Gry Poradnik

Proste polowanie na trudne osiągnięcia w World of Tanks

World of Tanks

Nie można się oszukiwać w tej kwestii. Osiągnięcia są jednym z najważniejszych aspektów Xboksa. Trofea nigdy nie zdobyły takiego uznania wśród graczy i nie zmotywowały aż tylu ludzi do kończenia bezsensownych gier. World of Tanks ma pewien aspekt, który pozwoli nam wszystkich ma zdobycie kilku trudnych osiągnieć i trofeów.

World of Tanks T22 Prototype
Czołg, który dominuje na pierwszym poziomie, nie ma sobie równych

T22 był prototypowym czołgiem w serii, która miała zastąpić całą linię Shermanów. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, ale czołg nadal znalazł się w World of Tanks na konsolach. Nie znajduje się on jednak nawet w okolicy któregokolwiek z Shermanów. Wargaming postanowiło umieścić go jako jeden z pierwszych czołgów do których mamy darmowy dostęp. Jaki jest skutek całej sytuacji? Cóż… Mali czołgiści dostali dużą zabawkę. T22 Prototype to najlepszy czołg, jakim można zacząć. Rozwija około 30 kilometrów na godzinę na płaskim terenie, ma gruby, dobrze wyprofilowany pancerz, a co najważniejsze, nawet w walce z innym T22 mamy przewagę jeśli strzelamy w odpowiednie miejsce. Okazuje się, że T22 ma za słabą armatę, żeby spenetrować swój własny pancerz. Jedynym słabym punktem tego czołgu jest wieża. Ale kto nowy celuje w wieżę? Z doświadczenia wiem, że niewiele osób. Ale jak ten czołg ma się do osiągnięć? Już tłumaczę.

World of Tanks
T22 bez problemu pozwala nam być na szczycie po bardzo krótkiej walce

Wiele osób nie rozumie dlaczego Wargaming w ogóle pozwoliło tej maszynie na pojawienie się na konsoli. Jeśli chcesz dominować grę, to właśnie on jest maszyną, której chcesz użyć. Doprowadziło to do sytuacji, gdzie w walce 7 vs 7 na 14 graczy jest zazwyczaj 8 lub więcej T22. Na szczęście my jesteśmy doświadczeni i braki w orężu i zasięgu widzenia nadrabiamy prędkością i pancerzem. T22 nie może oprzeć się w moim doświadczeniu tylko dwóm maszynom – innemy T22 z doświadczonym dowódcą i Leichttraktorowi, który raz na jakiś czas kopie jak muł. W każdym razie, chcę powiedzieć, że dzięki dominacji T22 jesteśmy w stanie zdobyć wiele osiągnięć, które byłyby w zasadzie nie do zdobycia bez wielkiego doświadczenia i genialnego czołgu, z załogą będącą weteranami setek walk. Tutaj korzystamy z naszych umiejętności, jesteśmy nieco samolubni i samobójczy, a także wykorzystujemy w pełni brak doświadczenia graczy po drugiej stronie, żeby zdobyć jedne z najbardziej wartościowych medali, i osiągnięć.

World of Tanks
20-30 mm pancerza to wystarczajaco, żeby odbić większość strzałów na I poziomie

Osiągnięcia, które możemy bezproblemowo* zdobyć podczas gry w początkowych walkach, to: MVP (za zdobycie największej liczby punktów doświadczenia w swojej drużynie), Top Gun (za zniszczenie największej liczby czołgów, co najmniej 6), Tanking This Show On The Road (zabicie 3 przeciwników w ruchu, to osiągnięcie akurat najlepiej zrobić w czołgu z działkiem automatycznym), Ranger (zniszczenie wszystkich czołgów lekkich, co najmniej 3), Not in MY House! (za zniszczenie 2 czołgów próbujących przejąć bazę), Invader (za trzykrotnej przejęcie co najmniej 80 punktów bazy przeciwnika), Defender (za trzykrotne zmniejszenie punktów przejęcia bazy przez przeciwnika o 70), My House Now! (zniszczenie 2 czołgów podczas przejmowania bazy przeciwnika) i From Defeat’s Jaws (za zniszczenie 2 czołgów jako ostatni czołg w twojej drużynie). No dobra, przepraszam za wyliczankę, ale była potrzebna, żeby nieco zademonstrować skalę trudności osiągnięć o których mowa.

