostu „enforcers”. Oba zespoły składają się z dwóch drużyn. Enfercerzy muszą bronić zbiorników z energią i zabić wszystkie roboty jednocześnie, a jedyne czego muszą dokonać roboty to zniszczyć wszystkie zbiorniki. Cała magia gry polega na tym, że jedna ze stron jest niewidzialna, a tylko druga ze stron ma bron. Sprawia to, że walki ludzi z robotami są niesamowicie emocjonujące, zapewne dużo bardziej niż mogłoby się wydawać.

Aftercharge recenzja review
Workonic staje się niewidzialny po kilku sekundach bez akcji ofensywnej

Roboty są niewidzialne. To ich największa przewaga w walce z ich ciemiężcami. Jedynym ich atakiem jest jednak uderzenie dłonią, a każdy zbiornik wymaga aż dziesięciu uderzeń do zniszczenia. Zważywszy na to, że po każdym ataku robot przestaje na kilka sekund być niewidzialny, to cała partia przypomina nieco grę w kotka i myszkę. Uderzenie jednego zbiornika, ucieczka, uderzenie drugiego zbiornika i tak w kółko wydaje się jedyną taktyką, która działa, szczególnie gdy zostanie mam ostatni zbiornik do zniszczenia, a broniony on jest przez całą trójkę groźnych przeciwników. Druga strona wydaje się mieć znacznie przyjemniejsze zadanie. Enforcerzy muszą jedynie uziemić wszystkie trzy roboty jednocześnie. Zadanie nie jest jednak ża tak łatwe, bo roboty mogą przywracać siebie do pełni funkcjonalności natychmiastowo. Mają jednak oni do dyspozycji nie tylko broń palną, ale liczne umiejętności ofensywne, takie jak ostrzał artyleryjski, miny, czy śledzenie przeciwnika aż nie zniszczy naszego latającego szperacza.

Aftercharge recenzja review
Celem workoników jest zniszczenie generatorów energii, każde uderzenie regeneruje nieco życia

Ten zupełny brak zbalansowania rozgrywki sprawia, że gra jest może niezbyt fair, ale zwycięstwo ma większe znaczenie. I najciekawsze jest to, że żadna strona nie ma istotnej przewagi. Wiele czasu spędziłem biegając i szukając przeciwnika, żeby okazało się, że jest on przy jednym z dalszych zbiorników. Szybki atak i ucieczka, a my szukamy dalej. Z drugiej strony nadzwyczaj frustrujące jest to, że przeciwnik może stać z miejscu, a my jako workoniki nie możemy nic zrobić, żeby ich rozproszyć, może poza pokazaniem się i wystawieniem się na ostrzał i pogoń. Może wtedy reszta naszej ekipy zrobi nieco bałaganu przy zbiornikach. Te aspekty sprawiają też, że gra jest najlepsza w zorganizowanych grupach, gdzie ludzie faktycznie się ze sobą komunikują i mają wspólny cel. Losowe bieganie po mapie rzadko daje jakikolwiek efekt, a tak właśnie wygląda granie z losowymi osobami, które nie rozumieją, że gdy na końcu zostawi się tylko jeden zbiornik, to cała trójka będzie go bronić i nie da się spenetrować ich obrony.

Aftercharge recenzja review
Gdy workonik jest blisko przed enforcerem, to jest w stanie odkryć jego pozycję, a gdy jest gdzieś w okolicy, to pulsuje specjalny czujnik na broni

Aftercharge jest niesamowicie przyjemną grą, ale trzeba zaakceptować jej styl. Grafika jest prosta, niezbyt wyróżniająca się (chociaż genialnie wyglądająca, gdy używa się HDR), a rozgrywka dość wolna i zapewniająca niewielkie, ale liczne zastrzyki adrenaliny. Nie jest to też szybki shooter, jak chociażby Call of Duty. Aftercharge wydaje się grą idealną dla osób, które chcą się zrelaksować po kilku godzinkach przed swoich ulubionym „dorosłym” shooterem, ale nadal chcą zostać mniej więcej w ramach gatunku.



Gra została dostarczona przez Chainsawesome Games

Recenzent spędził w grze około 7 godzin, zdobywając 5 osiągnięć i dowiadując się, że nie ma wystarczająco umiejętności, żeby zdobyć wszystkie osiągnięcia!

7.3
Dźwięk:
6.5
Grafika:
7.5
Rozgrywka:
8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.