World of Tanks
Zdobycie Specjalisty jest trudne, a Łowcy prawie niemożliwe na wyższych szczeblach

Nie wiem jak wy, ale ja miewam czasami problemy z pozostaniem ostatnim żywym członkiem drużyny (zazwyczaj jestem po dokładnie przeciwnej stronie), o zniszczeniu dwóch innych graczy już nie wspomnę. Idealnie przedstawia to fakt, że podczas jednej z walk FV304 zniszczył mojego Hetzera ogniem bezpośrednim, co jest całkiem upokarzające. A więc? Zaczynamy?


Na pierwszy ogień pójdą osiągnięcia związane z bazą. Rzecz jasna Kopalnie i Prowincja ułatwiają i utrudniają niektóre z nich, a nawet miejsce startu czasami wpływa na poziom trudności. Prowincja pozwala na swobodny dostęp do własnej bazy obu stronom, co sprawia, że lepiej tutaj bronić niż atakować. Pozwala to na zdobycie Not in MY House!, Defender i Fron Defeat’s Jaw za jednym zamachem, ale wymaga to dwóch przeciwników próbujących przejąć bazę podczas gdy jesteśmy ostatnim graczem. Na szczęście nie jest trudno ustawić się w odpowiednim miejscu, szczególnie gdy zaczynamy z północy, żeby przeczekać całą walkę, która się wywiąże między obiema stronami, a potem albo zwyciężyć gdy nasi sojusznicy rozniosą wszystkich, albo wyrwać się z paszczy porażki i zwycięsko wybronić naszą bazę. Kopalnia natomiast bardziej pozwala na atak i łatwe zdobycie osiągnięć Invader i My House Now!. Zarówno ścieżka północna, jak i południowa jest zazwyczaj pusta, ponieważ większość walki toczy się w samym centrum mapy. Z powodu ograniczonej liczby graczy na północy zazwyczaj nikogo nie ma, a na południu maksymalnie spotkamy jednego gracza. Zaczynamy zajmować bazę i chowamy się, gdy wykryjemy przeciwnika, to wjeżdżamy do bazy, trafiamy go, chowamy się, powtarzamy cały proces kilkukrotnie, aż do uzyskania dwóch zabić. Należy zauważyć, że tutaj wiele zależy od szczęścia i innych graczy. Wielokrotnie zdarzyło mi się, że dwa czołgi siedziały na przeciwko siebie, zupełnie nic nie robiąc, przez ostatnie 8 minut walki, która ostatecznie zakończyła się remisem.

World of Ranks Xbox One Mines
Południowa ścieżka jest łatwa do obrony i pozwala łatwo przemknąć się do bazy przeciwnika

Trzy kolejne osiągnięcia niejako wiążą się ze sobą. MVP, Ranger, i Top Gun są osiągnięciami za bycie najlepszym zniszczenie wszystkich czołgów lekkich i zniszczenie 6 lub więcej przeciwników. Wiążą się one z dość nieprzyjemną czynnością w grach online, którą jest kill steal. I znowu królować pozwala tutaj mapa Prowincja z uwagi na wysoką pozycję początkową, pusty środek, i odsłoniętych przeciwników. Jeśli będziemy trzymać się z dala od czoła natarcia, to wykrycie nam nie grozi, co pozwoli zachować pełnię punktów wytrzymałości na wszelki wypadek. I gdy już znajdziemy wygodną pozycję, dla mnie jest to środek obu map, polana od strony północy, a od strony południa niewielki kamienny rów niedaleko na lewo od miejsca startu, możemy zacząć polować. Musimy pamiętać, że z uwagi na zrównoważenie rozgrywki, niektóre pojazdy zostały przyspieszone, niektóre lepiej opancerzone, a znowu inne znacznie osłabione, a więc wszyscy przeciwnicy są mniej więcej tacy sami w walce. Każdy z przeciwników zostanie zniszczony po 3, góra 4 celnych strzałach. Najlepszym sposobem na zgarnięcie kilku osiągnięć jest dogodne ustawienie się i pilnowanie przedpola. Ja, podczas jednej z moich najlepszych rund, wystrzeliłem 6 razy, niszcząc 6 pojazdów lekkich, które moi towarzysze znaleźli i porządnie uszkodzili. A więc są dwa czynniki sprawiające, że te osiągnięcia są proste. Pierwszym jest liczba graczy. 7 vs 7 to liczba maksymalna, ale kilka razy walczyłem w potyczkach 3 vs 3. Drugim jest stałość przeciwników. Początkowe pojazdy nie różnią się niczym istotnym poza działami i wyglądem, więc wiemy dokładnie ile strzałów przeciwnik jest w stanie wytrzymać i ile my jesteśmy w stanie wytrzymać.

World of Tanks MVP
Zdobycie MVP to chyba najmniejszy problem. Czasami można to zrobić zupełnie przez przypadek

Ostatnie osiągnięcie to śmieszna sprawa, bo ja akurat zdobyłem je zupełnie przypadkowo i Hetzerem ze wszystkich czołgów, dlatego nieco mnie zaskoczyło, że w ogóle się odblokowało. Dostałem je za zabicie trzech przeciwników III poziomu podczas heroicznej obrony bazy, gdzie mój czołg pozostawał w ciągłym ruchu obrotowym. Nie to jest jednak najłatwiejszy sposób. Po pierwsze Hetzer jest dość delikatny, a po drugie jak nie trafimy w przeciwnika, to będzie mógł bez problemu robić wokół nas kółka. Są dwa sposoby na łatwe zdobycie tego osiągnięcia. Pierwszym jest magiczny Blitzen, MTLS-1G14 w świątecznym wydaniu. Dlaczego lekki czołg III poziomu? Ponieważ geniusze pracujący nad wersją na konsole doszli do wniosku, że dadzą graczom na święta w prezencie czołg, który jest w stanie zrównać z ziemią w kilka sekund każdy czołg III i IV poziomu, a nawet te z V czasami nie mają szans, szczególnie czołgi lekkie, artyleria, i niszczyciele czołgów. Blitzen jest w stanie wypluć 10 strzałów po 40 punktów obrażeń w ciągu kilku sekund. Co prawda czeka nas potem 16 sekundowy czas przeładowania, ale bez problemu możemy znaleźć na ten czas schronienie. MTLS-1G14 nigdy nie znalazł się w sprzedaży, na komputerach ma go jedynie kilku pracowników Wargaming i niektóre konta prasowe, ale Blitzena ma każdy gracz na konsoli. A jeśli jeszcze nie, to reszta będzie miała go za rok. Postanowiłem o nim napisać teraz, ponieważ dzieli on pewną charakterystykę z niektórymi czołgami I poziomu. Mają automatyczne działka. Aby łatwo zdobyć Tanking This Show on a Road musimy znaleźć Blitzena i mieć nadzieję na niski poziom przeciwników, albo zagrać na pierwszym poziomie i zachowywać się nieco samobójczo i kozacko, nigdy nie puszczając nogi z gazu i korzystając z błogosławieństw automatycznego celowania (RB na Xboksie i… R1 na PlayStation? Nie wiem, nigdy nie trzymałem tego kontrolera w rękach przez dłużej niż kilka minut). Przy odrobinie szczęścia trafimy na ledwo zipiącego przeciwnika, albo na cel zainteresowany czymkolwiek innym niż my.

World of Tanks Blitzen
Blitzen radzi sobie w walce z V poziomem, ale czołgista musi zachowywać się tchórzliwie, na przykład chować się w lejach

Drogi czytelniku, jeśli to czytasz, to gratuluję i podziwiam. Zostaw komentarz, to wyślę tobie kod na jakąś gierkę (powiedzmy… że liczy się komentarz pierwszej osoby w ciągu pierwszego tygodnia). Nie wiem, czy to można nazwać poradnikiem, to bardziej kilka porad, żeby ułatwić zdobycie kilku trudnych, na pierwszy rzut oka, osiągnięć. Poradników, tych prawdziwych, powinno być nieco więcej wkrótce, ale wiele zależy od dostępnych zasobów, stopnia generowania niezbędnego srebra i wolnego czasu. Jeszcze raz dziękuję, i miłego poniedziałku!

* Oczywiście szczęście gra wielką rolę, której nie da się przecenić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.